
tarnobrzeski odcinek najdłuższej rzeki i promował dbanie o środowisko wraz
z Regionalnym Centrum Promocji Obszaru Natura 2000 Tarnobrzeska Dolina Wisły. Fot. Wiślana Odyseja Fb
Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła 22 kwietnia Międzynarodowym Dniem Matki Ziemi. Termin ten nie jest przypadkowy, bo wiąże się z gigantyczną katastrofą ekologiczną. Od lat dzień ten jest inspiracją do podejmowania proekologicznych działań przez dorosłych i dzieci, którym nie jest obojętny los otaczającej nas przyrody. Mamy wszak tylko jedną planetę i każdy z nas powinien się o nią troszczyć.
– Był rok 1968. Na wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, w okolicach Santa Barbara w Kalifornii doszło do gigantycznego wycieku ropy – przypomina Dominik Dobrowolski, ekolog, który od kilku lat organizuje akcję pod hasłem „Wiślana Odysaja”, a 22 kwietnia, w Dniu Ziemi, będzie przepływał przez podkarpacki odcinek królowej polskich rzek i pomoże sprzątać jej nabrzeże.
Podczas katastrofy ekologicznej, która miała miejsce 54 lata temu w USA, z uszkodzonej platformy wiertniczej wyciekło do oceanu kilkaset tysięcy galonów ropy. Doprowadziło to do śmierci tysięcy ptaków, delfinów oraz innych morskich zwierząt, a także dewastacji środowiska na wiele, wiele lat.
20 milionów ludzi upomniało się o Ziemię
– Wtedy właśnie z inicjatywy senatora Gaylorda Nelsona narodziła się idea, najpierw w USA później na poziomie ONZ, ustanowienia międzynarodowego Dnia Ziemi – informuje Dobrowolski. – Na dzień wielkiej akcji został wybrany 22 kwietnia 1970 roku. W tym dniu na ulice amerykańskich miast wyszło około 20 milionów osób, które chciały zademonstrować przeciwko niszczeniu środowiska naturalnego. Poszczególne grupy protestowały przeciwko wyciekom ropy, trującym fabrykom, elektrowniom, śmierdzącym ściekom, zanieczyszczeniu wód, toksycznym odpadom, stosowaniu pestycydów czy wymieraniu gatunków.
Ekolog nie kryje, że mimo upływu lat, rosnącej edukacji ekologicznej, dziś, w 2022 roku, możemy protestować przeciwko tym samym problemom…
Wracając jeszcze do wydarzeń sprzed lat, 22 kwietnia 1970 roku, odbył się pierwszy w historii Dzień Ziemi. Natomiast kilka miesięcy później powołano do życia Amerykańską Agencję Ochrony Środowiska. W skutek powyższego, podpisano wiele aktów prawnych, które miały na celu ochronę zagrożonych gatunków, a także walkę o zrównoważone środowisko. Działania te procentują do dziś.
Ekologiczne odyseje
W Polsce przykładem takiej inicjatywy jest projekt ekologicznych odysei. Jego pomysłodawcą jest ekolog i podróżnik Dominik Dobrowolski.
Mężczyzna od trzech lat przemierza Polskę i sprząta, a także organizuje liczne spotkania z setkami wolontariuszek i wolontariuszy, którym nie jest obojętny los Ziemi.
– W roku 2020 posprzątane zostało całe polskie wybrzeże, czyli ponad 500 km. W 2021 r. można było spotkać wolontariuszy na 830 km szlaku ciągnącego się od Bieszczadów po Sudety, gdzie sprzątali oni polskie góry – mówi Dominik Dobrowolski. – W tym roku trwa kolejna, licząca aż 1200 km wyprawa. To „Wiślana Odyseja”. W ramach tegorocznej akcji, przemierzamy z ekoekipą największą polską rzekę, sprzątając jest brzegi i dopływy.
Kajak „śmieciarka” przepłynie przez Tarnobrzeg
Za uczestnikami „Wiślanej Odysei” są już trzy etapy wielkiej ekologicznej wyprawy. Czwarty rozpoczyna się właśnie w Dniu Ziemi, czyli 22 kwietnia na Podkarpaciu, a dokładniej w w Tarnobrzegu.
– To będzie wyjątkowy etap, bo popłynę swoim kajakiem „śmieciarką” z Tarnobrzega przez Sandomierz do Kazimierza Dolnego – mówi Dominik Dobrowolski. Do wyprawy każdy może się przyłączyć na wodzie i na lądzie. Czwarty etap to trasa licząca 100 km. W planie są spotkania z mieszkańcami i wspólne akcje sprzątania w Tarnobrzegu, Sandomierzu oraz Kazimierzu Dolnym.
Każdej minuty trafia do mórz 25 ton plastiku
Głównym hasłem tegorocznych obchodów Dnia Ziemi jest „Mniej Plastiku”.
– Niestety, odpady plastikowe nie tylko spływają Wisłą i zanieczyszczają lasy łęgowe i ostatecznie Bałtyk, ale można je znaleźć już w postaci mikroplastiku w wodzie pitnej czy powietrzu. To problem globalny, bo każdej minuty do mórz i oceanów trafia 25 ton odpadów plastikowych. Dlatego tak ważne jest walczenie z plastikiem u źródła i redukowanie jego używania, szczególnie jednorazowych plastikowych opakowań, przedmiotów, które natychmiast po użyciu zamieniają się w odpady – uzmysławia Dominik Dobrowolski.
Każdy, kto 22 lub 23 kwietnia chciałby włączyć się w akcję organizowaną przez ekologa, może zrobić to w Tarnobrzegu. Tu, na prawym brzegu Wisły, przy promie rzecznym ekipa Dominika Dobrowolskiego zakotwiczy o godzinie 10. O godzinie 11.30 tego samego dnia, będzie go można spotkać na lewym brzegu Wisły na przystani w Sandomierzu, a dzień później, czyli w sobotę, 23 kwietnia na prawym brzegu Wisły na przystani w Kazimierzu Dolnym.
Każdy może zrobić coś dla Ziemi
Nie jest żadnym odkryciem, że mamy tylko jedną planetę i każdy z nas musi troszczyć się o nią codziennie. Poniżej podpowiadamy kilka prostych przykładów tego, co dobrego możemy zrobić dla środowiska nie tylko w Międzynarodowym Dniu Ziemi. Zaplanujmy dzień bez samochodu – gdy tylko jest to możliwe, zostawiajmy auto w garażu, korzystajmy częściej z roweru czy komunikacji miejskiej, poruszajmy się pieszo. Gdy coś nam się zepsuje, naprawiajmy zamiast wyrzucać. Segregujmy śmieci. Pamiętajmy, że tylko niecałe 10 procent plastiku podlega recyklingowi, dlatego na zakupach starajmy się wybierać produkty w szkle, puszkach lub papierowych opakowaniach. Robiąc zakupy, róbmy je z własną torbą, najlepiej bawełnianą. Woreczki foliowe rozkładają się bowiem ponad 400 lat.
Małgorzata Rokoszewska


