Uchwała widmo

– W 2020 roku przemyska RM głosami antyprezydenckiej koalicji przeforsowała uchwałę o nieudzieleniu Wojciechowi Bakunowi absolutorium z wykonania
budżetu za rok 2019. Uchwałę tę, jako kompletnie bezzasadną, uchyliła RIO. W zeszłym roku, podobnie jak w tym, nie podjęto uchwały o absolutorium dla prezydenta Przemyśla, pomimo że wykonał budżety za 2020 i 2021 rok. Fot. Monika Kamińska

14 lipca do przemyskiej Prokuratury Rejonowej wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę Rady Miejskiej w Przemyślu. Dotyczy ono uchwały o nieudzieleniu prezydentowi miasta, Wojciechowi Bakunowi absolutorium za wykonanie zeszłorocznego budżetu. Takiej uchwały bowiem wcale nie podjęto, nie było nawet próby jej procedowania. Mimo to pojawiła się w Biuletynie Informacji Publicznej podpisana przez przewodniczącego przemyskiej RM, Macieja Kamińskiego (PiS). Gdy zaczęło być o tym głośno, zniknęła, by znów wkrótce się pojawić. W tej sprawie w przemyskim magistracie przeprowadzono wewnętrzne postępowanie. Jak się dowiedzieliśmy, pracownicy Kancelarii Biura Rady odpowiedzialni za umieszczenie nieistniejącej uchwały w BIP, a następnie usunięcie jej i ponowne umieszczenie, ponieśli konsekwencje służbowe.

Przypomnijmy: 28 czerwca przemyska Rada Miejska nie podjęła uchwały o udzieleniu prezydentowi miasta absolutorium za wykonanie budżetu w 2021 roku. Stało się tak pomimo że włodarz miasta budżet wykonał w ok. 90 proc. Do udzielenia mu absolutorium potrzebna była bezwzględna większość głosująca za, czyli 12 głosów. Zabrakło zaledwie 2. Przeciwny nie był nikt, ale przedstawiciele obozu niechętnego prezydentowi wstrzymali się od głosu, zaś na obradach nie było aż 7 radnych. Niepodjęcie tej uchwały nie skutkuje w praktyce niczym. Zupełnie inaczej jest, gdy rada podejmie uchwałę o nieudzieleniu włodarzowi gminy absolutorium. Wówczas to, o ile Regionalna Izba Obrachunkowa uzna ją za podjętą słusznie, otwiera to automatycznie drogę do odwołania takiego włodarza w drodze referendum. Wiedzą o tym bardzo dobrze przemyscy radni, z przewodniczącym Maciejem Kamińskim na czele, a wiedzą dlatego, że dwa lata temu nieformalna antyprezydencka koalicja złożona z radnych klubów PiS, Regia Civitas, SLD (obecnie Nasz Przemyśl) oraz radnej niezależnej Moniki Różyckiej (obecnie Kamińskiej) podczas sesji absolutoryjnej przegłosowała projekt uchwały o nieudzieleniu W. Bakunowi absolutorium za 2019 rok, a następnie przegłosowała samą uchwałę. Krótko jednak wspomniani radni cieszyli się, że być może uda się odwołać prezydenta Bakuna. Jak każdą uchwałą o nieudzieleniu absolutorium włodarzowi gminy, także i tą zainteresowała się RIO. Ta instytucja bada faktyczny stan wykonania budżetu, a także sprawdza argumenty finansowe podnoszone w uzasadnieniu uchwały o nieudzieleniu absolutorium. RIO dosłownie zdruzgotała argumenty antyprezydenckiej nieformalnej koalicji, a samą uchwałę wówczas uchyliła.

Uchwały nie było wcale, ale pojawiła się w BIP

W tym roku nawet nie próbowano już sztuczki z podejmowaniem takiej uchwały, ale …pojawiła się ona w BIP podpisana przez przewodniczącego RM, Macieja Kamińskiego oraz opatrzona jego pieczątką. Zwróciła na to uwagę właśnie RIO, która zaczęła domagać się uzasadnienia. Gdy w magistracie o opublikowaniu nieistniejącej uchwały zrobiło się głośno, nagle zniknęła ona z BIP-u, by wkrótce pojawić się znowu. Rzecz w tym, że z BIP nie wolno usuwać niczego bez pisemnej zgody prezydenta lub osoby przez niego upoważnionej. Na tę okoliczność w przemyskim magistracie przeprowadzono wewnętrzne postępowanie mające na celu wyjaśnienie sprawy. jak się niedawno dowiedzieliśmy zostało ono już zakończone, a pracownicy Kancelarii Biura Rady ponieśli konsekwencje służbowe.

Czy doszło do przestępstwa nadużycia władzy?

To jednak nie koniec sprawy, bo troje radnych przemyskiej RM skierowało do Prokuratury w Przemyślu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę Rady Miejskiej Przemyśla. – Zawiadomienie dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 par. 2 kodeksu karnego – poinformowała nas rzecznik prasowa przemyskiej Prokuratury Okręgowej, prok. Marta Pętkowska. Przywołany przez panią prokurator art. dotyczy przestępstwa nadużycia władzy i stanowi w paragrafie 1, że: „funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”, zaś paragraf drugi mówi o tym, że:. „Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w par. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”. Teraz prokuratura będzie ustalać, czy w związku z nieistniejącą uchwałą podpisaną przez przewodniczącego Kamińskiego i umieszczoną w BIP do wspomnianego nadużycia doszło. Nie będzie to jednak przemyska Prokuratura Rejonowa, bo ta wkrótce po otrzymaniu zawiadomienia zwróciła się do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu o wyłączenie jej z tej sprawy. Jest to normalna praktyka w takich sytuacjach, chodzi o uniknięcie jakichkolwiek podejrzeń o brak bezstronności.
Jak się dowiedzieliśmy, także rzeszowska Regionalna Izba Obrachunkowa prowadzi własne postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Monika Kamińska