
Palmy, złoty piasek, krystalicznie czysta woda, klimatyczne bary i wakacyjna muzyka. Żagle, kajaki, rowery wodne, wake park i nurkowanie. Nad Jeziorem Tarnobrzeskim już można poczuć wakacyjny klimat i wszystko wskazuje, że będzie to rekordowy pod względem atrakcji sezon.
W najgorętsze weekendy minionych lat, nad Jezioro Tarnobrzeskie przybywało nawet 20 tysięcy osób. Rekord frekwencji padł, gdy 14 lipca 2014 roku nad akwenem występowały gwiazdy „Lata z radiem”. Wówczas, organizator imprezy doliczył się aż 45 tysięcy uczestników największej plenerowej imprezy w regionie. Jak będzie w tym roku? Władze miasta szykują się na rekordowy rok, bo i rekordowe, wynoszące 42 mln zł nakłady finansowe które pozyskało i poniosło, by wzbogacić infrastrukturę turystyczną nad akwenem.
Nie ma drugiego takiego w regionie
Oddany do użytku latem 2010 roku zbiornik ma już swoich zagorzałych miłośników i nic dziwnego, bo nie ma w południowo-wschodniej Polsce drugiego takiego miejsca, które łączy atuty przyrody i infrastruktury, w celu złapania wakacyjnego luzu w otoczeniu słonecznych i wodnych kąpieli.
Jezioro Tarnobrzeskie jest drugim pod względem wielkości zbiornikiem wodnym na Podkarpaciu. Jego powierzchnia to 445 hektarów, a głębokość to nawet 42 metry. Woda ma pierwszą klasę czystości. Długość plaży wynosi ponad 2500 metrów. Akwen położony jest na terenie Tarnobrzega, przy drodze wojewódzkiej numer 871, prowadzącej ze Stalowej Woli przez Tarnobrzeg, w kierunku Mielca i Rzeszowa. Wokół niego znajduje się już ponad 1500 miejsc parkingowych. Od czerwca obszar wokół jeziora będzie monitorowany i zamontowany zostanie system liczenia samochodów.
800 metrów dłuższa plaża
Jezioro Tarnobrzeskie to sztuczny zbiornik, który powstał w wyniku zalania wodą wiślaną posiarkowego wyrobiska. Pierwsze plażowanie odbyło się tu latem 2010 roku. Od tego czasu nad jeziorem stale przybywa miejskiej i prywatnej infrastruktury. Oprócz stanicy żeglarskiej, punktów gastronomicznych, wypożyczalni sprzętu wodnego, funkcjonuje tu także baza nurkowa, kilkusetmetrowa tyrolka, szkoła żeglarska, szkoła kajakarska, wake park, park linowy, a w tym roku ma także zostać otwarta szkoła windsurfingu. Władze miasta zapowiadają także uruchomienie przez prywatne osoby dwóch wodnych placów zabaw. To tu odbywa się także największa w regionie dyskoteka pod gwiazdami oraz mniejsze i większe potańcówki przy barach, które coraz chętniej organizują także mini koncerty.
Sam zbiornik jest świetnym miejscem do uprawiania żeglarstwa, windsurfingu czy kitesurfingu – słynie bowiem ze stałych, dość silnych wiatrów. Na całym jego obszarze obowiązuje także zakaz korzystania z łodzi motorowych i skuterów.
W tym roku, zarówno plaża ciągnąca się wzdłuż ulicy Plażowej, jak i Żeglarskiej, zostały wydłużone. Łącznie o około 800 metrów. A to nie wszystko.
– Przygotowujemy się do pozyskania nowych środków, pracujemy nad koncepcją docelowego zagospodarowania jeziora – mówi Joanna Kozub, naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta i Funduszy Pomocowych UM Tarnobrzega. – Pierwszy z pomysłów, który chcielibyśmy zrealizować, to budowa małego rynku. Projekt zakłada budowę pawilonów handlowo-usługowych i deptaka, który będzie prowadził na molo. Drugi projekt dotyczy terenu zajmowanego przez związek kajakarski. Chcemy tam zbudować stanicę wodniacką, połączoną z molo.
Bezpieczeństwo wizytówką akwenu
– O bezpieczeństwo na wodzie i lądzie odpowiada nad jeziorem WOPR, Policja i Straż Miejska – mówi Łukasz Mędrykowski, prezes Tarnobrzeskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, które odpowiada za administrowanie i utrzymywanie porządku na terenach nad jeziorem.
