Odmrożono inwestycje na powodziowych mapach

Dla terenów, które odbudowały się po powodzi z 2010 r., ale i terenów, na których powódź występuje raz na 100 lat, umieszczenie ich na mapach zagrożenia oznaczało zacofanie, degradację i wyludnienie. Fot. Bogdan Myśliwiec

O aktualizację map, które określiły część terenów biegnących wzdłuż Wisły jako zagrożone powodzią zabiegały samorządy i mieszkańcy północnego Podkarpacia i południowego Świętokrzyskiego. Naniesione ponad półtora roku temu na tych mapach zmiany blokowały wszelkiego rodzaju inwestycje.

O problemie map zagrożenia powodziowego pisaliśmy na wiosnę 2021 roku. Ogromne tereny w obrębie powiatów tarnobrzeskiego i sandomierskiego zostały wówczas uznane przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie za zagrożone powodzią i wciągnięte na mapy zagrożeń i ryzyka powodziowego. Dla tutejszych samorządów i mieszkańców oznaczało to inwestycyjny paraliż. Przepisy zabraniają bowiem na takich obszarach wszelkich inwestycji, od garażu i placu zabaw, po zakłady produkcyjne i budynki użyteczności publicznej. Mieszkańcy protestowali, samorządy odwoływały się do rozsądku i historii. Groźba zalania terenu raz na 100 lat, a część terenów uznano za zagrożone powodzią w 1 procencie, nie może przecież blokować wszelkich inwestycji. Obawiano się spadku wartości gruntów i wydłużonego w czasie wyludnienia regionu.
– Zakaz oznacza, że nie będzie można tu wykonać jakiejkolwiek inwestycji. Począwszy od budowy zakładów, hal, innych budynków przeznaczonych pod działalność gospodarczą, ale również infrastruktury komunalnej w postaci budynków użyteczności publicznej, szkół, boisk, placów zabaw, budynków wielorodzinnych, domów a nawet garaży – apelowali wówczas radni Rady Powiatu Sandomierskiego. – Ziemie, które od wielu pokoleń znajdują się w rękach tych samych rodzin stanowiąc źródło ich utrzymania, w wyniku założeń stojących u podstaw map zagrożenia powodziowego i map ryzyka powodziowego będą mogły być wykorzystywane tylko i wyłącznie na cele upraw rolnych i sadowniczych. Nie powstanie na tym terenie żaden zakład pracy, nie zostanie wybudowana żadna szkoła, sala gimnastyczna, czy plac zabaw. Nie powstanie żaden dom czy nawet budynek gospodarczy. Pod apelem podpisało się ponad 4 tys. mieszkańców z kilkunastu gmin.
Jak poinformował na środowej konferencji w Sandomierzu Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, w wyniku przeprowadzonej aktualizacji map, zmianie uległy zasięgi obszarów szczególnego zagrożenia powodzią m.in. w gminach Łoniów, Koprzywnica, Samborzec oraz prawobrzeżnej części Sandomierza.

Małgorzata Rokoszewska