Świątek zdecydowaną faworytką

Iga Świątek w towarzystwie ekipy SMS-u Resovii Rzeszów od której otrzymała pamiątkową koszulkę. Fot. SMS Resovia

Polska tenisistka Iga Świątek, po triumfie we French Open oraz trwającej wciąż serii 35 wygranych meczów, ma zdecydowanie najlepsze notowania u bukmacherów przed kolejną odsłoną Wielkiego Szlema – Wimbledonem. Rywalizacja na londyńskiej trawie rozpocznie się 27 czerwca.

W jednej z brytyjskich firm kurs na zwycięstwo 21-latki z Raszyna wynosi 1,5:1, a w innej światowej marce 2,5:1. Takie notowania wskazują, że każde inne rozwiązanie byłoby, według bukmacherów, sporą niespodzianką. Za plecami polskiej liderki rankingu WTA w obu przypadkach plasuje się Naomi Osaka. Kurs na Japonkę, która w trzech dotychczasowych startach w Londynie nie przeszła trzeciej rundy, to już jednak 8:1 lub 9:1. Później notowania się rozjeżdżają. Jedni widzą najgroźniejsze rywalki Świątek w Rumunce Simonie Halep, najlepszej w Wimbledonie w 2019 roku, i ubiegłorocznej finalistce Czeszce Karolinie Pliskovej, a inni w przedstawicielkach nowej tenisowej fali – finałowej rywalce Polki z Paryża, czyli Amerykance Cori Gauff bądź triumfatorce ubiegłorocznego US Open Emmie Raducanu. Talent Brytyjki objawił się szerszej publiczności właśnie przed rokiem na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club, gdzie w debiucie doszła do 1/8 finału. Wśród faworytek pojawiają się też nazwiska Tunezyjki Ons Jabeur, która przed rokiem wyeliminowała Świątek w 1/8 finału i zatrzymała się na ćwierćfinale, Estonki Anett Kontaveit czy Kanadyjki Bianki Andreescu, choć ta, w dwóch startach na trawie w stolicy Wielkiej Brytanii, nie wygrała meczu.
Świątek w sobotę po raz drugi w karierze wygrała French Open. W poniedziałek Polka, która może się pochwalić serią 35 wygranych meczów i sześciu imprez, rozpoczęła 10. tydzień na czele światowego rankingu. Ostatniej porażki doznała w połowie lutego. W Londynie zawodniczka trenera Tomasza Wiktorowskiego po raz drugi w karierze będzie najwyżej rozstawiona w turnieju wielkoszlemowym.

Prezent od SMS-u

Najlepsza obecnie tenisistka świata jest ambasadorem programu „Dobra Drużyna PZU” i we wtorek Lublinie spotkała się z młodzieżą podczas turnieju o Puchar Dobrej Drużyny PZU. W imprezie wzięła udział reprezentacja SMS-u Resovii, zajmując drugie miejsce. Od rzeszowskiej ekipy Świątek otrzymała koszulkę.
Teraz najważniejsze jest dla mnie przygotowanie do Wimbledonu, ale przez kilka dni nie będę dotykała rakiety – mówiła w Lublinie Iga Świątek. – Będąc od kilku miesięcy w turniejowych trasach i codziennym treningu, jak już dwa dni nie trenowałam, to rozpiera mnie energia i wczoraj, po powrocie z Paryża, w godzinę posprzątałam pół domu… Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, czy za tydzień wystąpię w turnieju w Berlinie. Najważniejsze będzie przestawienie się z mączki, która jest najwolniejsza, na trawę, czyli najszybszą nawierzchnię. Będziemy nad tym pracować z trenerem Tomaszem Wiktorowskim, mającym doświadczenie choćby ze współpracy z Agnieszką Radwańską – dodała liderka rankingu WTA. Pytana, jak sobie radzi z presją jako młoda osoba, podkreśliła rolę w tym swojego teamu. – Sama jestem zdziwiona, że tak dobrze to znoszę, ale z różnych rodzajów presji, kiedy wychodzę na kort, pozostaje tylko ta jedna, którą sama na siebie nakładam. Ogromna w tym zasługa mojego zespołu profesjonalistów w swoich dziedzinach, bo to jest moja druga rodzina, bez wsparcia której nie byłoby tych sukcesów – podkreśliła podczas spotkania z młodzieżą.
– Chcę być osobą, która motywuje dzieci do uprawiania sportu, niekoniecznie profesjonalnego trenowania, ale aktywności fizycznej przez zabawę. Sama zaczynałam przygodę z tenisem głównie od spędzania czasu na korcie i były to zajęcia rozwijające całe ciało i sprawiające, że byłam zdrowsza – powiedziała Iga Świątek na spotkaniu z młodzieżą w Lublinie. Najlepsza obecnie tenisistka świata jest ambasadorem programu „Dobra Drużyna PZU”. – Trudno sobie wyobrazić lepszą ambasadorkę naszego programu, którego celem jest zachęcenie dzieci i młodzieży do aktywności. Zależy nam na wyrównywaniu szans w rozwoju sportowym najmłodszych zwłaszcza z małych miast i wsi, a także dzieci z niepełnosprawnościami, co jest ważne zwłaszcza w okresie po pandemii. Dofinansowujemy kluby i organizacje sportowe do 15 tysięcy złotych. Dumni też jesteśmy z tego, że pomogliśmy Idze w osiąganiu przez nią wielkich sukcesów – podkreśliła Beata Kozłowska-Chyła, prezes PZU. Aktualnie programem „Dobra Drużyna PZU” objętych jest 25 tysięcy dzieci i młodzieży do lat 18 z różnych klubów i organizacji sportowych.

rm