
Podopieczni trenera Marka Rybkiewicza rozegrali najlepszy mecz w bieżącym sezonie.
WÓLCZANKA Wólka Pełkińska 5
HUTNIK Kraków 1
(2-1)
1-0 Pietluch (14.), 1-1 Kędziora (28.), 2-1 Pietluch (39.), 3-1 Gwóźdź (53.), 4-1 Pietluch (71.), 5-1 Czyrny (88.)
WÓLCZANKA: Strączek – Podstolak, Wrona, Khorolskyi, Lech, Kocur (77. Buczek), Gwóźdź (74. Viscovich), Mianowany (67. Zygmunt), Hajduk, Słysz (71. Majka), Pietluch (77. Czyrny)
HUTNIK: Zając – Jaklik, Bienias, Kołodziej (59. Pietrzyk), Tetych (71. Linca), Kurek (81. Broda), Kędziora, Gawęcki (59. Reczulski), Świątek, Marszalik, Pachowicz (59. Kotwica)
Sędziował: Jakub Moskal (Skarżysko – Kamienna). Żółte kartki: Strączek, Czyrny oraz Marszalik, Bienias, Gawęcki. Czerwone kartki: Marszalik (57. druga żółta), Bienias (88. druga żółta). Widzów 300.
Już w 3. minucie przed szansą wpisania się na listę strzelców stanął Szymon Hajduk, ale przy jego strzale z pola karnego udanie interweniował golkiper Hutnika. Chwilę później młody pomocnik Wólczanki ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak i tym razem jego uderzenie było nieskuteczne. Wreszcie w 14. minucie miejscowi skutecznie zaatakowali. Akcję w środkowej strefie zainicjował Bartłomiej Słysz, który zagrał do Krzysztofa Pietlucha, a ten niczym wytrawny sprinter ruszył w kierunku bramki rywala, a następnie z linii pola karnego skierował futbolówkę do siatki. Niespełna kwadrans później był już jednak remis. W zamieszaniu w polu karnym gospodarzy najprzytomniej zachował się Łukasz Kędziora, który z bliska wepchnął piłkę do bramki. Niespełna kilkadziesiąt sekund później „Hutnicy” mogli wyjść na prowadzenie, ale sytuacji sam na sam nie wykorzystał Hubert Pachowicz. A że niewykorzystane sytuacje zazwyczaj się mszczą, więc jeszcze przed przerwą miejscowi zdołali pokonać Mateusza Zająca. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Marka Gwoździa, Mateusz Podstolak przedłużył piłkę głową do Krzysztofa Pietlucha, a ten również głową przymierzył nie do obrony. Po zmianie stron gole strzelali już tylko gospodarze. Najpierw trójkową akcję w wykonaniu Mateusza Kocura, Krzysztofa Pietlucha i Marka Gwoździa, ten ostatni sfinalizował efektownym uderzeniem. W 71. minucie trzeciego gola w tym meczu zdobył głową niezawodny Krzysztof Pietluch. Z kolei tuż przed końcem dokładne zagranie Geronimo Viscovicha na bramkę zamienił inny rezerwowy, a mianowicie Dawid Czyrny.
hm
[ngg_images source=”galleries” container_ids=”664″ display_type=”photocrati-nextgen_basic_thumbnails” override_thumbnail_settings=”0″ thumbnail_width=”240″ thumbnail_height=”160″ thumbnail_crop=”1″ images_per_page=”20″ number_of_columns=”0″ ajax_pagination=”0″ show_all_in_lightbox=”0″ use_imagebrowser_effect=”0″ show_slideshow_link=”1″ slideshow_link_text=”[Pokaz zdjęć]” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”500″]


