Wilk widziany na os. Słocina. Mieszkańcy czują niepokój!

Wilki coraz częściej pojawiają się w pobliżu zabudowań ludzkich. Przyczyną tego jest niestety łatwo dostępna baza pokarmowa, w tym głównie niezabezpieczone śmietniki i kompostowniki. Fot. Pixabay
(zdj. ilustracyjne)

Spotkanie wilka na górskim szlaku jest niewątpliwie niezwykłym przeżyciem. Jednak co zrobić, kiedy zwierzęta te pojawiają się w ogrodzie przed domem? Tak było niedawno na terenie rzeszowskiego os. Słocina.

– Wiem, że to nieprawdopodobne, ale już dwa razy widziałam wilka w pobliżu mojego domu. Sąsiad mówił, że obok na łące jest ogryziony szkielet sarny – napisała w mediach społecznościowych jedna z mieszkanek Słociny. Pod jej wpisem pojawiły się komentarze, a wśród nich potwierdzenie obecności wilka na tym osiedlu. – Tak, to prawda, wczoraj (poniedziałek) pracując na zewnątrz przed godz.10, również go zauważyłem, jak i sąsiedzi. Udało mi się odtworzyć zapis monitoringu domowego – przekazał inny mieszkaniec tego osiedla. Jednocześnie załączył on film z monitoringu, na którym widać biegnącego wilka lokalną drogą. – Temat został zgłoszony do koła łowieckiego wraz z materiałem filmowym – uzupełnia. Ale to nie jedyny komentarz. – Parę dni temu biegł na ul. św. Rocha w okolicy kapliczki – czytamy.
Do straży miejskiej trafiły pierwsze zgłoszenia od zaniepokojonych mieszkańców. – Wszystkie takie sygnały przekazujemy bezpośrednio do lekarza weterynarii. Informujemy też o tym wydział ochrony środowiska Urzędu Miasta. My nie podejmujemy samodzielnie żadnych decyzji w takich sprawach – mówi nam Marek Kruk, zastępca komendanta straży miejskiej w Rzeszowie.

Co jeszcze można zrobić?

Zdaniem społeczników Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, „wilk obserwowany przez kilka dni w odległości poniżej 30 m od zamieszkałych budynków (powtarzające się zdarzenia przez dłuższy czas)” powinny stać się celem większej ostrożności, a w niektórych przypadkach nawet odstraszane.
Łukasz Lis, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie zwraca z kolei uwagę, że zwierzęta te raczej zadomowiły się już w naszym regionie, a do ich obecności musimy się przyzwyczaić. Jednocześnie przekazał także, że włodarze gmin, na których terenie zaistniało ryzyko niewłaściwego, uciążliwego dla mieszkańców zachowania tych ssaków, powinni wystąpić do RDOŚ z wnioskiem o odstraszanie wilków. Do tej czynności wykorzystuje się petardy hukowe, a niekiedy broń pneumatyczną na gumowe kule. Podstawą do odstrzału wilka jest jego bezpośredni atak na człowieka, a co gorsza jego zagryzienie.

Dominik Bąk