Wójt nie godzi się na kłamstwa

Podczas uroczystości, które odbyły się w Domostawie 10 lipca br., wmurowano akt erekcyjny pod budowę pomnika „Rzeź Wołyńska” i złożono urnę z ziemią z terenu tamtej kaźni. Fot. Społeczny Komitet Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska”.

O niewielkiej wsi Domostawa w powiecie niżańskim zrobiło się w ostatnim czasie głośno
z dwóch powodów. Po pierwsze, to właśnie tu ma stanąć słynny monument Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”,
a po drugie, to proboszcz właśnie tutejszej parafii przelał sobie na prywatne konto tuż przed przejściem na emeryturę 2 mln zł.

Dwie różne sprawy, ale jak się okazuje, łączą je, a właściwie stojących za nimi ludzi, pewne wspólne sprawy. Kilka dni temu, na światło dzienne wyciągnął je Zbigniew Walczak, wójt gminy Jarocin oraz prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska”.

Wmawia mediom, że to sprawka „mścicieli”

– Nie poruszałbym tej sprawy, gdyby główny bohater tego wydarzenia nie wmawiał mediom, że publiczne udostępnienie jego przelewów to wynik zemsty domniemanych „mścicieli” na nim, z powodu jego wrogości wobec pomnika „Rzeź Wołyńska”. W korespondencji z Salon24.pl atakuje niezidentyfikowanego radnego powiatowego, który „podpuszczony przez mścicieli” miał włamać się na konto parafii w Domostawie. Dla wp.wiadomości.pl, w tonie ironicznym gratulował „rozsądku mścicielom”. Ta błazenada pokazuje, z kim mamy do czynienia. Przykre, że osoba tego pokroju znalazła sobie wdzięcznych słuchaczy w Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu, w sprawie mającej związek z organizowaną przeze mnie jako wójta Gminy Jarocin wraz ze Społecznym Komitetem Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska w Domostawie uroczystością wmurowania aktu erekcyjnego pod pomnik w dniu 10 lipca – poinformował na profilu Fb Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” Zbigniew Walczak w dniu 16 września br.

Problem z udziałem we mszy św. znanego księdza

W lipcowych uroczystościach w Domostawie wzięło udział wiele osób, niewielu z nich jednak wiedziało, że jej organizatorzy walczyli o nieco inny jej przebieg.
– Otóż, pierwotnie z ks. Tadeuszem Isakowiczem – Zaleskim, honorowym przewodniczącym naszego Społecznego Komitetu Budowy Pomnika, nie zamierzaliśmy rozpoczynać uroczystości od mszy polowej. Miałem ogłosić w mediach społecznościowych, żeby osoby planujące wzięcie udziału we wmurowaniu aktu erekcyjnego pomnika rozwiązały problem uczestnictwa w niedzielnej mszy św. we własnym zakresie. Sam miałem zamiar uczestniczyć w tym dniu we mszy św. o godz. 11 w swojej parafii w Jarocinie, dlatego też zaproponowałem ks. Zaleskiemu, aby także wziął w niej udział. Nie wiedziałem wtedy, że wywoła to poważne reperkusje. W swojej naiwności sądziłem, że to nic zdrożnego, aby kapłan będąc poza swoją parafią, uczestniczył w nabożeństwie w jakimkolwiek innym kościele. Z grzeczności uprzedziłem proboszcza parafii jarocińskiej, że weźmie w niej udział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski – wyjaśnia wójt Walczak.
I tu zaczęły się problemy. Proboszcz poinformował wójta, że musi w tej sprawie skonsultować się z kurią. Kilka dni później okazało się, że o udział kapłana spoza parafii, organizator wydarzenia powinien zwrócić się do proboszcza Domostawy.
– Jako że proboszcz domostawski od kilku lat był na mnie śmiertelnie obrażony, gdyż nie otrzymał od gminy Jarocin dotacji na zasponsorowane już przez parafian i wykonane witraże do kościoła, poprosiłem swojego zastępcę, aby udał się na plebanię i zapytał ks. o możliwość uczestniczenia ks. Zaleskiego we mszy św. odprawianej w Domostawie. Reakcja księdza była łatwa do przewidzenia. Okazało się, że ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski nie był godzien uczestniczyć w mszach św. zarówno w Jarocinie, jak i w Domostawie.
Wówczas wójt zwrócił się do Sandomierskiej Kurii o wyrażenie zgody na odprawienie polowej mszy św. w dniu 10 lipca na terenie planowanym do wzniesienia pomnika „Rzeź Wołyńska”.

Nie ma zgody na mszę polową

Prośba ta, spotkała się jednak z odmową, na którą według wójta duży wpływ miał słynny już „ksiądz od milionów”. – W uroczystości wezmą udział środowiska patriotyczne, w tym kresowe z całej Polski. Pozostając w nadziei, iż ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów nie są ofiarami mniej godnymi do upamiętnienia niż ofiary niemieckiego i sowieckiego bestialstwa, liczę na przychylne potraktowanie mojej prośby” – przekonywał wójt, licząc na pozytywną odpowiedź kurii. Takiej jednak nie dostał.
Proboszcz Domostawy miał wysunąć szereg zarzutów, w tym dotyczące utworzonej przez gminę na terenie cmentarza kwatery wojennej, w której zostały złożone bez obrzędów religijnych ekshumowane szczątki z mogił w Zdziarach i Domostawie poległych żołnierzy z I wojny oraz rzekomych napięć lokalnego środowiska, dotyczących postawienia pomnika i groźbach, które z tego powodu miałby otrzymywać kapłan.
A jak twierdzi wójt, rzekome „napięcia” jak i otrzymywane „groźby”, to wymysł byłego proboszcza Domostawy. W kwestii postawienia pomnika „Rzeź Wołyńska” nie było bowiem żadnych kontrowersji w parafiach.
– O tym, że pomnik ma zostać wzniesiony w gminie Jarocin wiadomo było mieszkańcom gminy już od wiosny 2019 roku. Po mojej rozmowie z Mistrzem Andrzejem Pityńskim w listopadzie 2018 roku i jego akceptacji dla lokalizacji pomnika „Rzeź Wołyńska” przy drodze ekspresowej S19 w okolicy Domostawy w gminie Jarocin, zapoznałem radnych Rady gminy z tą propozycją. W maju 2019 roku w lokalnym piśmie pt. „Państwo Jarocin”, ukazał się mój artykuł na ten temat. Do chwili obecnej odbyło się szereg zebrań wiejskich z moim udziałem i nie było przypadku aby ktokolwiek skrytykował pomysł wzniesienia pomnika w naszej gminie. Do parafii Domostawa należą sołectwa: Domostawa, Zdziary, Kutyły, Katy i Szwedy. Zebrania wiejskie w tych sołectwach odbywały się w: 2019, 2020 i 2021 roku. Na żadnym z tych zebrań nikt nie wypowiedział się krytycznie o wzniesieniu pomnika. Sporadycznie były tylko pytania o postęp prac. Trudno uwierzyć księdzu, że otrzymywał pogróżki, skoro ja, jako przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika oraz jego członkowie, żadnych pogróżek nie dostawaliśmy – nie kryje wójt.

Małgorzata Rokoszewska