
Śledztwo w sprawie pożaru, do którego doszło w produkcyjnej części sanockiej firmy Ciarko Design przejęła Prokuratura Okręgowa w Krośnie. – Stało się tak ze względu na wagę sprawy – wyjaśnia w rozmowie z Super Nowościami Izabela Jurkowska-Hanus, szefowa Prokuratury Rejonowej w Sanoku.
– Śledztwo jest we wstępnej fazie – zaznacza prokurator Beata Piotrowicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krośnie. To dlatego prokuratura na razie nie udziela szczegółowych informacji w tej sprawie.
Śledztwo zostało wszczęte z artykułu 163 paragraf 1. punkt 1 kodeksu karnego, który dotyczy sprowadzenia zdarzenia w postaci pożaru, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.
– Śledczy dokonali oględzin miejsca zdarzenia. Trwa bardzo dokładna analiza zabezpieczonych materiałów. Przesłuchiwani będą świadkowie, w sprawie najprawdopodobniej powołany zostanie biegły, który zajmie się analizą i fachową oceną zebranego materiału. Przed prokuratorem szereg czynności, które zmierzać będą do wyjaśnienia przyczyn i okoliczności wybuchu pożaru w Ciarko oraz dokładnego przebiegu tego zdarzenia – powiedziała Super Nowościom Beata Piotrowicz.
Ogromny pożar w Ciarko Design
Pożar w jednej z hal produkcyjnych należących do sanockiego Ciarko Design wybuchł 9 czerwca. Około godziny 13.30 pracownicy zauważyli, że pali się mała lakiernicza część zakładu produkcyjnego, następnie ogień rozprzestrzenił się na halę montażową. Pracownicy zaalarmowali straż pożarną i jeszcze przed przyjazdem strażaków zdołali ewakuować się z budynków, żaden z nich nie odniósł obrażeń.
Ogień, jak relacjonowała Anna Kozłowska, rzeczniczka prasowa KP PSP w Sanoku, bardzo szybko rozprzestrzeniał się na kolejne części hal produkcyjnych. Palące się środki chemiczne, sprzęt, plastiki oraz styropian powodowały ogromne zadymienie, strażacy musieli pracować w aparatach tlenowych. Do akcji wykorzystano także nowoczesny sprzęt, m.in. drony, które pozwoliły na dokładne zlokalizowanie źródeł pożaru. Jak relacjonują sanoccy strażacy, to był największy pożar i jedna z najtrudniejszych akcji gaśniczych w powiecie sanockim, z jakimi musieli się zmierzyć w przeciągu kilku ostatnich lat.
Zadymienie było tak duże, że na kilka godzin trzeba było wyłączyć z ruchu obwodnicę Sanoka. Na innych odcinkach ruchem kierowała policja.
Spółka wznowi działalność
Akcja gaśnicza trwała ponad 20 godzin. W szczytowym momencie z żywiołem walczyło ponad 150 strażaków z 30 jednostek z powiatu sanockiego, brzozowskiego, krośnieńskiego, przemyskiego, przeworskiego i jarosławskiego. Jeden z nich został poparzony, z obrażeniami dłoni i twarzy trafiła szpitala w Sanoku, który po kilku dniach opuścił.
Jak poinformowały służby miasta, w wyniku pożaru nie doszło do skażenia powietrza i rzeki sąsiadującej z zakładem Ciarko.
Jak poinformowali w komunikacie przedstawiciele spółki Ciarko Design, udało się uratować park maszynowy, główną lakiernię oraz mniejszą halę montażową, które są kluczowym elementem do zachowania ciągłości produkcyjnej. Krótko po pożarze prezes Ciarko Design Ryszard Ziarko zapowiedział wznowienie produkcji tak szybko, jak to będzie możliwe. Wszyscy pracownicy, którzy byli zatrudnieni w zniszczonych halach, zachowają pracę.
Ważą się losy sanockiego hokeja
Ciarko Design to największy polski producent okapów, zatrudnia kilkaset osób z Sanoka i regionu. Od lat jest zaangażowany w życie miasta, wspiera lokalny sport i kulturę, jest sponsorem tytularnym Ciarko STS Sanok.
Jak poinformował portal hokej.net, firma Ciarko po pożarze rozważa wycofanie się ze sponsoringu sanockiej drużyny hokejowej, a bez jej wsparcia STS może nie otrzymać licencji na grę w ekstralidze. Przypomnijmy, że zgodnie z regulacjami dotyczącymi startu w Polskiej Hokej Lidze, każdy klub, aby przejść proces licencyjny, musi wykazać gwarancje finansowe na poziomie co najmniej dwóch milionów złotych.
W piątek próbowaliśmy uzyskać komentarz w tej sprawie od prezesa Ciarko Design, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania przesłane przez nas drogą elektroniczną.
Na ten tydzień zaplanowane zostało spotkanie przedstawicieli klubu Ciarko STS Sanok z zarządem spółki Ciarko Design. Od finału tych rozmów może zależeć przyszłość sanockiego klubu hokejowego. – Dopiero po tym spotkaniu będziemy mogli powiedzieć coś więcej na temat naszej sytuacji – powiedział Super Nowościom Michał Radwański, prezes Ciarko STS Sanok.
Martyna Sokołowska