– Zachęcamy do korzystania z aplikacji, bo dzięki temu nie trzeba wracać się do parkometru, ani czekać przy nim w kolejce – mówi Robert Kędziora, szef tarnobrzeskiej Straży Miejskiej. – Sprawdzanie pojazdów będzie odbywało się poprzez skanowanie tablic rejestracyjnych.
Od 1 maja wjazd nad Jezioro Tarnobrzeskie wiąże się opłatą uiszczoną przez jedną z pięciu aplikacji lub w parkomacie. Koszt jednorazowego wjazdu to 10 zł. Płatność obowiązuje od godz. 8 do godz. 18.
Jezioro Tarnobrzeskie to bez wątpienia najbezpieczniejszy akwen w regionie. Świadczą o tym statystyki. W ciągu 12 lat nie było tu przypadku utonięcia osoby trzeźwej. Kilka tragicznych przypadków, które odnotowano dotychczas, mają niestety wspólny mianownik w postaci alkoholu. System ratownictwa WOPR jest więc doskonale wypracowany i o ile nie poniesie kogoś brawura i głupota, nie ma obaw o jego bezpieczeństwo.
– Już w czerwcu będzie obsługa ratownicza 24-godzinna. Z pierwszym dniem wakacji, czyli 25 czerwca otwieramy nasze dwa tereny rekreacyjne, czyli kąpieliska strzeżone, w którym można pływać w granicach 80 – 100 metrów od linii brzegowej – mówi Mateusz Bajer, prezes rejonowego WOPR w Tarnobrzegu. – Są to bardzo bezpieczne miejsca, w których nie zdarzył się w 12-letniej historii ani jeden przypadek utonięcia i mam nadzieję, że tę ważną tradycję utrzymamy i w tym roku. Będziemy robili wszystko, aby tak było, licząc oczywiście na wyrozumiałość plażowiczów.
Dołącz do słonecznego patrolu
Nad Jeziorem Tarnobrzeskim można uzyskać uprawnienia ratownicze. WOPR stale szkoli osoby, które chcą dołączyć do ich słonecznego patrolu.
– Ratowników szkolimy sami. Spotkanie organizacyjne odbędzie się na koniec maja, a potem do połowy czerwca szkolimy ratowników – mówi Mateusz Bajer. – Zawsze na kursie mamy około 15 osób, więc myślę, że tę liczbę na tyle dobrze wyszkolimy, iż możemy ich potem zagospodarować. Oczywiście doświadczeni ratownicy, którzy współpracowali już z nami w poprzednich sezonach, także są mile widziani. Wspomagamy się także ratownikami MOSiR-owskimi, których doświadczenie bardzo cenimy i ten system połączenia młodych i doświadczonych bardzo nam się sprawdza przy zatrudnianiu na kąpielisku.
W tym sezonie, nad jeziorem mają się po raz pierwszy pojawić kamery, które będą monitorować plaże.
– Będzie to 9 punktów kamerowych z 14 kamerami, które będą obserwować zarówno linię brzegową, jak i linię lustra wody. Centrum podglądowe będzie natomiast umieszczone w pomieszczeniu zajmowanym przez WOPR i Policję. Będą oni mogli monitorować i reagować – mówi Robert Kędziora, szef Straży Miejskiej w Tarnobrzegu. –
Już na koniec przypominamy jeszcze, że na plażach obowiązuje zakaz grillowania. Są nad akwenem miejsca wyznaczone do pichcenia pod chmurką, które znajdują się w takiej odległości od plaży, aby nie przeszkadzały siedzącym na piasku.
Satysfakcja gwarantowana
Czego życzymy plażowiczom, którzy przyjadą nad Jezioro Tarnobrzeskie w tym sezonie? W pierwszej kolejności, pustego miejsca parkingowego. O odpoczynek na plaży i wodne kąpiele jesteśmy spokojni. Jak to mówią wyluzowani budowlańcy „będzie Pan zadowolony i Pani powinna być zadowolona też”, bo gdzie jak gdzie, ale tu da się naprawdę odpocząć, nie wydając przy tym kroci. Paragony grozy bynajmniej znad jeziora jeszcze się nie pojawiły…
Małgorzata Rokoszewska


