
Pomnik Jana III Sobieskiego stanie w poniedziałek, 18 lipca o godz. 18 na dziedzińcu Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli. Na razie na lawecie i tylko przez cztery tygodnie. Monument autorstwa prof. Czesława Dźwigaja zamówiły władze Austrii na upamiętnienie 335. rocznicy odsieczy wiedeńskiej, ale gdy miały go odebrać, odstąpiły od umowy.
Twórcą tego monumentu jest artysta rzeźbiarz prof. Czesław Dźwigaj, znany mieszkańcom Stalowej Woli m.in. jako autor pomnika Eugeniusza Kwiatkowskiego przy ul. Staszica. – Wg pierwotnego zamysłu pomnik miał stanąć 12 września 2018 r. na wiedeńskim wzgórzu Kahlenberg, skąd polski władca dowodził zwycięskimi wojskami. Po wstępnej akceptacji władz Wiednia ostatecznie projekt został przez nie jednak negatywnie zaopiniowany. Brak zgody na umiejscowienie pomnika w stolicy Austrii spowodował, że odwiedza on teraz polskie miasta. Organizatorzy przedsięwzięcia – Komitet Budowy Pomnika Jana III Sobieskiego – wciąż jednak mają nadzieję, iż finalnie dzieło Czesława Dźwigaja znajdzie swoje miejsce w Wiedniu – informuje Magdalena Wielgocka z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.
Jak to możliwe, że Austriacy najpierw zgodzili się na postawienie pomnika na wzgórzu Kahlenberg, a później zaakceptowali nie tylko projekt, ale również model w skali jeden do jednego, a na końcu się wycofali?
– Władze Wiednia, co prawda, nadal mają być zainteresowane upamiętnieniem odsieczy wiedeńskiej, ale być może bardziej nowoczesną, wręcz abstrakcyjną bryłą. Jak jednak twierdzi profesor Dźwigaj – problemu wcale nie stanowi forma, ale zupełnie inne względy. – Jeśli popatrzymy na historię i przypomnimy sobie, gdzie w momencie odsieczy wiedeńskiej był cesarz? I jakie były historie z Sobieskim – wskazuje prof. Dźwigaj – informowało w 2019 r. Radio Kraków. Na jeszcze inny kontekst w sprawie wskazywał wówczas także Piotr Zapart, przewodniczący komitetu budowy pomnika. – Władze Wiednia chcą wpłynąć na to, by mniejszość turecka chciała zagłosować na tę władzę. A wybory się zbliżają, będą w przyszłym roku we wrześniu – oceniał Zapart.
Rozwadów, niegdyś miasto, a obecnie jedno z osiedli Stalowej Woli znalazło się na trasie objazdowej prezentacji pomnika nieprzypadkowo. – To właśnie temu władcy zawdzięcza on istnienie, gdyż w 1690 r. Gabriel Rozwadowski uzyskał od Jana III Sobieskiego przywilej lokacyjny nowego miasta – Rozwadowa – informuje Magdalena Wielgocka z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.
Małgorzata Rokoszewska


