W skansenie znów kręcą

Kolbuszowski skansen stał się jednym z ulubionych miejsc twórców produkcji historycznych. Fot. Paweł Galek

Na terenie kolbuszowskiego parku etnograficznego powstaje kolejna superprodukcja historyczna. Przedsięwzięcie jest utrzymywane w tajemnicy, ale nam udało się ustalić pewne fakty. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że będzie to ośmioodcinkowy serial, który opowie o wydarzeniach z drugiej połowy XVII w. Jedną z głównych ról ma zagrać Bartłomiej Tołpa, a statystami są mieszkańcy regionu.

Przygotowania do powstania nowej historycznej produkcji fabularnej rozpoczęły się jesienią ub.r. Castingi zorganizowano nie tylko w Kolbuszowej, ale także w innych miastach Podkarpacia. Poszukiwane były osoby w każdym wieku, o naturalnym wyglądzie.
– Będzie to wspólna podróż w czasie i niepowtarzalna okazja do wcielenia się w postacie sprzed wielu pokoleń – przekazywali organizatorzy castingu. Stawka za dzień na planie filmowym ma zaczynać się od 100 zł netto. Producentem serialu jest firma Akson Studio, która ma na swoim koncie realizację wielu znanych filmów, w tym „Miasto 44” czy „Katyń”, a także seriali: „Szadź”, „Wojenne dziewczyny” czy „Czas honoru”.
Jednym ze statystów, którego zobaczymy w produkcji, jest mieszkaniec Rzeszowa. Opowiada nam, że wciela się w rolę szlachcica. Mówi także, że na planie filmowym jest wielu znanych aktorów na czele z Bartłomiejem Tołpą. O szczegółach nie chce jednak mówić. Podkreśla, że zakazał mu tego kierownik produkcji. Podobny przekaz płynie ze strony zarządcy skansenu, gdzie powstaje film. – Jesteśmy zobowiązani tajemnicą. Producenci też nie mogą nic powiedzieć przed premierą, która ma mieć miejsce w przyszłym roku – słyszymy w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.

Gdy do kraju wraca Tadeusz „Kos” Kościuszko

To nie pierwszy raz, kiedy miejscowy park etnograficzny służył jako plan filmowy. W czerwcu ub.r. kręcone były tam zdjęcia do superprodukcji Pawła Maślony „Kos”. To historia osnuta wokół powrotu Tadeusza Kościuszki do kraju i jego planów wzniecenia powstania. W filmie wystąpią gwiazdy polskiego kina: Jacek Braciak, Robert Więckiewicz, Bartosz Bielenia, Andrzej Seweryn i Agnieszka Grochowska. W „Kosie”, który mamy zobaczyć jeszcze w tym roku, zaprezentują się również okoliczni mieszkańcy. Wcielili się oni w role: chłopów, chłopek, szlachciców, szlachcianek, dwórek, mieszczanek i magnatów. Warunkiem dla mężczyzn było niegolenie się, niestrzyżenie się. – Wspólnymi siłami spróbujemy pomóc najlepszym polskim aktorom w wykreowaniu prawdziwego życia w czasach Insurekcji – przekazywał Sebastian Grempka ze studia ABM, który jest odpowiedzialny za realizację filmu w Kolbuszowej.
Film rozpoczyna się wiosną 1794 r. Tadeusz „Kos” Kościuszko (w tę rolę wciela się Jacek Braciak) planuje wzniecić powstanie przeciwko Rosjanom, mobilizując do tego szlachtę i chłopów. Towarzyszy mu wierny przyjaciel i były niewolnik, Domingo (Jason Mitchell). Tropem Kościuszki wraz z listem gończym podąża rosyjski rotmistrz, Dunin (Robert Więckiewicz). Za wszelką cenę chce on schwytać generała…

Smarzowski i jego „Wołyń”

Siedem lat wcześniej, w 2015 r., na terenie kolbuszowskiego skansenu Wojciech Smarzowski z udziałem lokalnych statystów nakręcił część zdjęć do swojego głośnego filmu „Wołyń”, który opowiadał o ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na wiejskiej ludności polskiej zamieszkującej Kresy. Na potrzeby produkcji rozebrano ogrodzenie wokół niektórych zabudowań. Zmieniono też kolorystykę wybranych wnętrz. Zdemontowano też siatkę w pobliżu młyna, która stanowiła granicę parku etnograficznego.
Zdjęcia do produkcji kręcono też w pobliskich miejscowościach: Trzęsówce i Lipnicy. W filmie wystąpiło 60 statystów z Kolbuszowej i okolic, który zostali wyłonieni w castingu.
Rok później, skansenowskie plenery dawnej wsi rzeszowskiej posłużyły dwukrotnemu laureatowi Oscara Alejandro González Ińárritu za scenerię do sequela „Zjawy”. To opowieść o wygłodniałej niedźwiedzicy, która planuje krwawy odwet na lasowiackim bartniku.

Paweł Galek