
obwodnicy Leska w zaproponowanym wariancie. Poprzedni zgromadził ponad setkę osób. Fot. Martyna Sokołowska
Kierowcy jadący na weekend w Bieszczady muszą spodziewać się utrudnień w ruchu drogowym. W najbliższy piątek mieszkańcy kilku miejscowości, którzy sprzeciwiają się budowie obwodnicy Leska, będą ponownie blokować drogę krajową nr 84 i rondo.
Mieszkańcy Huzeli i Woli Postołowej sprzeciwiają się budowie obwodnicy Leska, która ma przebiegać przez ich miejscowości. Wiąże się to bowiem z wywłaszczeniami ich terenów, a na to nie chcą się zgodzić. – Nie możemy dopuścić do tego, aby dorobek naszego życia przepadł. Mamy tu swoje domy, rodziny. Nie może być tak, że ktoś jedną decyzją pozbawia nas majątku, na który pracowaliśmy całe życie
– powiedziała Super Nowościom jedna z mieszkanek Huzeli.
Sparaliżują ruch
Dlatego osoby sprzeciwiające się budowie obwodnicy w najbliższy piątek będą w proteście blokować rondo na wjeździe do Leska w ciągu drogi krajowej nr 84. Wybór terminu blokady, jak przyznaje sołtys Huzeli nie jest przypadkowy. – Mamy świadomość, że jest to czas, kiedy turyści będą kierowali się w Bieszczady. Chciałbym jednak podkreślić, że nasz protest nie jest wymierzony w nich, ale instytucje odpowiedzialne za budowę obwodnicy, dlatego apelujemy do kierowców o zrozumienie – mówi Adam Kędryna.
Protest rozpocznie się o godzinie 16 pod budynkiem świetlicy w Huzelach, skąd mieszkańcy przejdą na rondo, które zamierzają na kilka godzin całkowicie zablokować. – Decydenci ignorują nasz głos, a my po raz kolejny chcemy zaapelować o zmianę przebiegu trasy obwodnicy tak, aby oszczędzić nasze działki i cenne przyrodniczo tereny – mówi nam sołtys Huzeli i zapowiada, że mieszkańcy będą protestować do skutku. Mieszkańcy postulują budowę tzw. północnej obwodnicy” po drugiej stronie miasta.
Powstaną alternatywne warianty
– Przebieg obwodnicy Leska nie został jeszcze ustalony, więc trudno mówić o jego zmianie – mówi Super Nowościom Piotr Miąso, dyrektor Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.
PZDW jest właśnie w trakcie rozstrzygania przetargu, w którym zostanie wyłoniony wykonawca dokumentacji projektowej, co powinno nastąpić do połowy lipca.
– W ramach prac projektowych powstaną warianty trasy obwodnicy, które poddane zostaną wielokryterialnej ocenie i wymaganym prawem procedurom formalnym. Jedną z tych procedur będzie postępowanie w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, w której ustalony zostanie przebieg projektowanej drogi – informuje dyrektor PZDW.
Jak dodaje, szczegóły techniczne oraz wynikający z nich zakres terenu niezbędny do realizacji inwestycji określone zostaną w projekcie budowlanym, na podstawie którego wydana zostanie decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej.
Wywłaszczenia nieuniknione?
Decyzja ta, oprócz zatwierdzenia projektu budowlanego, zatwierdza też podziały nieruchomości i zgodnie z ustawą przenosi ich własność na samorząd województwa. Mieszkańcom za wywłaszczone nieruchomości należy się odszkodowanie.
– Na obecnym etapie nie da się więc jednoznacznie określić, jakie nieruchomości i w jakim zakresie będą niezbędne dla realizacji inwestycji, w tym nieznana jest liczba ewentualnych wyburzeń budynków – podkreśla dyrektor Miąso.
Północny wariant na liście rezerwowej
Jak tłumaczy w rozmowie z Super Nowościami, północny przebieg obwodnicy Leska, którego budowę postulują mieszkańcy, dotyczy zupełnie innej inwestycji, czyli obwodnicy Leska w ciągu drogi krajowej nr 84. – Jej przygotowaniem zajmuje się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a realizacja będzie zadaniem rządowym, które obecnie jest na liście rezerwowej „Programu Budowy 100 Obwodnic” Ministerstwa Infrastruktury – podsumowuje.
Obwodnica Leska ma mieć 3,7 km długości. Początek trasy przewidziano w miejscowości Postołów w ciągu drogi krajowej nr 84, natomiast koniec na drodze wojewódzkiej nr 894 w miejscowości Huzele. Budowa według szacunków pochłonie 182 mln zł, z czego
100 ml zł stanowi dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Martyna Sokołowska


