Teatr im. Siemaszkowej do rozbudowy

Teatr im. Wandy Siemaszkowej ma być rozbudowany
i w planach jest budowa nowej sceny teatralnej, ale kosztem wycięcia trzech drzew. Fot. Wit Hadło

Na działce przyległej do Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie ma być dobudowana nowa scena teatralna. W ramach rozbudowy powstanie sala teatralna dla 180 widzów, garderoba, sala prób, foyer, portiernia, punkty biletowe, bufet, pomieszczenia edukacyjno-warsztatowe i pomieszczenia techniczne. Jednak w związku z planowaną inwestycją pojawił się jeden problem – konieczne będzie wycięcie drzew, które mają status pomników przyrody.

Teraz, jak informuje Jolanta Rozmus, kierownik działu administracyjno-gospodarczego w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w obiekcie przy ul. Sokoła są dwie sceny – duża mieści się w budynku dawnego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oraz mała, zlokalizowana w willi, która kiedyś należała do rodziny Holzerów, a która nie do końca spełnia swoją rolę. Dlatego gdy powstanie nowa scena teatru, to poszerzą się możliwości rozwoju teatru.
Obecnie trwa etap wyłonienia wykonawcy dokumentacji projektowej inwestycji. Dyrekcji rzeszowskiego teatru zależy, żeby do końca tego roku gotowy był ten projekt oraz wydane pozwolenie na budowę. Dzięki temu, będzie można pozyskać dofinansowanie z Unii Europejskiej. Na razie nie wiadomo kiedy ruszyłyby prace budowlane przy tym obiekcie. Tajemnicą jest też koszt inwestycji. Natomiast wykonanie projektu ma kosztować ponad pół miliona złotych.
Co do wycinki drzew w związku z rozbudową „Siemaszki”, to dyrekcja teatru złożyła wnioski o wydanie decyzji zdjęcia ochrony pomników przyrody z drzew, które rosną na przyległej do teatru działce. Chodzi o kasztanowca białego, który jest obumarły oraz o dwa dęby szypułkowe, które sąsiadują z planowanym budynkiem planowanej nowej sceny teatru. Kierowniczka działu administracyjnego dodaje, że z przeprowadzonych analiz wynika, że nie da się zrealizować tej inwestycji bez usunięcia trzech drzew. Do protestu przeciw wycince kasztanowca i dębów przyłączyli się obrońcy przyrody z inicjatywy Drzewa Sędziwe w Rzeszowie. Jednak to od Rady Miasta Rzeszowa zależy, jaka decyzja w tej sprawie zostanie podjęta. Obecnie sprawa jest rozpatrywana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. To właśnie radni miejscy postanowią, czy zdjąć ochronę w postaci statusu pomnika przyrody z tych trzech drzew.
Jeśli Rada Miasta zgodzi się na to, to dyrekcja teatru będzie mogła złożyć wniosek do podkarpackiego wojewódzkiego konserwatora zabytków o ich wycinkę i objęcie terenu przy „Siemaszce” ochroną konserwatorską.

and