
Zmiany właścicielskie w fabryce Autosan w Sanoku. Przyszłość produkcji w Hucie Stalowa Wola. Działalność Fabryki Wagonów Kolejowych w Gniewczynie. Europosłanka Elżbieta Łukacijewska i radna stalowowolska Renata Butryn mówią głośno o przyszłości ważnych dla regionu pracodawców i kluczowych dla bezpieczeństwa kraju projektach.
Elżbieta Łukacijewska odniosła się do tematu znanych w regionie zakładów pracy. Mówiła o zmianach, które ich dotyczą oraz odniosła się do polityki rządzących. Zdaniem europosłanki, rząd PiS „gra w swoiste szachy i przesuwa pionki na tablicy ważnych spółek dla regionu i bezpieczeństwa Polski”. – Autosan ma zostać przekazany w całości do Huty Stalowa Wola. Natomiast to, co jest sztandarowym produktem HSW, czyli Kraby, które dzisiaj w Ukrainie są pokazywane jako prawdziwy sukces HSW mają zostać przesunięte jak pionek do Bumaru. Bumar Łabędy, który został przystosowany i ma wszystkie linie produkcyjne, aby budować czołgi, otrzymuje Kraba, na który musi zbudować od nowa pewną infrastrukturę, natomiast czołgi znowu będą podobno budowane zupełnie gdzie indziej – mówiła. Temat nie został wywołany bez powodu. 1 grudnia br. HSW przejmie 100 proc. udziałów w spółce Autosan, przekształcając ją w Oddział HSW S.A. Autosan w Sanoku. To tu mogą wkrótce powstać opancerzone samochody dla wojska z napędem 4×4.
W spotkaniu wzięła udział także radna Stalowej Woli, Renata Butryn. Mówiła ona o kryzysie, z którym jeszcze kilka lat temu mierzyła się HSW, a który kosztem pracowników udało się przezwyciężyć. Radna przytoczyła sekwencję wydarzeń z ostatnich tygodni, które uważa za nielogiczne. – W momencie kiedy dowiadujemy się w ostatniej chwili przed wyjazdem pana Błaszczaka do Korei Płd., że będą kupione K9, zapewnia się Hutę Stalowa Wola i właśnie mieszkańców, że Kraby będą produkowane w hucie. I K9 też. Że będziemy współpracować z Koreańczykami, wytworzymy nowy model armatohaubicy – mówiła Renata Butryn. Teraz okazuje się jednak, że czołgi będą produkować Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu, a Bumar K9 i Kraby w Łabędach, bo ma być uruchomiona dodatkowa linia produkcyjna polskich armatohaubic. – Kraby najpierw zostają jakby wypchnięte przez K9, a później przez produkcję nowego produktu, połączenia Krabów z K9, dla mnie jest co najmniej oddawaniem pola, jeśli chodzi o eksport, czyli to, co napędza rozwój przemysłu obronnego, i gospodarki kraju, Koreańczykom – twierdzi Butryn. – Obawiano się, że będzie bunt w zakładach gliwickich, że będą protestować załogi w zakładach w Poznaniu. W związku z tym, tam skierowano produkcję, a my będziemy słyszeć kolejne komunikaty, że będziemy produkować „coś tam”, kolejny produkt jakiś tam, ale to dopiero będziemy produkować, a Kraby już były sztandarowym produktem. Można było już eksportować, sprzedawać, ulepszać i inwestować właśnie w tę linię produkcyjną, która przynosiła miliardowe korzyści. Tego Podkarpacie i Stalowa Wola zostały właśnie pozbawione – mówiła stalowowolska radna.
mrok


