
Mieszkańcy Jasionki stanowczo sprzeciwiają się budowie linii kolejowej do Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), która miałaby przebiegać przez ich miejscowość. – Doszłoby do dewastacji naszej wsi – mówił wczoraj Sebastian Orzeł, reprezentujący grupę „Nie dla dewastacji Jasionki”. Z kolei Wojciech Durski, prezes podkarpackiego okręgu Polskiego Związku Działkowców dodał, że ustalony przebieg torów doprowadzi do likwidacji co najmniej jednego ogrodu działkowego przy ul. Ciepłowniczej. Sam wiceminister Marcin Horała w obecności pani wojewody i marszałka województwa wychwalał przygotowania do budowy linii kolejowych w kierunku planowanego CPK.
Swoje zdanie wyrazili wczoraj w samo południe protestujący mieszkańcy Jasionki przed Urzędem Marszałkowskim, a dwie godziny wcześniej w Urzędzie Wojewódzkim Marcin Horała, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury mówił, że inwestycja będzie prowadzona w uzgodnieniu z mieszkańcami. Jednak przed siedzibą marszałka województwa, gdzie stawili się mieszkańcy Jasionki, nie pojawił się. W tym samym czasie, gdy reprezentanci tej miejscowości skarżyli się na lekceważenie ich sugestii o źle przygotowanym przebiegu linii kolejowej do CPK, obok Urzędu Marszałkowskiego przez rondo Dmowskiego w samo południe przejechała kawalkada pojazdów, w tym auto wiceministra Horały w asyście radiowozów policyjnych, jadących na sygnałach dźwiękowych.
We wtorek przed godziną 10 w Urzędzie Wojewódzkim wiceminister Marcin Horała mówił, że dzięki tej inwestycji, czyli budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego, który ma być gotowy w 2027 roku, szybciej będzie można dojechać do Warszawy. – Po wybudowaniu nowej linii kolejowej, będzie można do stolicy dojechać w dwie godziny i 15 minut. To dwa razy szybciej niż teraz – powiedział. – Szybka kolej, 20 dziennie kursów z Rzeszowa do Warszawy, a ze Stalowej Woli 24 kursy w ciągu dnia. Oczywiście będą też połączenia z Rzeszowa do Łodzi, Poznania oraz z Sanoka do Warszawy. Chcemy się wzorować na szybkich kolejach jakie są np. w Korei Południowej.
Horała: – Planujemy konsultacje z mieszkańcami
Wiceminister Horała dodał, że w tym kraju również były 20 lat temu protesty, ale gdy nowe linie szybkich kolei uruchomiono w Korei, to zrezygnowano tam z protestów. Co do budowy linii kolejowej z Rzeszowa w kierunku planowanego CPK, to rząd będzie dążył do porozumienia z mieszkańcami, m.in. Jasionki, przez którą będzie przyjeżdżał szybki pociąg. – Będziemy spotykać się z mieszkańcami, przeprowadzimy z nimi konsultacje
– zapewniał wczoraj w Rzeszowie. – Na razie mamy do rozważenia kilkanaście wersji, którędy pojadą pociągi. Później będzie ich kilka. Będziemy wywłaszczać mieszkańców z terenów ich działek. Dostaną za to odszkodowania – w przypadku pól zapłacimy o 20 proc. więcej niż wartość rynkowa gruntu, a w przypadku domów o 40 proc. więcej. Gdy dom będzie warty 1 mln zł, to zapłacimy za niego 1,4 mln zł.
Wczoraj w południe przed Urzędem Marszałkowskim zebrali się posłowie z Podkarpacia, wszystkich ugrupowań (poza PiS-em) z PO, PSL, Lewicy i Konfederacji, którzy w Sejmie reprezentują ponadpartyjny zespół broniący mieszkańców przed nierozsądnymi decyzjami Ministerstwa Infrastruktury, który chce kosztem krzywdy mieszkańców budować tory przez prywatne działki, ogródki działkowe i pola.
Rząd uderza w emerytów
– Rząd cały czas mówi, że dba o emerytów, a co robi? – pytał Wojciech Durski, prezes podkarpackiego okręgu PZD. – Dla starszych działkowców, emerytów, ogródki działkowe teraz przy wysokiej inflacji zapewniają im godne życie. Uprawiają oni pomidory, ogórki, marchewkę czy pietruszkę, a decyzje rządowe pozbawią ich takiej możliwości. Jeden z Rodzinnych Ogrodów Działkowych przy ul. Ciepłowniczej może być zlikwidowany, bo tamtędy przejść ma linia kolejowa. Inne ogrody zostaną okrojone. Na to naszej zgody nie ma.
– Posłowie PiS nie biorą udziału w posiedzeniach organizowanych przez wszystkie partie opozycyjne, walczące o powstrzymanie budowy CPK – stwierdziła Krystyna Skowrońska, poseł PO. – CPK ma być gotowe w 2027 roku, ale nie ma na to szans, bo NIK stwierdził wiele nieprawidłowości w przygotowaniach do tej inwestycji. Wiceminister spotkał się w Rzeszowie z mediami, wojewodą, marszałkiem, ale lekceważył mieszkańców, którzy nie godzą się, żeby zabierano im ojcowiznę, ich działki pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Stanęliśmy po stronie mieszkańców i zrobimy wszystko co możliwe, żeby powstrzymać inwestycje na terenie Podkarpacia.
– Nie pozwolimy na to, żeby minister Horała swoimi decyzjami wyburzył 30 domów w Jasionce – mówił Sebastian Orzeł z grupy „Nie dla dewastacji Jasionki”.
Mariusz Andres


