
Nie milkną echa po decyzji właścicieli Browaru Leżajsk, którzy niespełna tydzień temu ogłosili zamknięcie produkcji piwa na Podkarpaciu. Jak już pisaliśmy wcześniej, pracę straci ponad 100 osób, a kolejne 300 z firm zewnętrznych nie może liczyć nawet na odprawy. Problemem coraz śmielej zaczynają interesować się lokalni samorządowcy.
Do decyzji Grupy Żywiec o zamknięciu z ostatnim dniem czerwca leżajskiego browaru, odniosła się Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. – To decyzja brzemienna w skutkach i ogromna strata dla samej gminy i całego subregionu leżajskiego – twierdzi. Zdaniem wojewody likwidacja jednego z największych na Podkarpaciu zakładów produkcji piwa „pociągnie za sobą poważne konsekwencje społeczne, powodując niemałe zamieszanie na rynku pracy”. – Nie chodzi tu jedynie o ludzi zatrudnionych w samym browarze, ale o setki tych, których miejsca pracy współistnieją dzięki jego funkcjonowaniu – przekazała Ewa Leniart w oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Duma miasta, symbol Podkarpacia
Zdaniem wojewody, decyzja o likwidacji produkcji w leżajskim browarze „to decyzja brzemienna w skutkach i ogromna strata dla samej gminy i całego subregionu leżajskiego” – uważa, która leżajski browar nazywa „dumą miasta” i „rozpoznawalną marką województwa podkarpackiego”. – Tradycje browarnicze sięgają tu wielu dziesiątek lat, czyniąc wytwarzane tu piwo jednym z najbardziej znanych w Polsce – zauważa Ewa Lenart i dodaje: – Ufam, że wspólnie wypracujemy rozwiązanie, które pozwoli nam zachować i dalej rozwijać jeden z symboli Podkarpacia. Pytaliśmy w piątek Podkarpacki Urząd Wojewódzki, czy znane są już szczegóły sposobów włączenia się wojewody w rozmowy ws. dalszych losów Browaru Leżajsk oraz czy Ewa Leniart będzie chcieć brać czynny udział w rozmowach pomiędzy związkami zawodowymi browaru a jego zarządem. Niestety, na nasze pytania nikt nie odpowiedział.
List do ambasadora Holandii w Polsce
Tymczasem Krzysztof Sobejko, wójt gminy Leżajsk, skierował list otwarty do ambasadora Holandii w Polsce – Ron von Dartela. W piśmie samorządowiec wskazuje, że „przez wiele lat Grupa Żywiec (właściciel Browaru Leżajsk – przyp. redakcja) utrudniała rozwój gminy, poprzez utrzymanie stref ochronnych ujęć wody,(…) rezygnując z wielu zamierzeń inwestycyjnych”. Wójt zaznacza także, że Browar Leżajsk jest najważniejszym zakładem w zarządzanej przez niego gminie. – W tych trudnych czasach ochrona miejsc pracy i godnego bytu polskich rodzin jest ważna, jak nigdy wcześniej – pisze Krzysztof Sobejko. Dlaczego list trafił do ambasadora Holandii w naszym kraju? Grupa Żywiec, właściciel Browaru Leżajsk, jest częścią holenderskiej grupy producentów piwa Heineken. Odpis tego listu trafił też do wiadomości do kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, parlamentarzystów z Podkarpacia, wojewody i marszałka województwa podkarpackiego.
Dominik Bąk


