Wulgarne napisy na klasztornym murze

W przyszłym roku sędziszowski ratusz przy wsparciu ze strony przedsiębiorców planuje odnowić frontową część muru klasztornego. Fot. Paweł Galek

Napisy i rysunki, które od lat szpeciły mur otaczający klasztor Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, w końcu zniknęły. Było to możliwe dzięki miejscowym przedsiębiorcom, którzy sfinansowali zamalowanie „graffiti”. Na murze pojawiły się tabliczki z takim oto apelem: „Prosimy, aby nie czynić tu napisów. Aby uszanować ludzi tędy przechodzących i za tymi murem. Lepiej pomódl się za zmarłych ludzi spoczywających na cmentarzu, który jest za Tobą. Pokój i dobro. Bracia Kapucyni”.

Sędziszowski klasztor wraz z kościołem pw. św. Antoniego zbudowano w latach 1739-56. Równie cenny jest mur otaczający te obiekty. Tyle, że od lat szpeciły go różne, często wulgarne rysunki i „napisy”. Z miesiąca na miesiąc było ich coraz więcej.

Pomogli przedsiębiorcy

Na szczęście tuż przed dniem Wszystkich Świętych udało się zmobilizować lokalnych przedsiębiorców, którzy sfinansowali odmalowanie muru. Dlaczego nie zrobił tego Urząd Miejski? Burmistrz Bogusław Kmieć tłumaczy, że samorząd nie mógł inwestować w nie swój majątek. Tak też było w przypadku muru, który dodatkowo jest zabytkiem i jest chroniony. Dlatego ratusz zmobilizował przedsiębiorców, którzy sfinansowali całe zadanie.
– Jestem bardzo wdzięczny za odmalowanie tego muru
– oświadczył radny Marcin Lach. – Zdaję sobie sprawę, że były pewne ograniczenia z racji tego, że jest to obiekt zabytkowy. Ale udało się we Wszystkich Świętych można było zobaczyć efekt. Pozostaje wierzyć, że mieszkańcy uszanują ten mur i nie pojawią się na nim nowe napisy.

Chcą rozbudować oświetlenie

– Również chciałbym podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w odmalowanie muru klasztornego, w tym i firmom, które zechciały wesprzeć tę inicjatywę – dodał burmistrz Kmieć. – Prosili, żeby ich nie ujawniać, bo zrobili to z dobrego serca. My jako samorząd nie mogliśmy finansować. Zorganizowaliśmy więc grupę przedsiębiorców. Myślimy, żeby w podobny sposób w przyszłym roku odnowić frontową część muru klasztornego – zaznaczył.
Wandali odstraszyć ma inwestycja, którą już zapowiedział burmistrz: – Chcemy rozbudować oświetlenie przy ul. Kapucyńskiej. Chodzi o to, żeby było jasno po obu jej stronach tego traktu, także wzdłuż parkingu. Im bardziej ten teren będzie doświetlony, tym mniejsza będzie możliwość organizowania tam nieformalnych imprez czy spotkań – dodał.

Paweł Galek