Stop nieprawdziwej retoryce PiS-u

Bartosz Romowicz zaprosił do Ustrzyk Dolnych szefa MEN Przemysława Czarnka. Do spotkania dojdzie przed 13 września- ustaliły strony. Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

– Szanowny Panie ministrze, zamiast insynuować, że jestem idiotą, zachęcam do odwiedzenia małej bieszczadzkiej Szkoły Podstawowej w Hoszowie. Uczy się w niej 24 uczniów, a ja, jako organ prowadzący, nadal ją prowadzę. Może by Pan w końcu poznał realne problemy oświaty. Odwagi” – zaapelował do szefa MEN Przemysława Czarnka burmistrz Ustrzyk Dolnych, Bartosz Romowicz. Minister zaproszenie przyjął. Zgodnie z zapowiedzią ma odwiedzić bieszczadzką gminę.

Kilka dni temu burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował, że zakazuje w liceum ogólnokształcącym, którym zarządza gmina, korzystania z podręcznika do Historii i Teraźniejszości autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego.
„Stop nieprawdziwej retoryce PiS-u. W zarządzanym przeze mnie Liceum Ogólnokształcącym Mistrzostwa Sportowego w Ustrzykach Dolnych wprowadzam zakaz korzystania z podręcznika Historia i Teraźniejszość. Nauczyciel prowadzący przedmiot będzie realizował podstawę programową z przygotowanych przez siebie indywidualnych materiałów, które szkoła będzie bezpłatnie przekazywała uczniom. Decyzję tę podjąłem w pełni świadomie, biorąc jej wszystkie konsekwencje na siebie”
– napisał w mediach społecznościowych.
Jak wyjaśniał Super Nowościom Bartosz Romowicz, zdecydował się na ten krok, bo jego zdaniem książka prof. Roszkowskiego nie ma nic wspólnego ze szkolnym podręcznikiem. – Jest pełna światopoglądowych odniesień, obraża określone grupy społeczne, zawiera błędy merytoryczne, a przede wszystkim – zamiast kształcić indoktrynuje, a na to w naszej szkole miejsca nie ma – podkreślał gospodarz bieszczadzkiej gminy.
Do wpisu włodarza odniósł się szef MEN, Przemysław Czarnek. – Co do pana burmistrza Ustrzyk Dolnych, jest taki cytat w „C.K. Dezerterzy” jak gefrajter Kania mówi do von Nogaya, że tak to już w życiu jest, że „idiota daje znać o sobie pierwszy”. Pan burmistrz może zakazać czytania tej książki swojej żonie, jeśli ją ma. Nie ma uprawnień do tego, by zakazywać czegokolwiek na płaszczyźnie edukacji, jest organem prowadzącym, a nie organem nadzoru pedagogicznego – powiedział minister.
Burmistrz w rozmowie z nami odniósł się do słów, które padły z ust szefa resortu edukacji pod jego adresem. – Ja bym takich słów nie użył – powiedział.
Zaapelował do Przemysława Czarnka, aby przyjechał do gminy, którą zarządza. „Szanowny Panie ministrze, zamiast insynuować, że jestem idiotą, zachęcam do odwiedzenia małej bieszczadzkiej Szkoły Podstawowej w Hoszowie. Uczy się w niej 24 uczniów, a ja, jako organ prowadzący, nadal ją prowadzę. Może by Pan w końcu poznał realne problemy oświaty. Odwagi” – napisał na Twitterze Bartosz Romowicz.
Na odpowiedź szefa MEN Bartosz Romowicz nie musiał długo czekać: „Panie Burmistrzu, serdecznie dziękuję za zaproszenie. Chętnie odwiedzę gminę Ustrzyki Dolne, by omówić sprawy edukacji i problemy, o których Pan wspomniał. Proszę o kontakt” – napisał minister Czarnek.
Termin spotkania, jak poinformował nas burmistrz Romowicz, nie został jeszcze wyznaczony.
Samorządowcy apelują do nauczycieli: nie korzystajcie z podręcznika prof. Roszkowskiego.
Tymczasem w ślad za burmistrzem Bartoszem Romowiczem, kolejni samorządowcy nie chcą, aby w zarządzanych przez nich szkołach uczono z podręcznika prof. Roszkowskiego. Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku napisał w mediach społecznościowych: „O ile MEN nie dopuści do użytku innych podręczników do nauki przedmiotu Historia i teraźniejszość niż książka Wojciecha Roszkowskiego, to rekomenduję, by nauczyciele białostockich szkół ponadpodstawowych prowadzili ten przedmiot bez pomocy tego podręcznika”.
Z podobnym apelem do pedagogów zwrócił się także prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak: „Drogie nauczycielki, drodzy nauczyciele! Zwracam się do Was z gorącym apelem: Nie korzystajcie z podręcznika do HiT autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego. Zawiera on wiele dyskryminujących, nieprawdziwych, czy wręcz haniebnych treści dotyczących m. in. in vitro. To do Was należy wybór podręcznika do nauczania tego przedmiotu. Skorzystajcie z tego prawa, by chronić naszą młodzież przed fałszywym przekazem i indoktrynacją, na którą nie ma miejsca w poznańskich szkołach. Poznań jest miastem tolerancyjnym, otwartym dla każdego. Nie wyobrażam sobie, żeby ten szkodliwy i kłamliwy twór kształtował światopogląd młodego pokolenia poznanianek i poznaniaków” – napisał na Twitterze.
Kontrowersyjny podręcznik prof. Roszkowskiego jak na razie jako jedyny zyskał status dopuszczonego do użytku. Nauczyciele nie muszą jednak z niego korzystać. Mogą sami w oparciu o podstawę programową i dostępne źródła przygotowywać materiały na zajęcia.

Martyna Sokołowska