Oskarżeni o usiłowanie zabójstwa

Pochodzący spod Rzeszowa Sebastian S. i jego kumpel z Tarnobrzega wynajmowali mieszkanie w tym bloku przy ulicy Siemiradzkiego w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

– To był jeden strzał, a potem przeraźliwy krzyk: „Policja! Policja!” – opowiadał dziennikarzowi Faktu, ponad pól roku temu, mieszkaniec bloku przy ulicy Siemiradzkiego w Rzeszowie, gdzie 15 lipca 2022 r. rozegrały się dramatyczne sceny. Najemcy otworzyli ogień do 24-letniej córki właścicielki mieszkania, która przyszła odebrać klucze.  W piątek (24 lutego br.) prokurator skierował akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Rzeszowie w tej sprawie.

Do tych szokujących wydarzeń, o których wielokrotnie informowaliśmy na bieżąco, doszło w piątek, 15 lipca 2022 r. po południu. Po godzinie 17. 23-letnia wówczas kobieta próbowała dostać się do swojego mieszkania, towarzyszyli jej rodzice. Rzeszowianka zjawiła się tam, ponieważ wynajmującym lokal mężczyznom skończyła się umowa najmu i mieli się wyprowadzić. Jak informuje prokuratura, nikt nie otwierał drzwi mieszkania na wezwanie właścicielki Małgorzaty M., matki 23-letniej Zuzanny, nie było słychać z wnętrza żadnych dźwięków, nikt nie odpowiadał, więc podjęto decyzję o otwarciu zamka przez ślusarza.

Nagle padł strzał

– W momencie, gdy ślusarz przystąpił do otwierania zamka, drzwi zostały otwarte od środka, a następnie w tym samym czasie w kierunku osób będących przed mieszkaniem z wnętrza Mateusz M. użył gazu pieprzowego, zaś Sebastian S. oddał strzał z broni palnej, w wyniku którego postrzelona została stojąca przy drzwiach Zuzanna G. – relacjonował prok. Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Jednak gdy 23-latka otworzyła drzwi, jeden z mężczyzn znajdujących się w środku chwycił za pistolet i oddał do kobiety strzał. Kula trafiła ją w przedramię i brzuch. Poszkodowana szybko została przewieziona do szpitala. Dzięki szybkiej operacji, cudem uniknęła śmierci. Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci zatrzymali obu mężczyzn.
– Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie 24 lutego 2023 roku skierowała do Sądu Okręgowego w Rzeszowie, akt oskarżenia przeciwko 25-letniemu Mateuszowi M., mieszkańcowi Tarnobrzega i 25-letniemu Sebastianowi S.
– przekazuje prok. Krzysztof Ciechanowski. Prokurator nie ma wątpliwości, że 25-letni Mateusz M. i jego rówieśnik Sebastian S. chcieli zabić Zuzannę G. Zdaniem prokuratora działali w porozumieniu, zanim doszło do postrzelenia 23-letniej kobiety. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła ich o usiłowanie zabójstwa oraz naruszenie nietykalności cielesnej Juliana M. i Małgorzaty G.

Nie przyznają się do winy

Jak poinformował w piątek rzecznik prok., Krzysztof Ciechanowski, przesłuchani w charakterze podejrzanych mężczyźni nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Z wyjaśnień Mateusza M. złożonych w śledztwie wynika, że obaj mężczyźni mieli świadomość, że 15 lipca 2022 roku nastąpi odbiór mieszkania. – Podejrzany wskazał, że nie słyszał nawoływania do wydania mieszkania, czy pukania. Jednakże, gdy usłyszał odgłos wiercenia w zamku, udał się w głąb mieszkania, skąd zabrał gaz pieprzowy. Mateusz M. wskazał, że jego zachowanie miało na celu obronę przed próbą wdarcia się pokrzywdzonych do zajmowanego przez nich mieszkania – przekazał prokurator.
Dodał, że Mateusz M. wyjaśnił również, że nie miał świadomości, iż współoskarżony Sebastian S. ma w mieszkaniu broń.

Planowali użycie broni palnej

– Natomiast Sebastian S. od samego początku korzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – zaznaczył prok. Ciechanowski. Dodał jednocześnie, że wyjaśnienia złożone przez Mateusza M. pozostają w sprzeczności z pozostałym zgromadzonym w śledztwie materiałem dowodowym. – Przede wszystkim w toku prowadzonego śledztwa zabezpieczono nagranie wideo z telefonu pokrzywdzonej Zuzanny G., które potwierdza, że w momencie próby otwarcia przez ślusarza drzwi, zostały one otworzone od środka, a następnie bezpośrednio po ich otwarciu stojący za ścianą Mateusz M. użył gazu pieprzowego, a Sebastian S. oddał strzał w kierunku nagrywającej. Również z treści zabezpieczonej z telefonów komórkowych korespondencji pomiędzy podejrzanymi wynika, że podejrzani planowali użycie broni palnej i gazu wobec pokrzywdzonych“ – wyjawił rzecznik prokuratury.
Obaj mężczyźni w toku śledztwa zostali przebadani przez zespół dwóch biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że żaden z nich nie jest upośledzony, i że obaj, w momencie popełnienia zarzucanego im przestępstwa, byli zdolni do rozpoznania znaczenia swojego czynu i do właściwego pokierowania swoim postępowaniem. Prok. Ciechanowski powiedział również PAP, że badania wykazały, iż żaden z oskarżonych nie był wówczas pod wpływem środków odurzających ani alkoholu.
Prokuratura otrzymała także ostatnią opinię biegłych dotyczącą stanu pokrzywdzonej Zuzanny. – Biegli stwierdzili, że kobieta cierpi na zespół stresu pourazowego. Świadczy to o randze i wadze tego zdarzenia – zaznaczył prok. Ciechanowski.
Mężczyźni od 15 lipca 2022 r. znajdują się w areszcie tymczasowym. Za zarzucane podejrzanym przestępstwa grozi kara do pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 12 lat, 25 lat pozbawienia wolności, albo dożywotniego pozbawienia wolności.

Mariusz Włoch