
W Rzeszowie 6 stycznia 2023 roku nie zostanie zorganizowany Orszak Trzech Króli. Powodem jest to, że nie ma kto się zająć przygotowaniami tej imprezy. Korowody przejdą jednak przez inne miasta naszego regionu, i to aż przez 11 miejscowości.
W przyszłym roku, 6 stycznia, w Objawienie Pańskie, zwane popularnie Świętem Trzech Króli, przez wiele polskich miast przejdą tysiące ludzi. Jeszcze w 2020 roku w Rzeszowie w takim przemarszu ulicami wzięło udział 15 tys. osób, ale z powodu pandemii w 2021 roku oraz w 2022 takiej imprezy nie było. W 2023 roku takiego przemarszu przez ulice również nie będzie, ale tym razem z innego powodu. Nie ma kto przygotować takiej masowej imprezy.
– W tym roku nie mamy jak zorganizować tego orszaku w Rzeszowie, bo nie znalazłem chętnych do włączenia się w organizację tego przedsięwzięcia – mówi Bartłomiej Bartosiewicz, prezes fundacji Akademii Szczęśliwej Rodziny, która od 2013 roku organizowała orszaki w stolicy Podkarpacia. – Chodziłem do różnych instytucji, szukałem chętnych, ale nie udało się nam znaleźć grupy, która zajęłaby się przygotowaniami. Trzeba przygotować scenariusz, stroje dla rycerzy, dworek, pasterzy, papierowe korony, śpiewniki i zadbać o zwierzęta.
Orszaki udało się jednak przygotować w 11 miastach Podkarpacia. Barwne korowody odbędą się w: Przemyślu, Tarnobrzegu, Krośnie, Stalowej Woli, Leżajsku, Łańcucie, Dębicy, Jarosławiu, Jaśle, Sanoku i Radomyślu nad Sanem.
Zapytaliśmy koordynatorkę Orszaku Trzech Króli w Tarnobrzegu, jak to możliwe, że w tym mieście uda się zorganizować przemarsz, a w Rzeszowie już nie. – Mam propozycję dla Rzeszowa, choć jest już za późno na przygotowania, jak można byłoby w stolicy Podkarpacia rozwiązać problem przygotowań Orszaku – powiedziała Joanna Szmuc, dyrektor Publicznej Katolickiej Szkoły Podstawowej w Tarnobrzegu. – U nas w organizację angażują się wszystkie parafie i gwiaździsty orszak podąża z trzech stron. Rzeszów mógłby wziąć z nas przykład i np. uczniowie z jednej z parafii przebraliby się za pastuszków, a z innych parafii w inne postacie. Trzej królowie mogliby być wytypowani z trzech parafii. To dobre rozwiązanie. U nas w przemarszach na tarnobrzeski Rynek nie uczestniczy tak dużo osób jak w Rzeszowie, bo półtora tysiąca, ale skoro w Rzeszowie nie udało się zorganizować go w ten sam sposób, jak np. w 2020 roku, to można to zrobić tak jak u nas. Ten sposób od lat się sprawdza.
Może koordynator rzeszowskiego Orszaku Trzech Króli weźmie pod uwagę podpowiedzi z Tarnobrzega i rozważy ciekawe i realne propozycje. Jeśli nie uda się zastosować tych rozwiązań 6 stycznia 2023 roku, to może mogłyby być ono wprowadzone w 2024 roku.
and


