
W Kolbuszowej trwa Solidarna Paczka. To specjalna edycja Szlachetnej Paczki, która skierowana jest dla uchodźców z Ukrainy, którzy w regionie szukają schronienia przed wojną. Uwaga! Pilnie poszukiwani są darczyńcy, którzy pomogliby rodzinom będącym w potrzebie. Czasu jest niewiele, bo akcja trwa tylko do piątku (24 bm.).
– Bardzo ważne jest, żeby dostarczyć to, co konkretnie jest potrzebne. Czasem jest to pomoc psychologa, czasem rehabilitacja albo kurs języka polskiego, bardziej intensywny, niż te ogólnodostępne. To wszystko, mamy nadzieję, już 25 i 26 czerwca powędruje do potrzebujących rodzin – mówi Anna Stec, lider Rejonu Kolbuszowa Szlachetnej Paczki.
Na stronie www.szlachetnapaczka.pl przedstawione są historie uchodźców, spośród których każdy z nas może wybrać tą, której możemy pomóc. W bazie są również ukraińskie rodziny, które schroniły się przed wojną w Kolbuszowej. Jest to m.in. pani Eugenia (42 l.), która przyjechała z Żytomierza na początku marca br. Obecnie mieszka w jednym pokoju, dzieląc wspólną kuchnię, łazienkę i wejście z rodziną, która ich przyjęła.
Z kolei pani Chima (32 l.) uciekła z synami do Kolbuszowej z Lwowa. Musiała szybko podjąć decyzję o podróży do Polski, ponieważ jej mąż jest żołnierzem. Zabrała ze sobą jedną walizkę i bagaż podręczny. Nie ma w Polsce rodziny ani znajomych. Długo szukała schronienia. Gdy znalazła, jej synowie zaczęli chorować. Cały czas się leczą.
Paweł Galek


