Problem z wypłatą 40 zł za przyjęcie Ukraińca

Od środy 16 marca osoby, które przyjęły uchodźców z Ukrainy, składają wnioski o refinansowanie kosztów. Tego dnia ruszy też system rejestracji uchodźców
z Ukrainy, którzy chcą uzyskać numer PESEL. Kolejka do rejestracji w Rzeszowie przy ul. Langiewicza. Fot. Wit Hadło

600 rzeszowian złożyło wnioski o zapowiadane przez rząd świadczenia – 40 zł dziennie na osobę (tak dorosłą, jak i dziecko), dla
2 tys. osób, których goszczą u siebie w domach. Za osobę miesięcznie wychodzi 1 200 zł. Miasto (pieniądze miały wypłacać samorządy
z funduszy przekazanych przez wojewodów) powinno wypłacić im już 2 mln 400 tys. zł. Nie wypłaciło ani grosza. Dlaczego? Czy rząd nie przekazał obiecanych funduszy?

Otóż nie. Okazuje się, że wojewoda ma pieniądze. Jeszcze przed świętami Wielkiej Nocy jej służby wypłaciły podkarpackim samorządom 8,4 mln zł na 9 tys. osób. Pieniądze otrzymało już 119 gmin, które złożyły wnioski o płatność. Wśród nich nie było jednak stolicy Podkarpacia.
– Rzeszów złożył niekompletny wniosek o płatność – mówi Michał Mielniczuk, rzecznik wojewody podkarpackiej. – Dopiero w czwartek rano, (21 kwietnia) wpłynął kompletny wniosek, ale tylko na 152 tys. zł, dla 220 osób – mówi Mielniczuk. Według niego, weryfikacja danych potrwa dwa trzy dni. Pierwsze pieniądze zostaną więc przelane na początku przyszłego tygodnia.
Dlaczego miasto złożyło zapotrzebowanie tylko na 152 tys. zł dla 220 osób? Przecież to kropla w morzu potrzeb? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do biura prasowego Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. – Wnioski wyszły od nas w środę po południu, 20 kwietnia. Wysłaliśmy wnioski dla 220 osób na 152 tys., bo tyle wniosków mieliśmy zweryfikowanych. Jutro wyślemy kolejną partię, a w poniedziałek kolejną. Jeżeli tylko wpłynie pierwsza transza pieniędzy, będziemy je wypłacać. Może jeszcze w piątek, jeżeli nie to w poniedziałek. Liczymy, że do końca przyszłego tygodnia wypłacimy wszystkie pieniądze dla 600 mieszkańców na 2 tys. uchodźców – mówi Maciej Chłodnicki.
Zbliża się więc koniec okresu, gdy cały ciężar utrzymania uchodźców spoczywał na barkach mieszkańców. Pieniądze są mocno oczekiwane, bo wielu uchodźców uciekło z Ukrainy z jedną walizką, bez środków do życia, a goszczący ich z odruchu serca ludzie, sami nie mają za wiele. A dzienne utrzymanie drożeje z dnia na dzień. Rzeszów od ubiegłego tygodnia wypłaca też obywatelom Ukrainy jednorazowe świadczenia w wysokości 300 zł. Wnioski na nie złożyło 900 osób na kwotę 270 tys. zł. Także ZUS zapowiedział, że w maju rozpocznie wypłatę 500+ dla uchodźców. Obejmie blisko 15 tys. dzieci.

Jest jeszcze problem śmieci

Mieszkańcy, którzy w ubiegłym tygodniu dopytywali się o świadczenia na uchodźców w MOPS-ie, odchodząc z pustymi rękami słyszeli od urzędników niepokojące zapowiedzi. – Powiedziano mi, że w związku z tym, że teraz mieszka u mnie 5 osób więcej, muszę więcej płacić za śmieci – mówi Anna z Rzeszowa.
– Niezłe podziękowanie za moją postawę. Aż mnie zatkało.
Miejscy urzędnicy rozumieją niezadowolenie mieszkańców, ale… Śmieci jest dużo więcej więc i koszty ich wywozu mocno wzrosły. Miasto wydało już 3 mln zł na prowadzenie punktu na dworcu, noclegowego w Full Markecie, centrum przeładunku darów w hali Podpromie, transportów na lotnisko itp. Pieniędzy obiecanych przez rząd też jeszcze nie otrzymał. Inne samorządy stawiają już sprawę jasno. Komunikat w sprawie deklaracji śmieciowych pojawił się na stronie kieleckiego urzędu miasta w środę: „Właściciele nieruchomości, którzy przyjmują obywateli Ukrainy do swoich domów, zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 15 marca 2022 roku otrzymują świadczenie pieniężne z tego tytułu. Wobec powyższego właściciele przedmiotowych nieruchomości zobligowani są do ujmowania obywateli Ukrainy w swoich deklaracjach o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi” – napisali urzędnicy.

Anna Moraniec