To już nie to miasto, ludzie też jacyś inni

Mer Czernihowa Władysław Atroszenko od wybuchu wojny bronił miasta,
a obecnie pracuje nad odbudową
miejskiej infrastruktury. Fot. UM Tarnobrzega, Fb Władysław Atroszenko

Irina Brusilcewa, była zastępczyni mera Czernihowa, obecnie naczelniczka wydziału spraw obywatelskich tamtejszego magistratu od wybuchu wojny mieszka z córką w Tarnobrzegu i wspiera tarnobrzeski magistrat w obsłudze ukraińskich uchodźców. Na kilka dni pojechała w rodzinne strony i przyznaje, że wojna wszystko tam zmieniła.

– Służbowe obowiązki w Czernihowie wymagały, bym na kilka dni wróciła do Ukrainy. Ta wizyta była bardzo trudna. Ponad 70 procent mojego miasta jest zniszczone. To już nie to samo miasto. Ludzie też jacyś inni. Wojna zmienia wszystko. Ta krótka wizyta w Ukrainie jeszcze mocniej uzmysłowiła, ile dla nas robicie, przyjmując w swoim kraju uchodźców. Nie ma słów, które by oddały naszą wdzięczność
– mówi Irina Brusilcewa.
Czernihów i Tarnobrzeg to miasta partnerskie. Gdy zawiązywano współpracę wiele lat temu, nikomu nie przyszło wówczas do głowy, że będzie ona dotyczyła wsparcia wojennych ofiar. Miała polegać na wymianie kulturalnej i gospodarczej. Samorządowcy z obu miast przez wiele lat się odwiedzali i nawiązywali kontakty, które ułatwiały organizację wspólnych przedsięwzięć.

Pomocna dłoń

Gdy 24 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę, Czernihów był jednym z pierwszych zaatakowanych przez agresorów miast. A Tarnobrzeg wyciągnął do mieszkańców bombardowanej metropolii pomocną dłoń. – Podziękowanie za efektywną współpracę partnerską, wsparcie duchowe oraz solidarność cywilną, okazane podczas udzielania miastu Czernihowowi i jego mieszkańcom pomocy dobroczynnej, humanitarnej oraz finansowej w oporze Ukrainy, wobec inwazji rosyjskiej i przezwyciężeniu konsekwencji agresji zbrojnej federacji rosyjskiej – tej treści podziękowanie podpisane przez prezydenta Czernihowa, Władysława Atroszenkę trafiło do prezydenta Tarnobrzega, Dariusza Bożka. Przywiozła je z Czernihowa Irina Brusilcewa. – Podziękowanie, chociaż złożone na moje ręce, skierowane jest do wszystkich mieszkańców naszego miasta, a także do wszystkich dobroczyńców, którzy wsparli nasze zbiórki zarówno darów rzeczowych, które wysyłaliśmy do Czernihowa, czy zbiórki pieniężne. Ja także dołączam się do tych podziękowań. Udało się nam zorganizować pomoc dla Czernihowa i czernihowian, tylko dzięki waszym pięknym, hojnym sercom. Dziękuję – mówił Dariusz Bożek, prezydent Tarnobrzega.

mrok