Powtórka z finału

Vinicius Junior. Fot. FB UEFA

We wtorek i środę rozpocznie się rywalizacja w czterech ostatnich parach 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. W hicie tej fazy Liverpool podejmie Real Madryt. Do akcji wkroczy też Napoli, czyli jedyny klub z Polakami w kadrze. Na wyjeździe zagra z Eintrachtem Frankfurt. TVP pokaże w środę mecz RB Lipsk – Manchester City.

W rozegranym w Paryżu finale ubiegłorocznej edycji Real zwyciężył 1-0 po golu Viniciusa Juniora w 59. minucie. Drużyny te grały też w finale w 2018 roku i wówczas również górą był hiszpański klub, który wygrał 3-1. Dla obu drużyn Puchar Europy może być okazją do sięgnięcia po prestiżowe trofeum, bo w kraju wiedzie im się różnie. Liverpool na mistrzostwo Anglii praktycznie nie ma szans. W tabeli zajmuje dopiero ósme miejsce, z 19 punktami straty do prowadzącego Arsenalu Londyn. Odpadł też już z Pucharu Anglii i Pucharu Ligi. Wydaje się jednak, że ekipa trenera Juergena Kloppa powoli przezwycięża kryzys. W sobotę po raz pierwszy od grudnia udało jej się wygrać drugi z rzędu mecz. Nagle Liverpool zaczął wyglądać jak zespół, który może przeciwstawić się Realowi.
Lepiej, ale wciąż daleko od ideału, wygląda sytuacja „Królewskich”. W La Liga podopieczni trenera Carlo Ancelottiego plasują się na drugiej pozycji z ośmioma punktami straty do Barcelony Roberta Lewandowskiego. Real w lutym nabrał rozpędu. Dziewięć dni temu triumfował w Klubowych Mistrzostwach Świata, a następnie gładko wygrał dwa spotkania ligowe. Defensywa „The Reds“ musi uważać na Karima Benzemę. Francuski napastnik nie grał w ostatnim meczu ligowym, aby być wypoczętym na batalię na Anfield. Benzema zdobył 16 goli w 23 spotkaniach z angielskimi ekipami w Champions League. Tak dobrze nie gra mu się przeciwko przedstawicielom żadnego innego kraju. Szansę na powiększenie strzeleckiego dorobku będzie miał też Mohamed Salah. Skrzydłowy Liverpoolu z siedmioma trafieniami jest współliderem klasyfikacji strzelców LM. Tyle samo goli ma Kylian Mbappe z Paris Saint-Germain.
Również we wtorek zagra Napoli, które w kadrze ma Piotra Zielińskiego, Bartosza Bereszyńskiego i Huberta Idasiaka. Włoski zespół jest ostatnio w rewelacyjnej dyspozycji. Wygrał 18 z 19 ostatnich spotkań w Serie A i pewnie zmierza po pierwsze od 1990 roku mistrzostwo kraju. Eintracht nie jest nawet blisko takich wyników, ale triumfując w ubiegłorocznej Lidze Europy udowodnił, że w rozgrywkach pucharowych potrafi sprawić niespodziankę, wówczas w ćwierćfinale uporał się z Barceloną.
Nieco mniej emocjonująco wyglądają środowe pary: RB Lipsk – Manchester City oraz Inter Mediolan – FC Porto. Ekipa City jest zdecydowanym faworytem, ale niemiecki zespół już pokazał, że jest w stanie pokonać podopiecznych trenera Josepa Guardioli. Obie drużyny rywalizowały w tej samej grupie, poprzedniej edycji LM. U siebie RB Lipsk wygrało 2-1, ale na wyjeździe uległo 3-6. Porto i Inter w fazie pucharowej spotykają się natomiast po 18 latach przerwy. W 1/8 finału sezonu 2004/05 mediolańczycy pokonali w dwumeczu 4-2 broniące wówczas trofeum Porto.
W ub. tygodniu rozegrano cztery pierwsze mecze. Najbliżej awansu jest Benfica Lizbona, która pokonała na wyjeździe Club Brugge 2-0. Pozostałe spotkania zakończyły się wynikiem 1:0. W takim stosunku AC Milan wygrał u siebie z Tottenhamem Hotspur, Bayern Monachium na wyjeździe z Paris Saint-Germain, a Borussia Dortmund na własnym stadionie z Chelsea Londyn. Rewanże zaplanowano na 7 – 8 i 14 – 15 marca.

rm