Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej trafi na cmentarz

Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej trafić ma na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej. Fot. Wit Hadło

Stojący od ponad 70 lat na placu Ofiar Getta w Rzeszowie Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej zostanie przeniesiony na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej. Miasto podejmie działania w kierunku zmiany lokalizacji monumentu, a IPN sfinansuje to przedsięwzięcie. Na ten moment nie jest jeszcze znany termin operacji.

W trakcie wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa pojawił się temat znajdującego się od ponad 70 lat na placu Ofiar Getta w Rzeszowie Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej. Mowa o monumencie, który gloryfikuje działania armii radzieckiej, co w Polsce jest zakazane.
W 2016 r. w naszym kraju zaczęły funkcjonować przepisy o dekomunizacji, obligujące samorządy do usunięcia z miejsc publicznych symboli komunizmu: pomników, osób, organizacji czy dat.
Po ataku Rosji na Ukrainę o usunięcie monumentu apelował m.in. szef Instytutu Pamięci Narodowej, dr Karol Nawrocki. Miejsce miała także nielegalna próba rozbiórki obiektu. Sprawa jest zawiła, bo od kilku lat ma ona wymiar prawny i była nawet rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny. Teraz jednak, po agresji na Ukrainę, wszystko się zmieniło.

Pomnik trafi na cmentarz

Na wtorkowej sesji władze Rzeszowa poinformowały, że najlepiej byłoby przenieść pomnik na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej. – Powinniśmy być cywilizacyjnie na wyższym poziomie niż ci, którzy tę wojnę prowadzą, czy burzą pomniki. W kwestii zmiany lokalizacji pomnika zleciliśmy ekspertyzę, która wykazała, że nie da się go przenieść w całości. Ale pewną znaczącą część można przewieźć na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej. To chyba najlepsze dla niego miejsce i pozostanie jego wymiar antywojenny – mówił prezydent Konrad Fijołek.
Ratusz zakomunikował już zamiar przeniesienia pomnika wojewodzie podkarpackiej, której zgody potrzeba na ustawienie go na cmentarzu. Takie stanowisko przedstawiono także prezesowi IPN.
– Osiągnęliśmy porozumienie, miasto podejmie działania w kierunku przeniesienia, a IPN sfinansuje to przedsięwzięcie. Nie prowadziłem natomiast rozmów na temat innego upamiętnienia w tym miejscu. Niech ta przestrzeń zacznie funkcjonować w sposób naturalny. Może kiedyś dojdziemy wspólnie do tego, jaki inny symbol powinien tu zafunkcjonować, ale na razie dyskusja na ten temat jest przedwczesna – deklaruje prezydent.

Kamil Lech