Podkoszowa dominacja krośnian

Koszykarze z Krosna mają powody do zadowolenia. Fot. Dariusz Błażejowski/FB Miasto Szkła

Miasto Szkła Krosno pokonało beniaminka I ligi Polonię Warszawa. Krośnianie mieli przygniatającą przewagę pod koszami, co przełożyło się na końcowy wynik.

– Nie ma co się zagłębiać w tym, co się wydarzyło w tym meczu, wszystko jest w statystykach. 19 zbiórek w ataku rywala przy naszej jednej – mówi Jakub Pendrakowski, trener zespołu z Warszawy. – Przegraliśmy mocno zbiórkę i oddaliśmy 18 rzutów mniej. Przy takich liczbach to ten mecz powinien zakończyć się zwycięstwem rywali różnicą 30 punktów. Rywale po zbiórkach praktycznie w każdej akcji mieli ponowienie, a my nic nie zbieraliśmy. Wymuszaliśmy na rywalach ciężkie rzuty, a mimo to nie mogliśmy zebrać piłki i to jest powód porażki. Gratulacje dla Miasta Szkła. Grają twardo, dobrze i nie przypominają tej drużyny z którą graliśmy w I rundzie – stwierdza szkoleniowiec Polonii, która tylko przez 41 sekund była na prowadzeniu (52:51). – Nie przypominam sobie takiego meczu, w którym bym grał, żeby przeciwnicy mieli aż 27 zbiórek więcej, a mimo wszystko skończyło się 12 pkt – mówi Marcin Wieluński, rozgrywający Polonii. – W IV kwarcie wynik oscylował w graniach kilku punktów przewagi i remisu. Nadal byliśmy w stanie powalczyć o zwycięstwo. Niestety, zbiórki przesądziły, bo inne wartości statystyczne mamy w miarę nie najgorsze – stwierdza gracz ekipy ze stolicy, która od samego początku była w tarapatach. Krośnianie sukcesywnie powiększali przewagę, która już w II kwarcie wynosiła 15 pkt (32:17). Mimo problemów pod koszami, ekipa ze stolicy zaczęła niwelować straty i pod koniec III kwarty wyszła na jednopunktowe prowadzenie (52:51). Krośnianie szybko się otrząsnęli i znów zaczęli dominować i powiększać dystans, choć rywale byli cały czas w kontakcie. Dopiero na finiszu po „trójkach” Huberta Łałaka i Pawła Śpicy przewaga Miasta Szkła była już bezpieczna. Na dwie minuty przed końcem po akcji Michała Jankowskiego gospodarze wygrywali różnicą 12 „oczek” i było już praktycznie po meczu. – To nie był dla nas łatwy mecz, bo już trzeci w przeciągu tygodnia. Kluczem była dominacja pod koszami. Nie było ta jakieś porywające widowisko, ale najważniejsze jest zwycięstwo – mówił łotewski trener Miasta Szkła, Edmunds Valeiko, a rozgrywający Hubert Łałak dodawał: – Postawiliśmy mocne warunki rywalom od samego początku. To był fizyczny mecz, w którym dobrze zrealizowaliśmy założenia. Praktycznie cały czas go kontrolowaliśmy. Podziękowania należą się kibicom, którzy świetnie dopingowali i było bardzo głośno – kończy Łałak.

W innych meczach 21 kolejki: BS Polonia Bytom – WKK Wrocław 76:74, SKS Starogard Gdański – GKS Tychy 85:84, Enea Basket Poznań – MKKS Żak Koszalin 90:77.
Mecze WKS Śląsk II Wrocław – Weegree AZS Politechnika Opolska, Decka Pelplin – PGE Turów Zgorzelec, Sensation Kotwica Kołobrzeg – Górnik Trans.eu Zamek Książ Wałbrzych, Dziki Warszawa – Start II Lublin zakończyły się po zamknięciu gazety. Mecz HydroTruck Radom – AZS AGH Kraków odbędzie się 25.01.

1. Radom 20 36 1710:1533
2. Tychy 21 35 1698:1550
3. Dziki 20 35 1559:1432
4. Starogard Gd. 21 35 1723:1670
5. Górnik 20 34 1650:1509
6. Kotwica 20 33 1621:1438
7. Miasto Szkła 21 32 1688:1642
8. Żak 21 32 1826:1789
9. AZS Politech. 20 31 1581:1571
10. Polonia W. 21 31 1572:1587
11. Decka 20 30 1564:1500
12. WKK 21 30 1590:1576
13. Śląsk II 20 29 1510:1424
14. Poznań 21 29 1676:1605
15. AZS AGH 20 28 1458:1580
16. Polonia B. 21 26 1623:1788
17. Turów 20 25 1576:1695
18. Start II 20 21 1377:2113

W następnej kolejce (28.01.): PGE Turów Zgorzelec – Miasto Szkła Krosno.

rm