Proboszcz przelał sobie z konta parafii 2 mln zł

Z parafią w Domostawie ksiądz Stanisław K. związany był przez 42 lata, dokładnie od 1980 r. W lipcu br. po 45 latach posługi kapłańskiej przeszedł na
emeryturę. Fot. Diecezja Sandomierska

Dwa przelewy, każdy na kwotę 1 mln zł zrealizowano z konta parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Domostawie w pow. niżańskim w dniu 5 lipca br. Obie transakcje trafiły na prywatne konto proboszcza Stanisława K. Odchodzący po 45 latach na emeryturę kapłan wyjaśnił biskupowi, że były to jego osobiste oszczędności. Miał do nich prawo czy nie?

Sprawa milionowych przelewów ujrzała światło dzienne po tym, gdy na profilu jednego z portali społecznościowych opublikowano wpis przeznaczony dla parafian Domostawy. Post miał następującą treść: „Parafianie Domostawy, obudźcie się, zobaczcie jak wasz proboszcz zarządza kontem Waszej Parafii, 2 mln złotych przelał na swoje prywatne konto w dniu 05.07 po tym jak wiedział, że ma odejść na emeryturę”. Na reakcję mieszkańców Domostawy nie trzeba było długo czekać. Szok, niedowierzanie i mnóstwo domysłów dotyczących tego, skąd na koncie parafii wzięły się w ogóle takie pieniądze i dlaczego odchodzący na emeryturę proboszcz przelał je na swoje konto?

Pokrętne wyjaśnienia kurii

Parafia w Domostawie wchodzi w skład Diecezji Sandomierskiej. Biskup Krzysztof Nitkiewicz, także nie pozostawił doniesień dotyczących transakcji proboszcza bez reakcji. Ordynariusz wezwał do siebie księdza Stanisława K., poprosił o wyjaśnienia, a następnie, 16 sierpnia opublikował w wyżej wymienionej sprawie komunikat. – W związku z informacją o przelewie pieniędzy z konta parafii w Domostawie na prywatne konto Księdza Proboszcza, Kuria Diecezjalna w Sandomierzu informuje, że zaraz po otrzymaniu wiadomości, Biskup Ordynariusz przeprowadził w dniu dzisiejszym rozmowę z Księdzem Proboszczem, który wyjaśnił, że chodzi o jego prywatne pieniądze przelane początkowo z osobistego konta na konto parafialne w celu zakupu obligacji dla parafii, a następnie wycofane, gdyż nie było takiej możliwości” – napisał (pisownia oryginalna) w oświadczeniu ks. Roman Janiec, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu. Z tej samej informacji wynika, że biskup ordynariusz wszczął kościelne postępowanie sprawdzające i mianował administratora parafii. – Jednocześnie zostały powiadomione organy ścigania – pisze ks. Roman Janiec, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu. W drugim, wydanym tego samego dnia komunikacie, wycięto informację o obligacjach, pojawiła się natomiast dodatkowa, o złożeniu przez kapłana wyjaśnień dla policji w Nisku.
Z doniesień Wirtualnej Polski, która cytuje Przemysława Palenia, oficera prasowego komendy policji w Stalowej Woli, wynika jednak, że śledztwo jest prowadzone, ale w związku z upublicznieniem danych z konta. – Na tę chwilę nie mamy zawiadomienia w sprawie samego przelewu pieniędzy – powiedział WP aspirant Paleń.

45 lat posługi

Parafia w Domostawie liczy ponad 110 lat. Kościół parafialny pw. Matki Bożej Królowej Polski zbudowany został w latach 1909/1910. Jak czytamy na stronie internetowej parafii, zaangażowani w nie byli mieszkańcy Domostawy, Zdziar i Kątów. Drewniana świątynia poświęcona została 4 września 1910 r. W latach 1954 – 69 trwały dalsze prace nad wykończeniem wnętrza kościoła (m.in. stropy pokryto drewnianymi kasetonami, ściany wyłożono artystyczną boazerią). W 1970 r. zakupiono 12-głosowe organy. Od lat 90. XX w. prace remontowe w świątyni prowadził ksiądz, który właśnie się z nią pożegnał po 45 latach posługi kapłańskiej. Z domostawską parafią związany był od 1980 roku i w lipcu br. przeszedł na emeryturę, na której planuje zajmować się swoimi pasjami: ogrodnictwem, filatelistyką i pszczelarstwem. Miejscowość liczy niecałe 2 tys. mieszkańców.

Małgorzata Rokoszewska