
Kupić, sprzedać, pooglądać… Nieważne! Na giełdzie na Załężu zawsze pasowało po prostu być. Jednak po 36 latach nieustannego funkcjonowania rzeszowska giełda samochodowa z ulicy Spichlerzowej, jeden z najważniejszych symboli miasta, przestała istnieć.
Na początku funkcjonowała na placu Wolności w Rzeszowie, później na parkingu przy cmentarzu „Wilkowyja”. Kolejnymi jej lokalizacjami była ulica Przemysłowa oraz parking przy nieistniejącym już Polmozbycie przy alei Tadeusza Rejtana. W końcu znalazła swoje miejsce na Załężu, i trwała tam do ostatniej niedzieli października bieżącego roku. Co tydzień długimi sznurami samochodów ciągnęły na giełdę tysiące mieszkańców Rzeszowa i całego Podkarpacia.
Dla wielu była ona sensem życia i najważniejszym miejscem, bez którego wszystko inne było nieważne. A można było na niej kupić wszystko, początkowo nawet zwierzęta, zarówno do hodowli, jak i na ubój. Później zakazano praktyk handlu żywym towarem. Oczywiście sprzedawano i kupowano na niej samochody, zwłaszcza w latach 90., gdy bardzo popularny stał się indywidualny import używanych aut z Niemiec. Coraz więcej ofert dotyczyło wtedy również części samochodowych, raczej podróbek niż oryginałów.
W następnych latach handel autami raczej zszedł na drugi plan, za to pojawiały się starocie, dziecięce zabawki, używana i nieużywana odzież, obuwie, AGD, rowery i wszystko, co akurat było poszukiwane przez kupujących. Niedzielna wizyta na giełdzie nie mogła obejść się bez obowiązkowej kiełbaski czy szaszłyka oferowanego przez liczne lokale gastronomiczne. Co odważniejsi mogli popróbować swych sił w grze w trzy karty lub trzy kubki, jednak przeważnie z marnym skutkiem. Niestety, najbliższa czynna giełda znajdować się będzie w Skołoszowie koło Radymna, 20 km od Przemyśla. Dla rzeszowian trochę za daleko…
wit


