
Fot. Grzegorz Bukała/Urząd Miasta Rzeszowa
Do 10 stycznia można przejechać się po Rzeszowie najnowszym dziełem konstruktorów z sanockiego Autosanu
– zeroemisyjnym, napędzanym wodorem autobusem SANCITY 12LFH. Pomalowany na niebiesko pojazd jeździ na trasie linii „0”, na pokład zabiera do 85 pasażerów, a na jednym zbiorniku pokonać może do 400 kilometrów. Miasto chce kupić 20 takich autobusów.
Prezentacja odbyła się przed Dworcem Lokalnym. Nieprzypadkowo, w końcu to pierwszy tego typu obiekt w Polsce, który jest neutralny energetycznie. Taki też jest cel władz Rzeszowa, które chcą, żeby do 2030 roku miasto uzyskało klimatyczną neutralność. Stopniowa modernizacja komunikacji miejskiej to jedno z proekologicznych działań, które mają do tego doprowadzić. Już w tej chwili na 223 jeżdżące po mieście autobusy 10 ma napęd elektryczny a 117 gazowy.
Zdrowe, ekologiczne, zeroemisyjne
– Przed nami ogromne wyzwanie. Do tej pory przekształcaliśmy tabor z dieslowskiego, który bardzo zatruwał środowisko, na bardziej ekologiczny, gazowy. Przed nami kolejny ruch – poszukiwanie taboru całkiem już nieemisyjnego, a w tym obszarze kluczową wydaje się dzisiaj technologia wodorowa – mówił w trakcie prezentacji Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa. – I mam nadzieję, że już wkrótce, jeśli tylko pojawią się pieniądze z KPO, ogłosimy przetarg na 20 takich autobusów, które już w ogóle nie będą zatruwać powietrza w naszym mieście. Będą zdrowe, ekologiczne, zeroemisyjne.
Pierwszy autobus o napędzie wodorowym do testowania udostępnił miastu sanocki Autosan. To 12-metrowy niskopodłogowy SANCITY 12 LFH, zaprojektowany na bazie autobusu z napędem elektrycznym. Zamontowany w nim został silnik elektryczny wraz z modułem zasilania z ogniwem paliwowym. Magazyn energii stanowią baterie litowo-tytanowe oraz zbiorniki gazu H2. – Dzięki inżynierom, którzy w pocie czoła opracowywali tę konstrukcję, możemy po ulicach Rzeszowa przejechać się nowym, ekologicznym autobusem zasilanym wodorem. Możemy dzięki temu wpłynąć na dekarbonizację naszego otoczenia, ponieważ autobus w procesie spalania emituje wyłącznie parę wodną – powiedział Remigiusz Śnieżek, członek zarządu sanockiego Autosanu.
Firma testuje pojazd od roku, jest już gotowa do jego produkcji i czeka na pierwsze przetargi i zamówienia. Autobus mieści 85 pasażerów, dostosowany jest do potrzeb osób niepełnosprawnych. – Zgromadzona w postaci 32 kg wodoru energia gwarantuje przebieg na poziomie 400 km, co jest wystarczającym zasięgiem, aby sprostać oczekiwaniom komunikacyjnym Rzeszowa – mówi Śnieżek. – Mam nadzieję, że spisze się wyjątkowo pod względem eksploatacyjnym i będziemy mogli godnie uczestniczyć w przyszłych przetargach i zasilić tabor miasta.
Wodór kiedyś będzie tańszy
Konrad Fijołek dodał, że miasto intensywnie przygotowuje się do wdrożenia nowej technologii. Radni przekazali już spółce MPK teren, na którym w przyszłym roku rozpoczną się prace nad uruchomieniem stacji wodorowej. – Prowadzimy dialog z firmami, które będą w stanie to udźwignąć i jestem przekonany, że 2023 to będzie rok realizacji pierwszych projektów, w ramach których na terenie Rzeszowa pojawi się jakaś forma tankowania wodoru – mówił prezydent. Wspomniał też o kosztach inwestycji w nowe paliwa. – Coś, co dzisiaj wydaje się droższe, za rok, dwa będzie tańsze i w ten sposób na to patrzymy. Jeżeli będziemy mieć dofinansowanie do zakupu tych autobusów, to choć one są dwa czy trzy razy droższe od zwykłych, nie obciąży to budżetu miasta. Natomiast unikniemy w przyszłości rosnących kosztów paliwa kopalnego. Należy patrzeć przyszłościowo – wodór kiedyś będzie tańszy. To się opłaci miastu.
Pierwszym wodorowym autobusem, który jeździ po ulicach Rzeszowa, można się przejechać na trasie „koła”.
Grzegorz Król


