
Po 77 latach od wywiezienia z zamku Tarnowskich cennych dzieł i przedmiotów wchodzących w skład Kolekcji Dzikowskiej, zdeponowane w rzeszowskim Muzeum Okręgowym artefakty wróciły na swoje miejsce. Tarnobrzeg może się teraz poszczycić najlepiej zachowaną kolekcją ziemiańską w Polsce.
Wzbogacenie kolekcji nawet o jeden cenny obraz to wydarzenie wielkiej rangi dla kolekcjonerów i instytucji dbających o dzieła sztuki. Muzeum Historyczne Miasta Tarnobrzega ma to szczęście, że dzięki hojności rodziny Tarnowskich, jego zbiory muzealne powiększyły się właśnie o kolejnych ponad 70 niezwykle cennych eksponatów. To obrazy, biała broń, meble i inne cenne pamiątki rodu Tarnowskich, które do 1946 r. znajdowały się w Zamku Dzikowskim. Potem zostały z niego wywiezione i zdeponowane w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie. Po odkupieniu za część wartości kolekcji odzyskanych sądownie przez Tarnowskich, odebranych im rodowych zbiorów, po 77 latach historia zatoczyła koło i cenne eksponaty wróciły do domu.
Piękne, cenne i unikatowe
– Do Tarnobrzega wróciło ponad 70 eksponatów. To, co nas najbardziej cieszy, to broń biała, której do tej pory żeśmy nie mieli. Jest szabla husarska, która stanowi rzadkość, podobnie jak karabela z przełomu XVII o XVIII w. – to robota lwowska ze stacji damasceńskiej oraz broń biała pochodzenia orientalnego – mówi dr hab. Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega.
Oprócz wyjątkowych eksponatów broni, są także obrazy polskich i europejskich malarzy, kilkadziesiąt dziewiętnastowiecznych grafik i rzeźb, a także XIX-wieczne meble i wartościowe drobiazgi, które ważne były nie tylko dla rodu Tarnowskich, ale stanowią świadectwo polskiego dziedzictwa historycznego. Wśród takich artefaktów, dr hab. Tadeusz Zych zwraca uwagę m.in. na fragment oryginalnego, srebrnego okucia laski marszałkowskiej Jana Dzierżysława Tarnowskiego, który pełnił funkcję marszałka galicyjskiego sejmu krajowego. Szczególnie cenny dla muzeum jest także album ze zdjęciami dokumentującymi wystrój całego zamku w 1917 r., autorstwa Michała Affasonowicza.
Są to ostatnie przedmioty z Kolekcji Dzikowskiej, jakie po wieloletniej bataliach sądowych zostały odzyskane przez prawowitych właścicieli. Przypomnijmy, że 2 lata temu rodzina Tarnowskich na drodze sądowej odzyskała prawo do przedmiotów tworzących Kolekcję Dzikowską. Decyzją hrabiego Jana Tarnowskiego i dyrektora Muzeum Okręgowego w Rzeszowie Bogdana Kaczmara przedmioty te wróciły do Tarnobrzega.
Dzieła, których może pozazdrościć Luwr
W Zamku Dzikowskim w Tarnobrzegu są już także dzieła takich mistrzów jak Antoon van Dyck, Giovanni Francesco Barbieri zwany Guercino, Agostino i Lodovico Carracci, Alonso Cano, Andrea Sacchi, Salvadore Rosa, Federico Barocci, Gotfried Schalken, Józef Vernet i wielu innych. Są także obrazy polskich twórców: Juliusza i Wojciecha Kossaków, Jana Piotra Norblina, Józefa Pitschmanna, czy Kazimierza Pochwalskiego.
– Kolekcja Dzikowska była jedną z najcenniejszych kolekcji sztuki w całej Rzeczpospolitej – przypomina od lat dyrektor Zych. – Historia tej kolekcji jest długa i burzliwa, a powstała w wyniku działań wielu osób z rodu Tarnowskich. Sam początek należał jednak do Jana Feliksa i Walerii Tarnowskich. Kolekcja ta powstała dzięki modzie na tworzenie takich zbiorów, ale przede wszystkim znamienite polskie rody w wyniku braku mecenatu państwowego brały na siebie ciężar odpowiedzialności za gromadzenie pamiątek narodowych. Tak robili Czartoryscy, Tarnowscy i wielu innych.
Nie dała się zniszczyć
Jest coś niezwykłego w tej kolekcji, że ona nie dała się losom i różnym burzom historycznym, które próbowały ją zniszczyć. A los faktycznie ją doświadczył.
– Dość przypomnieć obecność Rosjan w Dzikowie w 1914 i 1915 r. i chęć wywiezienia najcenniejszych rzeczy. Burzliwe losy Republiki Tarnobrzeskiej i wojny polsko – bolszewickiej, które zagrażały kolekcji i jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń, czyli pożar zamku w grudniu 1927 r. Pożar, który nie zniszczył całej kolekcji, nie zniszczył najcenniejszych dzieł dzięki zaangażowaniu zwykłych ludzi, którzy przybyli je ratować, ponosząc za swoją odwagę i poświęcenie najwyższą cenę, czyli tracąc życie. Kolejna tragiczna data to rok 1939 r. i nawała niemiecka, hitlerowska, która rozproszyła tę kolekcję. Potem przyjście nowej władzy w 1944 r. i wypędzenie właścicieli z tego miejsca dopełniło rozproszenie kolekcji do wielu muzeów w całej Polsce – wyliczał dr Tadeusz Zych podczas jednej z wcześniejszych konferencji dotyczących powrotu kolekcji.
Wśród skarbów Tarnowskich, którymi może się poszczycić Zamek Dzikowski, jest już także ponad 500 dzieł sztuki, które przez ostatnie kilkadziesiąt lat znajdowały się w Muzeum Zamku w Łańcucie. Dzięki dokumentacji fotograficznej, około 50 z nich, udało się postawić lub powiesić dokładnie w tych samych miejscach, które przed laty wybrali dla nich Tarnowscy.
Łańcut i Tarnobrzeg z najcenniejszymi zbiorami
– Łańcut i Tarnobrzeg to na mapie Podkarpacia dwa najważniejsze muzea – mówi Dariusz Bożek, prezydent Tarnobrzega. – Dwa miejsca, gdzie te zbiory są bardzo wartościowe, przy czym Zamek Tarnowskich w Dzikowie wpisuje się w tej chwili w ogóle w listę tych ważnych miejsc w Polsce, które warto odwiedzić. To jest nasze dziedzictwo na wieki wieków naszego społeczeństwa tarnobrzeżan.
Muzeum Historyczne Miasta Tarnobrzega dzięki środkom ministerialnym kupiło od rodziny Tarnowskich łącznie ponad 2000 dzieł sztuki i przedmiotów o znaczeniu artystycznym i historycznym. Zbiory o wartości 32 mln zł, Tarnowscy sprzedali Tarnobrzegowi za ułamek ceny, bo za 4 mln zł.
Małgorzata Rokoszewska


