
Radna Grażyna Szarama (klub PiS) niedawno złożyła interpelację podczas sesji Rady Miasta w sprawie sprowadzenia do Rzeszowa dwóch znanych sieci kawiarni – amerykańskiej i brytyjskiej. W związku z tym pojawiły się głosy, że to lobbowanie za konkretnymi markami, które miałyby się „zainstalować” w stolicy Podkarpacia. Czy radny może lobbować za konkretnymi firmami? Sprawdziliśmy.
– Tej międzynarodowej kawy znanej amerykańskiej marki można do niedawna było napić się w wielu miastach w Polsce, oprócz Rzeszowa – mówi radna Grażyna Szarama. – Dużo podróżuję. Mam dużo kontaktów z młodzieżą i ze studentami. Rozmawiałam też z moimi dziećmi, które bywają w świecie. Uważam, że amerykańska kawiarnia otworzyłaby u nas światło na Europę. I naprawdę młodzi rzeszowianie chcieliby usiąść przy pysznej kawie i pracować. To ma być sposób na to, żeby młodzi nie emigrowali do innych miast – przekonuje. – Dołóżmy wszelkich starań, aby takie miejsce dla kawiarni znaleźć.
Od ubiegłego tygodnia w mieście jest już kawiarnia z USA, co bardzo ucieszyło radną PiS. W tej sytuacji trzeba zadać podstawowe pytanie, czy radna ma prawo lobbować za siecią zagraniczną kawiarni?
Andrzej Dec: – Nie widzę naruszenia przepisów
Z pytaniem, czy odpowiednia komisja, np. rewizyjna, w ramach Rady Miasta przeprowadzi kontrolę w związku z tym, że radna Grażyna Szarama wskazywała w interpelacji na konkretne firmy, które powinny zacząć funkcjonować w Rzeszowie, zwróciliśmy się do Andrzeja Deca (PO), przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa. – Miasto nie jest od ściągania tego rodzaju „inwestorów” – mówi. – To jest działalność handlowo-usługowa i troska o jej zlokalizowanie jest zadaniem firmy. Radny to powinien czuć i rozumieć. A jeśli jest inaczej, to może co najwyżej ponieść tego konsekwencje przy najbliższych wyborach. Nie dostrzegam tu żadnego naruszenia przepisów. Każdy radny może pisać, co by mu się w mieście marzyło.
Przewodniczący RM dodał, że nie słyszał o jakichkolwiek przepisach dotyczących lobbingu, które by się stosowały do radnych.
Radna Szarama: – Chcę uświadamiać mieszkańców
– Interpelowałam głównie dla młodych ludzi, którzy mówią, że aby wypić kawę światowej marki muszą pojechać do Krakowa, gdzie takie są i gdzie im poza Rzeszowem najbliżej – powiedziała nam Grażyna Szarama. – Młodzi ludzie, w tym studenci, w rozmowie ze mną pytają mnie o różne sprawy. Między innymi o to, dlaczego w Rzeszowie nie ma kawiarni znanych sieci. Moją rolą jest działanie, konstruowanie wniosków, składanie interpelacji i zapytań oraz szczegółowe dopytywanie.
Jak dodała radna, takie kawiarnie są w Krakowie, Warszawie, czy Gdańsku. – Dlaczego nie miałoby być ich też u nas? – pyta. – Jestem smakoszką kawy, uwielbiam naszą rzeszowską kawę i jej smaki w różnych kawiarniach Rzeszowa. Piję ją w różnych większych miastach w kraju i za granicą, chciałabym, żeby światowe marki były też w naszym mieście. Dlatego złożyłam podczas sesji interpelację o rozważenie możliwości podjęcia działań mających na celu umożliwienie działalności kawiarni znanych sieci.
Grażyna Szarama podkreśla, że chciała uświadomić, że jest taka możliwość i jedna ze znanych sieci od niedawna ma już swoją kawiarnię w Rzeszowie. – Miasto Rzeszów postrzegane jest jako metropolia i nie widzę powodu, dla którego nie miałyby być w nim obecne kawiarnie znanych sieci o zasięgu światowym. Jednocześnie zachęcam wszystkich mieszkańców Rzeszowa do zgłaszania do mnie swoich wniosków, uwag i spostrzeżeń, które mogłyby sprawić, by w Rzeszowie żyło się lepiej i ciekawiej – dokończyła radna Szarama.
Mariusz Andres


