Te barierki da się przesunąć

– Proszę o przesuniecie tych barierek, bo utrudniają one wyjazd karawanowi – mówi Krzysztof Pisarek. Fot. Wit Hadło

– Odkąd przy garażach w ramach nowego parku kieszonkowego postawiono barierki, moi kierowcy mają problem z wyjazdem z garażu, bo samochód, karawan, jest zbyt długi – mówi Krzysztof Pisarek, właściciel zakładu pogrzebowego. – Wystarczyłoby je przesunąć o półtora metra w kierunku drzew i łatwiej byłoby manewrować większym autem – przekonuje. W tej sprawie interweniowaliśmy w ratuszu.

Przy nowo powstałym parku kieszonkowym przy ul. Króla Augusta stoi kilka garaży. Krótsze samochody mimo postawionych barierek wyjeżdżają z nich bez problemu. Gorzej mają kierowcy dłuższych pojazdów. Jednak w najtrudniejszej sytuacji są kierowcy wyjeżdżający z garażu długim na 5,5 m karawanem pogrzebowym. Krzysztof Pisarek mówi, że trzeba składać lusterka w aucie, żeby go nie uszkodzić, a najgorzej jest stamtąd wyjeżdżać w zimie. – Przecież te barierki są zrobione z grubych sznurów i stoją na stojakach, które łatwo przesunąć
– twierdzi przedsiębiorca pogrzebowy. – Na pewno więc nie będzie problemu z umieszczeniem tych barierek otaczających park kieszonkowy w innym miejscu – dodaje.
Co na to przedstawiciele władz miasta? Zadaliśmy im pytanie, czy uda się rozwiązać ten problem korzystnie dla właściciela zakładu pogrzebowego. – Z przesunięciem barierek tak, aby wyjazd karawaną był bardziej komfortowy, nie będzie żadnego problemu – poinformował nas Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. – Prosimy o to, aby czytelnik Super Nowości – właściciel karawanu – skontaktował się z Zarządem Zieleni Miejskiej w Rzeszowie. Chodzi o spotkanie, podczas którego ustalone zostanie, jaka dokładnie dodatkowa przestrzeń manewrowa jest potrzebna dla karawanu.

and