Wojewoda w obronie Browaru Leżajsk

– Z pełną determinacją staję po stronie osób, instytucji i organizacji, które zaangażują się w działania na rzecz uratowania zakładu. Przede wszystkim wspieram pracowników browaru i firm z nim współpracujących – mówi Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. Fot. Facebook

Nie milkną echa po decyzji właścicieli Browaru Leżajsk, którzy niespełna tydzień temu ogłosili zamknięcie produkcji piwa na Podkarpaciu. Jak już pisaliśmy wcześniej, pracę straci ponad 100 osób, a kolejne 300 z firm zewnętrznych nie może liczyć nawet na odprawy. Problemem coraz śmielej zaczynają interesować się lokalni samorządowcy.

Do decyzji Grupy Żywiec o zamknięciu z ostatnim dniem czerwca leżajskiego browaru, odniosła się Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. – To decyzja brzemienna w skutkach i ogromna strata dla samej gminy i całego subregionu leżajskiego – twierdzi. Zdaniem wojewody likwidacja jednego z największych na Podkarpaciu zakładów produkcji piwa „pociągnie za sobą poważne konsekwencje społeczne, powodując niemałe zamieszanie na rynku pracy”. – Nie chodzi tu jedynie o ludzi zatrudnionych w samym browarze, ale o setki tych, których miejsca pracy współistnieją dzięki jego funkcjonowaniu – przekazała Ewa Leniart w oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.

Duma miasta, symbol Podkarpacia

Zdaniem wojewody, decyzja o likwidacji produkcji w leżajskim browarze „to decyzja brzemienna w skutkach i ogromna strata dla samej gminy i całego subregionu leżajskiego” – uważa, która leżajski browar nazywa „dumą miasta” i „rozpoznawalną marką województwa podkarpackiego”. – Tradycje browarnicze sięgają tu wielu dziesiątek lat, czyniąc wytwarzane tu piwo jednym z najbardziej znanych w Polsce – zauważa Ewa Lenart i dodaje: – Ufam, że wspólnie wypracujemy rozwiązanie, które pozwoli nam zachować i dalej rozwijać jeden z symboli Podkarpacia. Pytaliśmy w piątek Podkarpacki Urząd Wojewódzki, czy znane są już szczegóły sposobów włączenia się wojewody w rozmowy ws. dalszych losów Browaru Leżajsk oraz czy Ewa Leniart będzie chcieć brać czynny udział w rozmowach pomiędzy związkami zawodowymi browaru a jego zarządem. Niestety, na nasze pytania nikt nie odpowiedział.

List do ambasadora Holandii w Polsce

Tymczasem Krzysztof Sobejko, wójt gminy Leżajsk, skierował list otwarty do ambasadora Holandii w Polsce – Ron von Dartela. W piśmie samorządowiec wskazuje, że „przez wiele lat Grupa Żywiec (właściciel Browaru Leżajsk – przyp. redakcja) utrudniała rozwój gminy, poprzez utrzymanie stref ochronnych ujęć wody,(…) rezygnując z wielu zamierzeń inwestycyjnych”. Wójt zaznacza także, że Browar Leżajsk jest najważniejszym zakładem w zarządzanej przez niego gminie. – W tych trudnych czasach ochrona miejsc pracy i godnego bytu polskich rodzin jest ważna, jak nigdy wcześniej – pisze Krzysztof Sobejko. Dlaczego list trafił do ambasadora Holandii w naszym kraju? Grupa Żywiec, właściciel Browaru Leżajsk, jest częścią holenderskiej grupy producentów piwa Heineken. Odpis tego listu trafił też do wiadomości do kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, parlamentarzystów z Podkarpacia, wojewody i marszałka województwa podkarpackiego.

Dominik Bąk