Samochody spalinowe tylko do 2035 roku

Jeśli Parlament Europejski zagłosuje na „TAK”, najpóźniej za 13 lat z linii produkcyjnych zjedzie ostatni samochód spalinowy. Te oczywiście jeszcze przez jakiś czas będą mogły się poruszać po drogach. Jaki? Tego obecnie nie wiadomo. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Przyszłość motoryzacji zostanie oparta na elektromobilności, która ma doprowadzić do wypchnięcia z rynku diesli
i samochodów na benzynę. Za kilka dni Parlament Europejski będzie głosował za projektem mówiącym o dopuszczaniu do użytku od 2035 r. wyłącznie konstrukcji bezemisyjnych.

8 – 10 miesięcy – tyle dziś trzeba czekać na odbiór nowego zamawianego auta w salonie. Pandemia, ograniczenia w łańcuchu dostaw i wojna spowodowały, że produkcja oraz sprzedaż aut została zahamowana. Niewykluczone, że okres oczekiwania na nowy pojazd spalinowy będzie jeszcze dłuższy, a wszystko za sprawą tego, że Europa stawia na rozwój elektromobilności. Co to oznacza? 7 lub 8 czerwca Parlament Europejski pochyli się nad projektem, który mówi o dopuszczeniu do użytku wyłącznie konstrukcji (w tym m.in. samochodów) bezemisyjnych. Chodzi o poprawę ekologii i mniejszą emisję spalin oraz smogu. Zmiany mają przyjść najpóźniej w 2035 r. Oznacza to, że produkcja w Europie samochodów napędzanych na benzynę czy diesel będzie od tego roku łamaniem prawa. Na tę chwilę nie wiadomo jednak, do kiedy samochody spalinowe będą mogły się poruszać po ulicach, jednak coraz więcej dużych europejskich miast tworzy tzw. „zielone strefy”, do których wjazd jest możliwy wyłącznie pojazdami bezemisyjnymi.

Era „zielonych aut”

Wielcy producenci już przygotowują się do produkcji „zielonych” aut. Zdaniem „Rzeczpospolitej”, Volvo chce wyprzedzić UE i całkowicie przejść na rozwiązania elektryczne do 2030 r. Zmiany widać już teraz, bo dziś łatwiej jest kupić samochód elektryczny niż benzynowy. Oczywiście nie wszystko uda się zrobić od razu, bo czasu wymaga nie tylko wyprodukowanie dużej liczby samochodów elektrycznych, ale także stworzenie odpowiedniej infrastruktury, w tym instalowanie chociażby ładowarek. Zmiany są jednak nieodwracalne i warto dziś zadać sobie pytanie, czy zakupienie pojazdu spalinowego za 4 – 5 lat będzie jeszcze w ogóle opłacalne?

Kamil Lech