Zarzut usiłowania rozboju z użyciem noża usłyszał 64-letni Ryszard W. z Rzeszowa, który zaatakował kobietę, próbując ukraść jej torebkę. Mężczyzna zadał jej kilka ciosów nożem w okolice twarzy, szyi i klatki piersiowej. Kobiecie udało się uciec, rany nie zagrażają jej życiu. Sprawca był pijany. Policji nie potrafił wyjaśnić powodów swojego zachowania. Decyzją sądu trzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie. Grożą mu co najmniej trzy lata więzienia.
Do makabrycznych scen doszło 4 sierpnia około godziny 20. przy ulicy Pułaskiego w Rzeszowie. Starszy mężczyzna zaatakował tam Beatę M. Kiedy kobieta wsiadała do swojego samochodu, napastnik, usiłując wyrwać jej torebkę, kilkukrotnie ugodził ją nożem. Kobiecie udało się oswobodzić i uciec do budynku, w którym pracuje. Jeden z jej współpracowników o zdarzeniu powiadomił policję.
Wezwana na miejsce policja w rozmowie z poszkodowaną ustaliła rysopis napastnika. Kobieta została przetransportowana do szpitala, obrażenia nie zagrażają jej życiu.
Mundurowi ruszyli na poszukiwania napastnika. Udało się go namierzyć na jednej z sąsiednich ulic. Miał przy sobie nóż, którym najprawdopodobniej zaatakował Beatę M.
Mężczyzna został obezwładniony przez policję i przetransportowany na komisariat. Okazał się nim 64-letni mieszkaniec Rzeszowa. W chwili zdarzenia był pijany. Miał w organizmie prawie dwa promile alkoholu. Jak relacjonuje policja, nie potrafił podać powodów swojego postępowania. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Decyzją sądu spędzi tam trzy najbliższe miesiące.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie. Postawiła 64-letniemu Ryszardowi W. zarzut usiłowania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i spowodowania uszkodzenia ciała zaatakowanej przez niego kobiety.
Jak relacjonuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, Ryszard W. użył wobec Beaty M. przemocy fizycznej polegającej na zadaniu jej w okolice twarzy, szyi i górnej części klatki piersiowej co najmniej kilku ciosów trzymanym w ręce nożem. W tym czasie próbował wyrwać kobiecie torebkę, w której znajdował się m.in. portfel, telefon komórkowy, pieniądze oraz karta bankomatowa. Wartość przedmiotów policja oszacowała na ponad dwa tysiące złotych.
Kobieta doznała obrażeń ciała w postaci ran ciętych lewego ramienia, zadrapania policzka i zasinienia w okolicy lewego boku klatki piersiowej.
Nóż, który 64-latek miał przy sobie podczas policyjnego zatrzymania został zabezpieczony jako dowód w sprawie.
Ryszard W. przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara co najmniej trzech lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna nie był dotychczas karany.
Martyna Sokołowska


