
Rada Ministrów zatwierdziła projekt rozporządzenia w sprawie zmiany granic administracyjnych Sanoka. Od
1 stycznia 2023 roku miasto będzie większe o fragment Trepczy z oczyszczalnią ścieków i ujęciem wody. Burmistrz chce tam produkować wodór. W tym celu powołał pierwszą w Polsce samorządową spółkę wodorową.
– Decyzja o przyłączeniu do Sanoka części Trepczy, z kluczowym dla gospodarki Sanoka terenem, na którym znajdują się ważne obiekty komunalne – ujęcie wody i oczyszczalnia ścieków będące w zarządzie SPGK Sanok to strategiczny krok, zwłaszcza w kontekście już zapoczątkowanej realizacji nowatorskiego projektu wodorowego. Nie muszę nikogo przekonywać, że w dzisiejszych czasach inwestycja w zielone źródła energii to przyszłość i dziejowy obowiązek – skomentował burmistrz Tomasz Matuszewski.
Chcą produkować wodór
Sanocki projekt zakłada między innymi modernizację systemu ciepłowniczego w mieście oraz budowę nowych odnawialnych oraz opartych na wodorze źródeł wytwarzania energii. Będzie to jedna z pierwszych w Polsce tego typu samorządowych inwestycji w dekarbonizację ciepła.
Zgodnie z założeniami, celem spółki będzie realizacja inwestycji, która obejmie przede wszystkim: utworzenie własnych źródeł wytwórczych energii elektrycznej – instalacji fotowoltaicznej, instalacji nowoczesnej pompy ciepła obniżającej emisje dwutlenku węgla oraz gazów cieplarnianych przy równoczesnym zwiększeniu produkcji energii, budowę magazynu energii, budowę instalacji do elektrolizy oraz budowę stacji tankowania wodoru oraz szybkiego ładowania.
W projekcie uczestniczy sanocki Autosan, gdzie mają być produkowane napędzane wodorem autobusy oraz uczelnia państwowa, w której już od października uruchomiona zostanie nowa specjalność – energetyka wodorowa.
Sukces czy porażka?
Fragment Trepczy z ujęciem wody będzie w dyspozycji miasta od 1 stycznia 2023 roku. Batalia o powiększenie Sanoka trwała blisko dwa i pół roku. W początkowej fazie burmistrz chciał przyłączyć do miasta nawet 10 miejscowości z gminy Sanok i gminy Zagórz, ale przeciwni temu byli zarówno gminni włodarze, jak i mieszkańcy. Ostatecznie burmistrz zawęził projekt do trzech miejscowości, ale finalnie miasto powiększy się zaledwie o fragment jednej. – Sanok od stycznia 2023 będzie większy o 101,76 ha. Jest to niewątpliwie moment, który zapisze się w historii Sanoka. Mam tylko głębokie poczucie, że coś zostało zepsute. Przez błędy i niekompetencję, zamiast prawdziwego poszerzenia miasta, dzisiaj cieszymy się tylko drobnym ułamkiem tego, co mogliśmy osiągnąć, gdyby do tematu podejść profesjonalnie, bez zbędnej megalomanii. Dzisiaj cieszymy się tym, co mamy. Na podsumowanie i komentarz przyjdzie czas – skomentował w mediach społecznościowych radny Demokratów Ziemi Sanockiej, Sławomir Miklicz.
Władza nie wysłuchała głosu mieszkańców
– Jest nam przykro, że tak się stało, iż głos sprzeciwu mieszkańców gminy nie został przez władze wysłuchany, ale przyjmujemy rozporządzenie z pokorą. Mam poczucie, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby nasza gmina nie zmieniła granic. Z dziewięciu miejscowości finalnie do Sanoka dołączony zostanie fragment jednej. Nie rozpatrujemy tego w kategoriach sukcesu czy porażki. Rada Ministrów zdecydowała i musimy się do tej decyzji dostosować – powiedział Super Nowościom Paweł Wdowiak, zastępca wójta gminy Sanok.
Martyna Sokołowska


