Poszedł na grzyby i nie wrócił


W poszukiwaniach 81-latka wzięło udział blisko 60 policjantów, strażacy ochotnicy oraz ratownicy z psami ze stowarzyszenia STORAT. Fot. KPP Kolbuszowa

Kilkudziesięciu policjantów, strażacy oraz ratownicy z psami szukali całą noc 81-letniego mieszkańca Ostrów Tuszowskich, w gm. Cmolas, który poszedł na grzyby do lasu i nie wrócił. Zaginięcie seniora zgłosiła mieszkająca obok niego jego kuzynka.

Z relacji kobiety wynikało, że ostatni raz krewnego widziała we wtorek (13 bm.), ok. godz. 16, kiedy wybierał się do pobliskiego lasu na grzyby. Kiedy zorientowała się, że 81-latek nie wrócił do domu, po północy powiadomiła kolbuszowską policję. Z przekazanych przez nią informacji wynikało, że zaginiony nie miał przy sobie telefonu, był schorowany.

Całą noc spędził w lesie

W poszukiwaniach 81-latka wzięło udział blisko 60 policjantów z wydziałów kryminalnego i prewencji kolbuszowskiej komendy, a także strażacy ochotnicy z Majdanu Królewskiego i Cmolasu, oraz ratownicy z psami ze stowarzyszenia STORAT.
W środę (14 bm.), ok. godz. 6 nad ranem jeden z policjantów zauważył idącego leśną ścieżką starszego mężczyznę. Rozpoznał, że był to zaginiony 81-latek. Senior poinformował, że zgubił drogę i całą noc spędził w lesie. Jak się okazało, nie odniósł on żadnych obrażeń. Na miejsce wezwano zespół pogotowia ratunkowego, który udzielił mężczyźnie pomocy.
Policjanci apelują do mieszkańców o ostrożność podczas grzybobrania. – Pamiętajmy, że ta forma spędzania czasu wiąże się z zagrożeniem, szczególnie dla osób starszych. To właśnie ta grupa, ze względu na wiek i różnego rodzaju schorzenia, jest najbardziej narażona na zagubienie. Utrata orientacji, brak telefonu utrudniają powrót do domu i nawiązanie kontaktu z bliskimi. Duże zagrożenie stanowią spadające w nocy temperatury – przekazuje Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej.

Paweł Galek