Nawet 5 godzin stania po Kartę Miejską!

Fot. Archiwum

Nie lada „atrakcję” w postaci stania w długich kolejkach zafundował Zarząd Transportu Miejskiego tym wszystkim, którzy chcieli wyrobić w ostatnich dniach Rzeszowską Kartę Miejską lub też przedłużyć jej ważność. Już od soboty w pięciu punktach obsługi klienta tworzą się gigantyczne wręcz kolejki, w których trzeba stać nawet 5 godzin! – To skandal, że takich rzeczy nie można załatwić przez Internet. Mamy przecież XXI wiek, a Rzeszów to – ponoć – stolica innowacji
– mówią zbulwersowani podróżni, z którymi rozmawialiśmy.

W Rzeszowie jest pięć punktów obsługi podróżnych – przy ul. Lisa-Kuli, przy al. Rejtana (CH Plaza), przy ul. Targowej, na ulicy Towarnickiego (Dworzec Lokalny), i ul. Krakowskiej (CH Nowy Świat). Sprawdziliśmy wczoraj sytuację podróżnych stojących w kolejce w jednym z nich – przy al. Rejtana. – Zwolniłam się z pracy, żeby stanąć w kolejce po przedłużenie ważności karty miejskiej – mówi zdenerwowana pani Lidia z Krasnego, emerytka, która stała wczoraj na korytarzu w centrum handlowym Plaza. – Stoję już godzinę i do okienka jeszcze daleko. Nawet nie doszłam do połowy kolejki. To już moje trzecie podejście. W sobotę i poniedziałek nie doczekałam się, żeby załatwić wszystkie formalności. W sobotę było jeszcze 20 minut do zamknięcia punktu, ale pracownik powiedział mi, żebym sobie poszła, bo jest za mało czasu, żeby załatwić w okienku formalności. Teraz mam nadzieję, że się to uda. Chodzi o przedłużenie biletu za 82 zł na dwa autobusy – „czerwony MPK” i „niebieski MKS” – mówiła nam wczoraj.

Jeden urzędnik – to za mało

Pani Lidia dodała, że w ostatnich dniach musiała wydać dodatkowo ponad 20 zł na bilety, bo nie udało jej się załatwić przedłużenia kary miejskiej. W ub. roku przyszła do okienka i od razu bez kolejki wydano jej potwierdzenie karty. – Teraz, stoję już trzeci dzień i i nie wiem, czy nie stracę cierpliwości. Pracownicy punktu nawet nie załatwili krzeseł i nie ma gdzie usiąść – opisuje.
Sprawę zgłosiliśmy do Zarządu Transportu Miejskiego, gdzie od dyrekcji usłyszeliśmy, że Plaza to wprawdzie to nie obiekt ZTM-u, ale pracownicy zarządu transportu postarają się choćby o kilka krzeseł, na których można usiąść. Okazało się też, jak nam przekazały stojące w kolejce osoby, że klientów obsługiwał tylko jeden urzędnik i stąd tak długie oczekiwanie. – Powinno ich być więcej – przekonują mieszkańcy Rzeszowa.
W kolejce stoją przede wszystkim uczniowie i studenci. – Taki mam początek roku akademickiego. Muszę stać w długiej kolejce – mówi Julia z Tarnobrzega, studentka I roku fizjoterapii Uniwersytetu Rzeszowskiego. – Tego się nie spodziewałam, myślałam, że szybko wyrobię sobie kartę miejską na bilety po Rzeszowie. A tu tyle czekania
– mówi wyraźnie poirytowana całą sytuacją.
– Za długo trzeba stać! – stwierdził zaskoczony tym faktem Dawid, student ekonomii z Uniwersytetu Rzeszowskiego, który do Rzeszowa przyjechał z Krynicy-Zdroju (woj. małopolskie). Pierwszy więc kontakt ze stolicą Podkarpacia zapamięta nie najlepiej. – Nie rozumiem, dlaczego nie da się tego załatwić przez internet? Stoję długo i nie wiem, ile to jeszcze potrwa. Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją – dodaje.

Zwalniają się z pracy

Podróżni, z którymi rozmawiały Super Nowości narzekali, że miasto im zabiera czas. Muszą bowiem stać po kilka godzin w kolejkach. Pani Wiktoria zwolniła się z pracy, ale za zgodą swojego szefa, który rozumiał, że musi jej pozwolić na wyjście, bo inaczej nie załatwi biletu na przejazd autobusami MPK. Pani Wiktoria stała wczoraj długo w kolejce w Plazie dla swojej córki i miała zarezerwowany czas do godz. 14, ale jeśli nie udałoby się jej dostać do tej godziny do okienka, to nie będzie miała przedłużonej ważności karty.

Co na to ZTM?

Beatę Cynkarz, wicedyrektora Zarządu Transportu Miejskiego, zapytaliśmy, czy planowane są jakieś rozwiązania, które wyeliminują kolejki do Punktów Obsługi Podróżnych. – Analizujemy sprawę i wydamy komunikat – powiedziała wiceszefowa ZTM. – Wcześniej, gdy była pandemia Rzeszowską Kartę Miejską można było przedłużyć przez Internet. Teraz jest to już niemożliwe i trzeba osobiście przyjść. W biurach jest tyle osób do obsługi interesantów, ile potrzeba. Zobaczymy, co da się zrobić, żeby ułatwić formalności dla osób, które chcą otrzymać przedłużenie e-karty.

Mariusz Andres