Przypieczętowali awans

Siarka wraca do II ligi
po trzech sezonach przerwy. Fot. Bogdan Myśliwiec

Ostatni mecz sezonu był dla Tarnobrzega wielkim piłkarskim świętem. Pewna awansu Siarka chciała na własnym boisku godnie pożegnać się z kibicami, i tak też zrobiła, a po zwycięstwie z Orlętami cała społeczność siarkowców fetowała na rynku powrót drużyny do wyższej klasy rozgrywkowej.

SIARKA Tarnobrzeg 2
ORLĘTA Radzyń P. 0
(2-0)

1-0 Krempa (16.), 2-0 Jacenko (41.)
SIARKA: Pietryga – Bieniarz (78. Wierucki), Duda, Zbyradowski (68. Skrzypek), Stańczyk (78. Zmarzlik), Rogala, Janeczko (59. Furman), Krempa (68. Jasiński), Jacenko, Zawiślak
ORLĘTA: Ciołek – Chyła, Myszka, Rycaj, Chaliadka, Kobialak, Skrzyński (48. Korolczuk), Ćwik, Ozimek, Koncwewicz-Żyłka (71. Bryja), Zbydowicz (71. Kuźma).
Sędziował Michał Bobrek (Wadowice). Żółte kartki: Janeczko, Stańczyk, Rogala.
Podopieczni Sławomira Majaka awans zapewnili sobie w przedostatniej kolejce, pokonując na wyjeździe drugi zespół Cracovii. Sobotni mecz z Orlętami Radzyń Podlaski był więc o przysłowiową pietruszkę, ale nie dla gospodarzy, którzy nie zamierzali grać tak, jakby myślami byli już na pomeczowej fecie. Co prawda Siarka nie wyszła „pierwszym garniturem”, ale i tak nie miała problemów z rywalem, zapewniając sobie wygraną już w pierwszej połowie spotkania. Tuż po kwadransie gry na prowadzenie wyciągnął miejscowych debiutant Filip Krempa. Dla 18-letniego pomocnika był to pierwszy mecz w tym sezonie, w pierwszej drużynie i od razu z premierowym golem. Tuż przed zejściem na przerwę wynik podwyższył Ołeksandr Jacenko. Ukraiński napastnik wykorzystał fatalny błąd przyjezdnych, którzy podali piłkę wprost pod nogi piłkarza Siarki. – Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jaki byłby to mecz, gdybyśmy musieli walczyć o 3 punkty dające awans. Zrobiliśmy to tydzień temu, dzięki czemu dziesięciu zawodników mogło pojechać na urlopy – mówił Sławomir Majak, trener tarnobrzeżan. – Wyszliśmy eksperymentalnym składem, ale z perspektywy meczu zasłużyliśmy na wygraną. Mogę tylko podziękować kibicom, że byli z nami w momentach lepszych i gorszych. Dzisiejszy doping i oprawa były bardzo energetyczne – przyznał szkoleniowiec. Opiekun siarkowców myślami jest już przy eWinner II Lidze, która rusza już w lipcu. – Od poniedziałku bierzemy się do roboty – nie ma wątpliwości trener najlepszej drużyny rozgrywek. – Miniony tydzień był już poświęcony temu, co nas czeka za kilka tygodni. Wiemy, że przerwa jest bardzo krótka, dlatego musimy wszystko dobrze zrobić z głową, żeby ten krótki okres optymalnie wykorzystać na odpoczynek i na dobre przygotowanie do kolejnego sezonu – podsumował Sławomir Majak.
Po końcowym gwizdku radość przeniosła się na ulice Tarnobrzega, a konkretnie na rynek, gdzie fani Siarki, kibice i włodarze hucznie świętowali zasłużoną promocję na szczebel ogólnopolski.

lukas