Wielka kłótnia o remizę, której… jeszcze nie ma

Plac przy skrzyżowaniu ulic Paderewskiego i Witolda od miesięcy czeka na ponowne rozpoczęcie inwestycji. Gdy w 2021 r. wjechał tu ciężki sprzęt, od razu pojawiła się woda i to był koniec prac. Fot. Archiwum OSP Słocina

Nie kończy się serial pt. „Budowa remizy OSP na Słocinie”. Na wczorajszej sesji Rady Miasta Rzeszowa znów pojawili się strażacy, którzy nie mogą doczekać się rozpoczęcia inwestycji. Oprócz zapewnień, że miasto robi wszystko, żeby w końcu wystartować z budową, usłyszeli kłótnie radnych, którzy wyzywali się od kłamców, zarzucali sobie oszczerstwa
i wprowadzanie w błąd opinii publicznej.

Zaczęło się niewinnie od pytania radnego PiS Jerzego Jęczmienionki. Chciał się dowiedzieć czy miasto wystąpiło już z wnioskiem do Wód Polskich o aktualizację pozwolenia wodno-prawnego i kiedy w budżecie znajdzie się kwota, która pozwoli na ogłoszenie przetargu i rozpoczęcie budowy. – Dzisiaj ogłaszamy przetarg na opracowanie dokumentacji zamiennej – odpowiedział mu wiceprezydent Dariusz Urbanik i krótko wyjaśnił, że poprzednią koncepcję trzeba było przeprojektować, co było spowodowane m.in. koniecznością podwyższenia całego obiektu i prośbami strażaków o kilka zmian. – W międzyczasie utraciła ważność decyzja o pozwoleniu wodno-prawnym. Dlatego musimy wystąpić o nowe i to jest objęte tym postępowaniem, które właśnie ogłaszamy.
O dobrych intencjach miasta zapewnił też Witold Walawender z Rozwoju Rzeszowa: – To nie jest tak, że prezydent czy Rada Miasta nie chce tej inwestycji. To nie wina miasta, ani wykonawcy, że teren był na tyle podmokły, że musieliśmy ją przesuwać. Remiza będzie realizowana i środki na nią były, są i będą
– stwierdził.

Szpyrka: – Radny Walawender przede wszystkim kłamie

Gdyby na tym zakończył, pewnie skończyłby się także temat budowy remizy. Dodał jednak: – Trochę się dziwię strażakom, że słuchając radnych PiS muszą cały czas przebywać na sesjach, żeby dowiedzieć się, jaka jest prawda. Miasto chce realizować i realizuje OSP Słocina – powtórzył, czym zdenerwował Mateusza Szpyrkę z PiS: – Nie sposób się nie odnieść do słów radnego Witolda Walawendra, który nie tylko wprowadza w błąd mieszkańców i strażaków, ale przede wszystkim kłamie – grzmiał. – I proszę nie mówić tutaj o intencjach, bo intencje to intencje, a fakty są takie, że budowa remizy miała już być rozpoczęta w 2020, a później w 2021 roku.
Radnego Jęczmienionki wcześniejsze zapewnienia też nie przekonały. – Nie wiem dlaczego, ale ta inwestycja ma strasznie pod górkę, widzę brak dobrej woli, żeby została rozpoczęta – mówił, gdy ponownie zabrał głos. – Zlecając wcześniejszy projekt na budowę i odbierając go, przyjęliśmy źle przygotowaną dokumentację. Wszyscy wiedzieli, że to jest teren podmokły, strażacy wielokrotnie zgłaszali, że należy go podnieść.
Po raz drugi głos zabrał również wiceprezydent Urbanik: – Kiedy zawitałem do ratusza, pierwszą rzeczą była rozmowa z wykonawcą odnośnie do budowy remizy. Okazało się, że brnięcie dalej w ten projekt, który był wtedy przygotowany, to byłoby nieszczęście.

Kamiński: – Tyle bzdur i dezinformacji się tu wkradło

W sali padły kolejne zapewnienia, że w tej chwili wszystko odbywa się zgodnie z planem. Po czym prowadzący obrady Andrzej Dec postanowił definitywnie zamknąć wątek i poprosił, żeby do tematu więcej nie wracać. Nie udało się. – Panie przewodniczący, ja jednak muszę kilka zdań powiedzieć, bo tyle bzdur i dezinformacji tutaj się wkradło z ust jednego i drugiego radnego z PiS. Jeszcze raz podkreślam – miasto Rzeszów i samorząd miasta Rzeszowa na czele z prezydentem chce wybudować remizę na Słocinie. Procedura wymagała zmiany dokumentacji. Rozumiem, że argumentacja merytoryczna nie trafia do Jerzego Jęczmnienionki, do radnego Szpyrki, ale to są konkrety. – Panie radny Kamiński, nas argumenty merytoryczne przekonują, tylko pan ich po prostu nie ma – usłyszał w odpowiedzi od Mateusza Szpyrki. Andrzej Dec nie wytrzymał: – Przykro mi, odbieram panu głos nie wracamy już do remizy. I to, na tej sesji był faktycznie koniec tematu.

Grzegorz Król