
Po sześciu meczach bez wygranej Apklan Resovia ładuje akumulatory, by w końcu przełamać marazm i w piątkowym spotkaniu pokonać Zagłębie Sosnowiec. Żądne zwycięstwa „pasiaki” nie wyobrażają sobie, aby stracić punkty z niżej notowanym rywalem z Zagłębia Dąbrowskiego.
Piątkowy przeciwnik resoviaków od początku sezonu ma pod górkę. Sosnowiczanie przystąpili do rozgrywek z naprawdę niezłym personalnie składem, który jednak nie wywiązał się ze swojego zadania, jakim był atak na górną połowę tabeli. Już po ośmiu kolejkach było jasne, że ekipa ze Stadionu Ludowego nie będzie biła się o czołowe lokaty. Piłkarze ówczesnego trenera Kazimierza Moskala z 5 „oczkami” zajmowali przedostatnią lokatę w tabeli i trzeba było zmienić przedsezonowe cele. Misję ratowania drużyny powierzono Arturowi Skowronkowi. Drużyna wyszła z dołka, bo sosnowiczanie zimę spędzili w bezpiecznej strefie, w której nadal się utrzymują z przewagą 6 punktów nad otwierającym strefę spadkową Stomilem Olsztyn. Gracze Skowronka do Apklan Resovii tracą tylko 3 punkty i można w ciemno zakładać, że podobnie jak resoviacy, będą w piątek walczyć o każdy centymetr boiska, co zapowiada napastnik biało-czerwonych, Paweł Wojciechowski. – Z niecierpliwością czekamy na to spotkanie, a przede wszystkim czekamy na pierwsze od dawna zwycięstwo – mówi w rozmowie z rzecznikiem prasowym Apklan Resovii piłkarz pozyskany zimą z Górnika Łęczna. – Co zrobić, żeby przerwać zwycięską niemoc?
– Po prostu musimy strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika. Solidnie trenowaliśmy, mieliśmy odprawę o przeciwniku, więc na pewno będziemy dobrze przygotowani. Mam nadzieję, że kibice będą nas mocno wspierać. W zespole wciąż tkwi potencjał. Jesteśmy w stanie odwrócić złą passę umiejętnościami i charakterem. Po naszej stronie są duże atuty, dlatego patrzę ciągle do góry – dopowiada z optymizmem były ekstraklasowicz.
Spotkanie Resovii z Zagłębiem to także gratka dla kibiców. Oba kluby naznaczone są długą historią i tradycją. Piątkowy mecz będzie więc pojedynkiem najstarszych pierwszoligowców w 29. serii gier. Jesienią na Stadionie Ludowym górą były „pasiaki” po golu Dawida Kubowicza. Powtórka nie tylko mile widziana, ale nade wszystko pożądana. lukas
APKLAN RESOVIA – ZAGŁĘBIE
PIĄTEK, GODZ. 18


