Szykuje się wycinka lasu uzdrowiskowego!

– Wybraliśmy się ostatnio na patrol do jednego z wydzieleń. Napotkaliśmy się na to co zwykle: powycinane drzewa, autostrady
z błota, niekończące się drogi zrywkowe, uszkodzone drzewa przy zrywce. Zniszczono to, co natura tworzyła przez lata – piszą w mediach społecznościowych społecznicy z Inicjatywy Dzikie Karpaty. Fot. Inicjatywa Dzikie Karpaty (screen fb)

Stowarzyszenie Przyjaciół Iwonicza i uzdrowiskowa grupa „Wspólny Las” alarmują przed planowaną wycinką drzew w Nadleśnictwie Dukla, w okolicy popularnego kurortu uzdrowiskowego w Iwoniczu-Zdroju.

Wschodni stok góry Borowinowej nieopodal Iwonicza-Zdroju to miejsce szczególnego zainteresowania ekologów i społeczników. Na swojej stronie internetowej, dokumentują każde działania leśników, a za alarmujące wskazują „pomarańczowe kropki”, stosowane jako oznaczenie drzew przeznaczonych do wycięcia. – Niestety, ten rok może być kolejnym tragicznym rokiem dla lasów uzdrowiskowych. W minionym roku bardzo ucierpiały one na skutek rabunkowej gospodarki leśnej prowadzonej przez Nadleśnictwo Dukla oraz Nadleśnictwo Rymanów – czytamy.

Uzasadnione obawy…

Niepokój ekologów i społeczników potwierdzają Lasy Państwowe. – Wydzielenie 178-G (leśnictwo Iwonicz, Nadleśnictwo Dukla) jest zaplanowane do zabiegów hodowlanych na 2023 r. – przekazuje Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, który zaznacza, że „wyznaczono cięcie odsłaniające, w ramach tzw. rębni złożonej. Plan urządzenia lasu zakłada pozyskanie grubizny (grubszego drewna – przyp. redakcja) na poziomie 30 proc.” Lasy Państwowe przekazują także, że za pilne, ze względów hodowlanych, trzeba uznać cięcie odsłaniające naturalne odnowienia jodłowo-bukowe, występujące na 80 proc. powierzchni wydzielenia. Z wycinki planowane jest pozyskanie 2020 metrów sześciennych drewna.
– Nie jesteśmy przeciwko pozyskiwaniu drewna i jego użytkowemu wykorzystywaniu. Czym innym jednak jest wycinanie i gospodarcze wykorzystanie np. plantacji sosnowych na Niżu Polskim, a czym innym wycinanie lasów uzdrowiskowych, górskich i podgórskich lasów wodochronnych, glebochronnych. Mają one często charakter lasów naturalnych i unikalne starodrzewia. Coraz częściej mamy wrażenie, że krośnieńscy leśnicy tego nie rozumieją, nie rozróżniają lub celowo ignorują. Zdajemy sobie sprawę z absurdalnej wręcz sytuacji, że las uzdrowiskowy traktowany jest przez leśników jako fabryka desek – mówią przedstawiciele inicjatywy „Wspólny Las”.

Gdzie trafia drzewo z lasu?

– Pozyskane drewno, o ile ma cechy surowca określonego w polskich normach technicznych, jest przeznaczenie do obrotu handlowego zgodnie z zasadami obowiązującymi w Lasach Państwowych. Natomiast w przypadku drzew chorych, ścinanych z przyczyn bezpieczeństwa, drewno pozostawia się na miejscu do naturalnego rozkładu. Wówczas wchodzi ono w obieg przyrodniczy jako tzw. martwe drewno, będące pożywieniem i pożywką dla owadów, grzybów i mikroorganizmów, a zatem ma ono znaczenie dla ochrony różnorodności biologicznej – mówi Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie.
Zapytaliśmy także, czy po każdej wycince prowadzone są zasadzenia zastępcze. – We wskazanych wydzieleniu nie ma potrzeby wprowadzania nasadzeń zastępczych, ponieważ na terenie Beskidu Niskiego nie prowadzimy w ogóle cięć zrębami zupełnymi. Drzewa wycinane są w ramach cięć odsłaniających, a więc w zasięgu ich koron musi istnieć już rokujące dobrze odnowienie naturalne. Taka jest praktyka w prowadzenia drzewostanów górskich – słyszymy w Lasach Państwowych.

Dominik Bąk