
Czytelniczka Super Nowości, podczas codziennych zakupów w jednym z popularnych dyskontów spożywczych w Rzeszowie, kupiła ser w plastrach. Dopiero w domu zauważyła, że produkt jest przeterminowany o pół roku – tak wynika
z etykiety.
Do redakcji zgłosiła się pani Jadwiga, która kilka dni temu, wybrała się na codzienne, niewielkie zakupy do dyskontu. Czytelniczka włożyła do koszyka, m.in. ser owczy „Światowid”. To, co okazało się później, przeraziło ją. Dlatego wzięła feralny produkt i przyszła do naszej redakcji.
Możliwy błąd producenta?
– Proszę spojrzeć na to opakowanie – mówi pani Jadwiga. Na serze nabita jest data „05.07.22” oraz numer serii produktu. Czytając dalej etykietę, zauważyliśmy napis: „należy spożyć przed – data produktu na wieczku”. – Ser został sprzedany po półrocznym terminie jego przydatności do spożycia. To jest karygodne! Było mi wstyd przed rodziną, bo to wnuczka zauważyła, że ser w lodówce jest przeterminowany – opowiada pani Jadwiga. Zadeklarowała, że natychmiast uda się do sklepu wyjaśnić tę sytuację. My w tym czasie skontaktowaliśmy się z siecią spożywczą.
– Prawdopodobnie doszło do pomyłki drukarskiej przez producenta. Zamiast określić datę spożycia na 2023 r., wskazał na 2022 r. – usłyszeliśmy od przedstawicielki dyskontu. – Trwają jeszcze czynności wyjaśniające w tej sprawie.
Chociaż od tej rozmowy minęło już kilka dni, nadal nie otrzymaliśmy oficjalnego stanowiska firmy.
Zagrożenie dla zdrowia
Dzięki uwadze wnuczki naszej czytelniczki nikt z domowników nie zjadł sera. W sanepidzie zapytaliśmy, co robić w podobnych sytuacjach. – Informację o sprzedawanych przeterminowanych produktach zawsze należy zgłaszać do miejscowej stacji sanitarno-epidemiologicznej – informuje Elżbieta Niedźwiedź-Ziobro, kierownik Oddziału Higieny Żywności i Żywienia Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. – Mogą być to zgłoszenia telefoniczne lub pisemne, a nawet mailowe. Z uwagi na RODO zapewniamy o pełnej anonimowości zgłaszającego taki przypadek – zapewnia.
Jak zgłaszać podobne przypadki? – Ważne jest, abyśmy mieli dokładne dane o produkcie i nazwę jego producenta. Oczywiście kontrolerzy, gdy pójdą do placówki handlowej, obejmą dochodzeniem szerszą grupę asortymentu, zwracając większą uwagę na produkty nietrwałe, jak np. sery – mówi Elżbieta Niedźwiedź-Ziobro. Zdaniem rzeszowskiego sanepidu, jeżeli sygnały o przeterminowanej żywności powtarzałyby się często, wobec jednej i tej samej sieci handlowej, kontrole byłyby wtedy bardziej zaawansowane i zakrojone na szeroką skalę.
Co grozi sklepom za sprzedaż przeterminowanych produktów?
– To zależy od rodzaju asortymentu. W momencie ujawnienia np. przeterminowanych produktów pochodzenia zwierzęcego w grę wchodzi wycofanie takiego towaru i jego utylizacja – słyszymy w rzeszowskim sanepidzie. – Wprowadzanie do obrotu handlowego środków spożywczych po upływie terminu ważności ich spożycia jest zagrożeniem dla zdrowia, grozi grzywna 500 zł za ujawnienie jednego takiego produktu.
Dominik Bąk


