
Adam Smoleń decyzją Rady Nadzorczej nie jest już prezesem sanockiego Autosanu. To już szósta zmiana na kierowniczym stanowisku, od kiedy sanocka fabryka autobusów znajduje się pod skrzydłami Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Adam Smoleń objął funkcję p.o. prezesa Autosanu 19 stycznia 2021 roku. Pracą sanockiej fabryki kierował też w latach 2009 – 2012. Był już piątym prezesem od kiedy sanocki Autosan w 2016 roku został przejęty przez PIT-Radwar i Hutę Stalowa Wola, należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wcześniej pracą zakładu kierowali: Eugeniusz Szymonik, Michał Stachura, Adam Grzela i Marek Opowicz.
Będzie szósty prezes
Adam Smoleń decyzją Rady Nadzorczej 24 czerwca został odwołany ze stanowiska p.o. prezesa Autosanu. O tym, że taki scenariusz jest możliwy, mówiło się od jakiegoś czasu. Wprawdzie sanocka fabryka wyprodukowała w ostatnim czasie autobus na wodór, a wcześniej pierwsze elektryki, zdobyła też rekordowy kontrakt na gazowce dla Warszawy, ale zakład nadal boryka się ze sporymi problemami finansowymi i mimo zawieranych kontraktów generuje milionowe straty.
Aktualnie decyzją Rady Nadzorczej p.o. prezesa Autosanu został Remigiusz Śnieżek, członek zarządu do spraw operacyjnych. W poniedziałek w południe zakończyło się postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko nowego prezesa, nazwisko nowego sternika sanockiego zakładu możemy poznać już dzisiaj.
Jednocześnie, jak zapewnia rzeczniczka spółki, Katarzyna Hydzik: „zmiany w składzie organów AUTOSAN sp. z o.o. nie mają wpływu na ciągłość realizacji umów, których spółka jest stroną – poinformowała nasza rzeczniczka.
Pracownicy walczą o podwyżki
– Spodziewaliśmy się takiego scenariusza – komentuje odwołanie prezesa Smolenia Ewa Latusek, przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Autosanie.
W Autosanie od lutego trwa protest pracowników fizycznych. Załoga walczy o podwyżkę wynagrodzeń o 400 zł. Jak relacjonują nam robotnicy, część z nich zarabia niewiele ponad najniższą krajową. Wielokrotnie pikietowali pod fabryczną halą w proteście przeciwko niskim wynagrodzeniom, ale prezes Autosanu Adam Smoleń stał na stanowisku, że zakładu nie stać na podwyżki. Stronom po wielu negocjacjach udało się dojść do porozumienia. Prezes, jak relacjonowała Super Nowościom Ewa Latusek, przewodnicząca związku zawodowego „Solidarność”, działającego w sanockim Autosanie, obiecał podwyżki, wynagrodzenia miały rosnąć w ratach od czerwca, ale niespodziewanie wycofał się ze swoich obietnic. Zaproponował podwyżkę o 50 zł, na co pracownicy i związkowcy się nie zgodzili.
Negocjacje pomiędzy stronami zakończyły się fiaskiem.
– Nie doszliśmy do porozumienia, rozmowy zakończą się podpisaniem protokołu rozbieżności. Czekamy na wyłonienie zewnętrznego mediatora, który będzie uczestniczył w negocjacjach z nowym prezesem. Nasze postulaty są cały czas takie same, 400 zł podwyżki dla każdego pracownika i nie zamierzamy się z nich wycofywać – powiedziała nam Ewa Latusek.
Czy w związku ze zmianą na stanowisku prezesa związkowcy liczą na przełom w rozmowach i trwającym sporze zbiorowym? – Trudno powiedzieć. Czekamy na rozstrzygnięcie konkursu, wszystko powinno się wyjaśnić w ciągu kilku najbliższych dni – podsumowuje nasza rozmówczyni.
Martyna Sokołowska


