
Egzaminatorzy z Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego w poniedziałek wznowili protest. W Krośnie tego dnia nie odbył się ani jeden egzamin teoretyczny i praktyczny. W Rzeszowie i Tarnobrzegu z powodu braku egzaminatorów trzeba było odwołać część egzaminów praktycznych. – Nie wiemy, jak długo potrwa ta sytuacja – mówią nam dyrektorzy podkarpackich WORD-ów. Głównymi postulatami protestujących są podwyżki oraz zmiany systemu egzaminowania.
Najtrudniejsza sytuacja w poniedziałek była w WORD-zie w Krośnie. Tam z powodu braku egzaminatorów nie odbył się ani jeden egzamin teoretyczny i praktyczny. Do pracy w poniedziałek nie przyszło 20 egzaminatorów.
– Wszystkie egzaminy z poniedziałku musieliśmy odwołać. Nie wiemy, jak długo potrwa sytuacja. Prosimy kursantów, aby przed przyjazdem na egzamin skontaktowali się z ośrodkiem w celu uzyskania informacji na temat aktualnej sytuacji, bo może się okazać, że przyjadą na darmo, bo nie będziemy egzaminować – powiedział nam Ryszard Siepietowski, dyrektor WORD w Krośnie.
Część egzaminów praktycznych trzeba było w poniedziałek odwołać także w WORD-ach w Rzeszowie i Tarnobrzegu. – 12 z 18 egzaminatorów wzięło urlopy na żądanie lub L4 – mówił nam w poniedziałek Mirosław Marczak, kierownik działu egzaminowania WORD w Rzeszowie. Jak informował, egzaminy teoretyczne odbywały się bez zakłóceń, część praktycznych trzeba było odwołać. – Praktyczne egzaminy zostają ograniczone do liczby egzaminatorów, którzy są w pracy.
W Tarnobrzegu w poniedziałek do pracy przyszło trzech z 14 egzaminatorów. – O sytuacji dowiedziałem się rano w poniedziałek. Egzaminatorzy dzwonią i twierdzą, że udają się do lekarza. Wcześniej żaden z egzaminatorów nie komunikował nieobecności – powiedział nam Kamil Kalinka, dyrektor WORD-u w Tarnobrzegu. Z powodu nieobecności egzaminatorów większość egzaminów praktycznych trzeba było odwołać, praktyczne odbyły się bez przeszkód. Sytuacja może potrwać kilka dni. – W najbliższym czasie najprawdopodobniej egzaminy praktyczne trzeba będzie wstrzymać, teoretyczne będą odbywały się bez przeszkód – powiedział nam dyrektor tarnobrzeskiego WORD-u.
Wyjątkiem w naszym regionie był WORD w Przemyślu, gdzie w poniedziałek wszystkie egzaminy teoretyczne i praktyczne odbyły się bez przeszkód. – Nie mamy żadnych zwolnień lekarskich od pracowników – powiedział nam Maciej Kamiński, dyrektor przemyskiego WORD-u.
Chcą podwyżek i zmian w systemie egzaminowania
To kolejna fala protestów egzaminatorów. Pierwsza miała miejsce na początku lipca. Egzaminatorzy w sumie z prawie 30 ośrodków w Polsce od 4 lipca przez 5 dni nie przychodzili do pracy. Większość wzięła L4.
Wznowienie protestu jest wynikiem fiaska rozmów z Ministerstwem Infrastruktury. Resort zapewnił protestujących, że na przełomie sierpnia i września powołana zostanie specjalna grupa robocza, która zajmie się postulatami egzaminatorów. Te dotyczą głównie podwyżek oraz zmiany systemu egzaminowania. Protestujący chcą wprowadzenia minimalnego wynagrodzenia dla egzaminatorów posiadających uprawnienia w zakresie jednej kategorii prawa jazdy na poziomie 1,5 średniej krajowej, tj. ok. 6000 zł netto oraz zwiększenia niezależności egzaminatorów, zmiany sposobu i trybu nadzoru nad przeprowadzaniem egzaminów państwowych oraz zmiany sposobu oceny kandydatów na kierowców i kierowców.
Brak podwyżek punktem zapalnym
Głównym punktem zapalnym aktualnego protestu egzaminatorów WORD-ów były informacja wiceministra infrastruktury Rafała Webera, który w odpowiedzi na interpelację posłanki Iwony Arent w sprawie „wynagradzania egzaminatorów przeprowadzających egzaminy kandydatów na kierowców i kierowców” poinformował, że „minister infrastruktury na chwilę obecną nie planuje zmiany polegającej na kwotowym podwyższaniu stawek wynagrodzenia egzaminatorów”.
W związku z tym Krajowe Stowarzyszenie Egzaminatorów (KSE) 5 sierpnia wystosowało pismo do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. KSE żąda w nim bezpośredniego spotkania z szefem resortu, podczas którego chce przedstawić swoje postulaty. Na wyznaczenie terminu takiego spotkania protestujący czekają do 31 sierpnia.
Protest, jak informuje KSE, został wznowiony bezterminowo. Warunkiem jego odwołania jest wyznaczenie terminu spotkania z ministrem Adamczykiem.
W polskich WORD-ach pracuje około 2000 egzaminatorów. O tym, że w ich środowisku zawodowym dzieje się źle, informowali resort infrastruktury już w kwietniu 2020 r. Sygnalizowali, że z zawodu rezygnuje coraz więcej wykwalifikowanych egzaminatorów. Złożyli też w resorcie propozycję zmian zasad ustalania opłat za przeprowadzanie egzaminów państwowych na prawo jazdy oraz systemu wynagradzania egzaminatorów, ale ich postulaty nie zostały do tej pory spełnione.
Martyna Sokołowska


