
2,5 mln euro, czyli grubo ponad 11 mln zł – na tyle PGE Stal Mielec wyceniła swojego najlepszego napastnika, Saida Hamulicia. Niewykluczone, że mając ważny kontrakt do czerwca 2024 roku współlider klasyfikacji na najlepszego strzelca PKO Ekstraklasy opuści podkarpacki zespół już tej zimy.
22-letni Holender trafił do PGE Stali Mielec przed sezonem 2022/2023 z DFK Dainavy i niemal z marszu stał się nie tylko jej gwiazdą, ale też całej najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. W 17 meczach zdobył 9 bramek i razem z napastnikiem Wisły Płock, Davo otwiera listę najlepszych strzelców PKO BP Ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że po tak udanej dla niego rundzie jesiennej, w Mielcu rozdzwoniły się telefony ws. transferu holenderskiego napastnika. – Sytuacja jest skomplikowana, bo Said jest rozchwytywany w Europie i nie tylko w Europie. Codziennie rozmawiamy, negocjujemy – mówił kilka dni temu Jacek Klimek, prezes FKS Stali Mielec S.A., cytowany przez hej.mielec.pl. – Chcemy bardzo go zatrzymać, ale Said też wie, że czasami szanse w tym biznesie trafiają się raz na 5 – 6 lat. Mamy dużą komplikację, nie będzie to proste. Said czasami myślami jest też w różnych miejscach – dodał. Ewentualne odejście Hamulicia z jednej strony byłoby sporym osłabieniem PGE Stali, a z drugiej, pozwoliłoby jej podreperować budżet klubu. Jego władze wyceniły bowiem swojego napastnika na 2,5 mln euro, co po wczorajszym kursie daje kwotę 11,72 mln zł! To niewiele mniej, niż… roczny budżet podkarpackiego jedynaka w PKO BP Ekstraklasie. – Z tej kwoty 30 proc. musimy przekazać do klubu poprzedniego, musimy jeszcze jedną ratę zapłacić za Saida do tego klubu litewskiego. Należy pamiętać, że jeśli ta kwota wpłynie w jednej transzy, to trzeba 19 proc. podatku zapłacić. Tak naprawdę, z dwóch milionów robi się jeden milion – wylicza prezes Klimek w rozmowie z hej.mielec.pl. W gronie nowych potencjalnych pracodawców Holendra wymieniane są m.in. kluby z: Francji, Szkocji i USA. – Jednemu z klubów francuskich musieliśmy odmówić, bo kwota nas nie zadowala. Jest jednak taka propozycja, że gdy ujrzy światło dzienne, to możemy nie powstrzymać Saida – wyjaśnia sternik klubu z Mielca.
„Gramy i tworzymy dla ludzi”
W ostatnich dniach mielecki klub przedstawił też strategiczny plan rozwoju na najbliższe lata. – Strategia rozwoju została stworzona początkiem 2021 r. To nie był jednak najlepszy czas na publikacje tego typu dokumentów. Wtedy, skupialiśmy się na ratowaniu klubu, a nie ogłaszaniu, że to zrobimy. Dziś, kiedy sytuacja klubu jest już bardzo stabilna, mamy przyjemność przedstawić strategiczny plan rozwoju FKS Stal Mielec S.A. – powiedział Jacek Klimek, prezes FKS Stal Mielec S.A. – Ekstraklasowa Stal Mielec, to projekt na lata. Nie możemy patrzeć na klub tylko przez pryzmat najbliższego miesiąca, roku czy też pojedynczych meczów, a nawet rozegranych rund. Musimy działać w oparciu o jasną, długofalową wizję ciągłego rozwoju i wiedzieć dokąd zmierzamy. Dlatego właśnie powstał dokument: „Gramy i tworzymy dla ludzi”, który jest właśnie takim planem strategicznego rozwoju Stali Mielec do 2024 r. – dodał Arkadiusz Złotnicki, członek rady nadzorczej Stali, odpowiedzialny za przygotowanie strategii. – Kiedy przystępowaliśmy do pisania strategii, wiedzieliśmy, że wśród wielu wyzwań, jakie stoją przed klubem, który po 24 latach banicji awansował do Ekstraklasy, kluczowe będzie znalezienie odpowiedniego balansu pomiędzy trzema podstawowymi wymiarami funkcjonowania Stali. Pomiędzy sferą sportową – najbardziej spektakularną, widoczną, komentowaną na zewnątrz, sferą biznesową, dającą paliwo do wszystkich innych działań oraz społeczną wrażliwością i odpowiedzialnością, których nigdy nie bagatelizowaliśmy, wiedząc, czym jest Stal dla tego środowiska lokalnego i regionalnego – dla Mielca – dla Podkarpacia. I ten dokument jest tak naprawdę o tym, jak mamy działać w każdym z tych obszarów, aby ten balans znaleźć – powiedział Arkadiusz Złotnicki. – Przez ostatnie lata bardzo blisko śledzę funkcjonowanie klubu, ponieważ od 2015 r. mam zaszczyt zaangażować się mocno w rozwój Stali Mielec. Dziś mogę powiedzieć, iż jest to zupełnie inna Stal. Jest to klub bardzo dobrze zorganizowany, który bardzo dobrze funkcjonuje, jest pewny siebie i ma określoną wizję. FKS Stal Mielec posiada piękną tradycję, z której chcemy czerpać i która napędza nas do kolejnych działań. Tym pięknym wydarzeniom zapisanym na kartach historii chcemy w przyszłości dorównać – powiedział europoseł Tomasz Poręba. – Budujemy klub pewny siebie, bez kompleksów, który daje szansę Polakom. Chcemy bardzo mocno inwestować w młodzież, aby w naszym zespole w najbliższych latach grało jak najwięcej wychowanków Stali Mielec oraz młodzieżowców z Podkarpacia. Tak, aby właśnie w drużynie PGE FKS Stal Mielec mogli realizować swoje ambicje i marzenia. Z obranej przez nas drogi nie zejdziemy i będziemy nią konsekwentnie podążać – dodał.
Marcin Jeżowski


