Prezydent Mielca pikietował w Warszawie

Jacek Wiśniewski, prezydent Mielca, wziął udział w proteście przeciwko drastycznym podwyżkom cen energii elektrycznej. Manifestacja pod hasłem „Pozostanie tylko ciemność” odbyła się w piątek (7 bm.)
w Warszawie. – Domagaliśmy się takich działań rządu, które nie zmuszą nas, samorządowców, do radykalnych oszczędności kosztem jakości życia naszych mieszkańców – podkreśla mielecki prezydent.

Ponad 2 tys. samorządowców z całej Polski uczestniczyło w piątek (7 bm.) w proteście w Warszawie przeciwko drastycznym podwyżkom cen energii elektrycznej. Hasło manifestacji „Pozostanie tylko ciemność” nawiązywało do ewentualnej konieczności w wyłączania oświetlenia ulic z powodu polityki rządu. Wśród pikietujących był prezydent Mielca, Jacek Wiśniewski. Towarzyszyła mu m.in. posłanka Krystyna Skowrońska.
Oboje podkreślali, że ogromne, ponad- siedmiokrotne podwyżki cen energii negatywnie odbiją się na standardzie życia w Mielcu. Ucierpi m.in. świąteczna iluminacja. Będzie ona nie tylko świeciła się krócej niż ub.r., ale również zostanie ograniczona tylko do dwóch punktów: Rynku i placu Armii Krajowej. Ucierpi także uliczne oświetlenie.
W wielu miejscach miasta brane jest pod uwagę… całodobowe wyłączenie lamp. Dotyczyć to ma m.in.: Górki Cyranowskiej, Bulwarów nad Wisłoką, parkingów przy Rzecznej, dworca autobusowego, Dworku Oborskich, placu zabaw przy ul. Witosa, parkingu za Miejską Biblioteką Publiczną, placu zabaw na Szafera; a także parków miejskich przy ul.: Sękowskiego, Baczyńskiego, Lachmana, Wolności oraz Kazimierza Wielkiego.
Aby w sposób widoczny pokazać to rządowym decydentom, podczas piątkowej manifestacji prezydent Wiśniewski miał tabliczkę z napisem „Podwyżka o 700% Mielec”.

Paweł Galek