Prąd drogi i w miastach ciemno

Do północy w Krośnie świecą się latarnie, ale od godziny 24 do 4 rano oświetlenie uliczne jest wygaszane i mieszkańcy poruszają się po ciemku. Fot. Adrian Krzanowski/Krosno24.pl

Niektóre podkarpackie miasta już wprowadziły oszczędności w związku z kilkusetprocentowymi podwyżkami za prąd. Z tego powodu w Krośnie, Jaśle i Sanoku w nocy wyłączane są lampy uliczne. W Przemyślu i Rzeszowie nie podjęto jeszcze decyzji w tej sprawie. Już teraz w niektórych miejscowościach Podkarpacia za energię trzeba zapłacić o 200 procent więcej, a w przyszłym roku stawki mają być jeszcze wyższe – nawet o 400 procent. W Mielcu i Przemyślu pod tym względem padły rekordy, i podwyżki energii mogą wynieść w 2023 r. aż 700 procent. Choć jeszcze – jak przekonują władze Przemyśla i Mielca – możliwe jest wynegocjonowanie niższych cen.

Od 10 października w Jaśle oświetlenie uliczne jest wyłączane pomiędzy godzinami 23.30 a 4.30. – To zmniejszenie kosztów – mówi Agata Koba, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Jaśle. – Rachunki za oświetlenie na ulicach w porównaniu do ubiegłego roku wzrosły o 200 procent, a w 2023 roku prąd znów będzie droższy o 300 do 400 procent. Również w Sanoku od połowy października wprowadzono ograniczenia w oświetleniu ulic. Burmistrz Tomasz Matuszewski przekonuje, że konieczne są oszczędności w tym zakresie.

W Sanoku, Krośnie, w nocy ciemno

Władze miasta Sanoka skonsultowały decyzję w tej sprawie z przedsiębiorcami i przedstawicielami spółek miejskich. Zgadza się na to również Rada Miasta Sanoka i wprowadzone będzie czasowe wyłączenie oświetlenia ulicznego. W tym mieście lampy będą wygaszane w godzinach od 24 do 5 rano. Ustalono już, że iluminacja związana ze świętami Bożego Narodzenia i Nowego Roku będzie ograniczona wyłącznie do Rynku. Nie odbędzie się zabawa sylwestrowa. W miejscach, gdzie nie będzie oświetlenia, nasilone będą patrole policji i straży miejskiej, i, jak zapewniają władze miasta, zapewni to bezpieczeństwo mieszkańcom.
W Krośnie już oszczędzają na kosztach oświetlenia ulic. Tam od północy do 4 rano wyłączane są latarnie. W tym mieście najwcześniej na całym Podkarpaciu, bo już od 11 września, oświetlenie w nocy nie działa. To w związku ze znaczącym wzrostem kosztów energii elektrycznej i nieprzewidywalnością jej cen w przyszłości

Rozważą czy wyłączać oświetlenie

W Mielcu w przyszłym roku za energię elektryczną trzeba będzie zapłacić 28,5 mln zł, czyli o ponad 24 mln zł więcej niż w bieżącym roku. To wzrost ponadsiedmiokrotny. Na razie nie ma mowy o wyłączaniu oświetlenia na ulicach. Oszczędności ma dać wymiana oświetlenia sodowego na technologie LED. Również w Przemyślu mimo 700-procentowej podwyżki cen energii (choć możliwe jest, że miasto może jeszcze podpisać umowę z dystrybutorem prądu na niższą kwotę, np. wzrost rachunków wynieść może „tylko” 300 procent), nie podjęto dotąd decyzji, że w nocy w mieście na ulicach będzie ciemno.
W Rzeszowie prąd w 2023 roku może być droższy o 300 procent. Na razie nie zapadły decyzje, czy w nocy będą wyłączane uliczne latarnie, ale takie rozwiązanie jest rozpatrywane. Gdyby tak się stało, to na ulicach byłoby ciemno w godzinach od 23 do 4 rano. W mieście wymieniane są sodowe lampy na oszczędne LED-y. W Przemyślu prąd może być droższy 7 razy i żeby zaoszczędzić, latarnie uliczne wyłączane są w godzinach od 23 do 4 rano. Ograniczenie w skali roku oświetlenia miasta dałoby w w ciągu roku ok. 2 mln zł oszczędności, czyli ok. 167 tys. zł miesięcznie.
W Stalowej Woli nie planuje się wyłączania oświetlenia ulicznego. Znaleziono jednak inne rozwiązanie. Opracowywane są obecnie plany, jak ograniczyć zarówno iluminacje, jak i podświetlanie różnych budynków w mieście.

Mariusz Andres