Proteza dla bohatera

Wołodymyr został ranny wraz z trzema innymi żołnierzami po eksplozji rosyjskiej rakiety. Fot. Archiwum RZO

Wołodymyr Sapiga ma 37 lat i jest ukraińskim żołnierzem. Na wojnie z Rosją w wyniku eksplozji stracił lewą nogę na poziomie uda. Po otrzymaniu w Rzeszowie darmowej protezy, chce wrócić na front. Obecnie trwa zbiórka pieniędzy na mocniejszą protezę, która wytrzyma trudy okopowego życia. Każdy z nas może w tym pomóc.

O rannym Włodku usłyszeliśmy od Olega Szawczuka, dyrektora szpitala z Łucka, który był w Rzeszowie na sympozjum o osseointegracji, najnowocześniejszej metodzie protezowania – mówi Mariusz Grela z Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych w Rzeszowie.

Odważny skromny żołnierz, któremu warto pomóc

– Nasza decyzja była natychmiastowa, niech przyjedzie do Polski, to my się nim zaopiekujemy. Zarezerwowaliśmy hotel, i do roboty – kontynuuje Grela. I dodaje, że po zmobilizowaniu sił udało im się w przeciągu 4 dni wykonać dla Włodka protezę udową (lej pełnokontaktowy, kolano, stopa z włókna węglowego). – Oczywiście protezę wykonaliśmy całkowicie za darmo – mówi.
Wołodymyr najpierw odbywał służbę w wojskach obrony pogranicznej. Z początkiem wojny wstąpił do Sił Zbrojnych Ukrainy, by bronić swojej ojczyzny. Brał udział w walkach w obwodzie: kijowskim, mikołajowskim, charkowskim i donieckim. Został ranny wraz z trzema innymi żołnierzami po eksplozji rosyjskiej rakiety. O ile jednak koledzy zostali lekko ranni, on stracił nogę. – Włodek ma rodzinę: żonę Liudmyłę, córeczkę Złatę (5 lat), syna Wołodymyra (13 lat). Pytam go więc, dlaczego ty chcesz wrócić na wojnę? „Chcę, aby dzieci żyły w pokoju i żeby nigdy nie zaznały tego, co niesie wojna. Odwiecznym wrogiem Ukrainy i Polski są Sowieci – bez chwili wahania odpowiedział mi Włodek
– mówi Grela. – Skoro chce wracać na wojnę, to tym bardziej trzeba docenić jego odwagę. Pokazał nam w telefonie obraz wojny – to filmy, których nigdy nie może pokazać telewizja… w okopie trup przy trupie, a on mówi „ja straciłem tylko nogę”.
Właściciel RZO wytłumaczył mężczyźnie, że na ich protezie może chodzić i funkcjonować w życiu codziennym, ale w niej na wojnę nie może wrócić. – Tłumaczyłem mu: trzeba wykonać dla ciebie protezę bardziej zaawansowaną technicznie: kolano musi być hydrauliczne – 7-osiowe, mocna stopa z włókna węglowego, tak, by wytrzymała wskoczenie do okopu, żeby się nie złamała. Koszt takiej protezy przewyższa jednak nasz budżet, jest to kwota nieco ponad 55 tys. złotych. Chcemy mu pomóc – dlatego ogłosiliśmy zrzutkę: „Proteza dla bohatera” zrzutka.pl/5vwusr
Włodek deklaruje się, że jeżeli uda się zebrać tę kwotę, to nadwyżkę przekaże dla kolegi z wojny, Andrieja Zana, który przeszedł amputację podudzia, a więc proteza będzie jeszcze tańsza.

Anna Moraniec