„Nasi rządzący są uzależnieni od władzy”. Trudno się z tym nie zgodzić

fot-kaminska (1).jpgPan premier Morawiecki, co powszechnie wiadomo, często mija się rażąco z prawdą – prosto mówiąc zwyczajnie kłamie. Ostatnio popisał się takim sztandarowym kłamstwem ogłaszając radośnie, że Krajowy Plan Odbudowy został zaakceptowany. To oznaczałoby, że Komisja Europejska ma wypłacić Polsce pieniądze, których na razie nie wypłaciła, bo polscy rządzący nie stosują zasad praworządności. A Bruksela twardo stoi na stanowisku „pieniądze za praworządność”. KE wymaga od Polski przede wszystkim likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – czyli „bata” na sędziów niepokornych władzy wymyślonego przez Zbigniewa Ziobrę, przywrócenia do orzekania sędziów, których w orzekaniu zawiesiło to właśnie – dodajmy, że nielegalnie działające – ciało oraz zreformowania systemu dyscyplinarnego sędziów, który w ramach rzekomego „naprawiania” polskiego wymiaru sprawiedliwości wprowadził wspomniany minister sprawiedliwości, czyli Z. Ziobro. Jak słusznie zauważyła w „Faktach po faktach” TVN24 prowadząca je 16 maja Katarzyna Kolenda – Zaleska, żaden z tych warunków nie został spełniony. Dlaczego więc premier kłamie ogłaszając, że KPO dla Polski został zaakceptowany? – Aktualnie rządzący Polską są uzależnieni od władzy – odpowiadał na to gość „Faktów po faktach” prof. Marcin Matczak, polski prawnik, radca prawny, profesor nauk społecznych w dyscyplinie nauki prawne, specjalista w zakresie teorii i filozofii prawa i profesor uczelni na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. – A jak się zachowuje uzależniona osoba? Nie myśli o korzyściach ani o stratach. Myśli tylko o tym, co ją uzależnia – tłumaczył. – W przypadku rządzących jest to władza. Nie zależy im na dobru Polski ani Polaków, a wyłącznie na realizacji swoich interesów związanych z władzą – podkreślał. Tymczasem z powodu niespełniania przez Polskę zasady „pieniądze za praworządność” nie otrzymujemy ogromnego wsparcia z UE w ramach KPO. Rządzący z premierem Morawieckim na czele usiłują wmówić Polakom, że dzieje się tak z winy…opozycji. Bo opozycyjni polscy europosłowie głosowali w Brukseli za tym właśnie, by wstrzymać wypłaty z KPO dla Polski dopóki władza nie spełni warunków KE. Morawiecki i reszta rządzącej ekipy sprytnie wykorzystuje ten fakt zarzucając domagającym się praworządności w Polsce opozycyjnym europosłom, że „są przeciwko Polsce” i to właśnie przez nich na razie nie widzimy z KPO ani euro. Tę retorykę „kupują” słabo wyedukowani i nieorientujący się w zasadach KE wyborcy PiS, którym serwuje ją codziennie telewizja rządowa i są święcie przekonani, że tak właśnie jest. Jednak niezależnie od szczucia na opozycję i niezależnie od antyunijnego nastawienia Kaczyńskiego i Ziobry, rządzący rozpaczliwie potrzebują pieniędzy z Brukseli. Potrzebują ich, żeby móc utrzymać to na czym – dodajmy, że jedynie – im zależy, czyli władzę. Zdaniem prof. M. Matczaka najpewniej wkrótce wykonają jakiś ruch mający przekonać Komisję Europejską, że w Polsce wróciła praworządność. Prawnik jednak dodaje, że nie liczyłby na to, iż będzie to jakiś radykalny krok. – KE może dać się tu oszukać będąc całkowicie świadoma, że jest oszukiwana przez polskich rządzących – stwierdził prof. Matczak w „Faktach po faktach”.
– KE ma teraz większy problem z Węgrami, a do tego wojnę w Ukrainie. Dlatego może przystać na ten ruch, który Polska wykona – zauważył. – Wiadomo, że te pieniądze zostaną wydane przez rządzących źle – nie miał złudzeń prof. Matczak. – Czy jeśli uzależnionemu od alkoholu dajemy bez żadnych warunków pieniądze to wierzymy w jego deklaracje, że wyda je na jedzenie i ubranka dla dzieci? Z naszymi uzależnionymi od władzy rządzącymi jest tak samo. Ich działanie przeczy deklaracjom o praworządności, jakie składają, więc należy spodziewać się, że pieniądze z KPO zostaną wydane na umacnianie autorytarnej władzy – zauważył prawnik. – Osobie uzależnionej koniecznie trzeba postawić warunki na zasadzie: „Chcę ci pomóc, ale musisz przestać robić to i to”, to zasada twardej miłości i bez niej nie da się uzależnionemu pomóc. A tymczasem wszyscy, z opozycją włącznie, niejako udajemy, że żyjemy w normalnym kraju z normalną władzą. Tymczasem nasze państwo jest zwyczajnie zepsute – dodał ze smutkiem prof. Matczak. I doprawdy trudno odmówić mu racji …

Redaktor Monika Kamińska