Stanowisko rzecznika prasowego Krajowego Rejestru Długów

Stanowisko rzecznika prasowego Krajowego Rejestru DługówECHA PUBLIKACJI. Po naszym artykule z 16 marca 2015 r. pt. „Baza danych klientów wykradziona?” otrzymaliśmy stanowisko Andrzeja Kulika, rzecznika prasowego Krajowego Rejestru Długów, w którym czytamy m.in.:

„W lidzie [informacji] znalazło się określenie „pseudowindykator” w odniesieniu do firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, wchodzącej w skład Grupy Krajowego Rejestru Długów. Jest to sformułowanie obraźliwe i naruszające dobre imię tejże spółki, która jest najstarszą firmą windykacyjną działającą w Polsce i która wprowadziła do Polski zachodnioeuropejskie standardy dochodzenia należności, zakładające m.in. respektowanie praw dłużnika. (…)

Artykuł zawiera nie tylko obraźliwe określenia, ale także nieprawdziwe informacje. Otóż już w nadtytule pada stwierdzenie, że klienci sieci komórkowej otrzymują „fałszywe powiadomienia o konieczności spłaty długu”. To nieprawda – to są prawdziwe wezwania do zapłaty, kierowane do osób zalegających z płatnościami za telefon, a wysyłane przez Kaczmarski Inkasso na mocy umowy zawartej z operatorem sieci Play. Kaczmarski Inkasso ma pełne prawo dochodzić tych zaległych opłat.

Autorka artykułu odwołuje się w nim do wypowiedzi jednej z czytelniczek, która jakoby otrzymała od operatora sieci Play informację, że żądanie zapłaty zaległych opłat za telefon jest „próbą oszustwa”. Trudno mi się odnieść do prawdziwości tej informacji, natomiast nie ulega wątpliwości, że dziennikarz ma obowiązek dochowania należytej staranności w zbieraniu materiałów do artykułu, przez co rozumie się m.in. kontakt z zainteresowanymi stronami. Beata Olejarka nie zadzwoniła do biura prasowego Kaczmarski Inkasso i nie spróbowała zapytać, czy Kaczmarski Inkasso prowadzi taką windykację i jakie ma do tego prawo.

Artykuł zawiera też kolejne nieprawdziwe sformułowanie „Po wpisaniu „Kaczmarski Inkasso” w Internecie okazuje się, iż w całym kraju jest więcej oszukanych osób”. Kaczmarski Inkasso nikogo nie oszukuje, a autorka artykułu nie ma żadnych dowodów na to, by było inaczej. Kilka anonimowych wpisów to za mało. Wpisów zresztą nieprawdziwych. Żaden z windykatorów nigdy nie prosił o „zniszczenie korespondencji tłumacząc się pomyłką”. Tego również Beata Olejarka dowiedziałaby się z biura prasowego Kaczmarski Inkasso, gdyby tylko do niego zadzwoniła.”

Od redakcji
W poniedziałkowym artykule „Baza danych klientów wykradziona?” informowaliśmy, że pracownik sieci PLAY wysłał do naszej Czytelniczki maila z wiadomością, że firma Kaczmarski Inkasso, która wystosowała do Anny Staniak wiadomość z należnością zapłaty długu, jest próbą wyłudzania pieniędzy (skan tego maila prezentujemy obok).

W odpowiedzi na artykuł rzecznik prasowy sieci PLAY, Marcin Gruszka, przesłał do redakcji następujące wyjaśnienie:

„Nasz pracownik popełnił poważny błąd. Przepraszamy Klienta, dług zostanie umorzony.

Co do stanu faktycznego, to firma Kaczmarski jest jak najbardziej naszym partnerem i nie doszło do wycieku żadnych danych klientów.”

***
Wszystkich, którzy poczuli się dotknięci naszą publikacją, przepraszamy.